Forum Bulgaricus
Majorka - jeśli zwiedzać to tylko zimą ! - Wersja do druku

+- Forum Bulgaricus (http://bulgaricus.pl/forum)
+-- Dział: Tematy inne (http://bulgaricus.pl/forum/forumdisplay.php?fid=11)
+--- Dział: Jeśli nie Bułgaria i Bałkany to... (http://bulgaricus.pl/forum/forumdisplay.php?fid=60)
+--- Wątek: Majorka - jeśli zwiedzać to tylko zimą ! (/showthread.php?tid=1293)

Strony: 1 2


Majorka - jeśli zwiedzać to tylko zimą ! - makej - 09-03-2020

Wybraliśmy się na Majorkę z parą znajomych.
Bilety lotnicze kupione 12 grudnia 2019 za pośrednictwem strony flipo.pl.
Termin wyjazdu 27.02. - 02.03. 2020.
Wylot z lotniska Berlin-Shoenefeld. Jako że mamy do Berlina bliżej jak do Warszawy nie stanowi to problemu. Z Leszna S5 do Poznania dalej A2 do Świecka 10 do Berlina - 2h 58 min jazdy
Koszt wycieczki:
- bilety w dwie strony 107 zł od osoby z bagażem podręcznym. Linie lotnicze Ryanair.
- dokupiliśmy 1 szt bagażu rejestrowanego 20 kg na 4 osoby - 320 zł
- parking strzeżony dla samochodu Dein Steinplatz 86 zł za 5 dni.
- nocleg w Can Pastilla ( obrzeża stolicy Palma de Mallorca) 4 km od lotniska, 50 m od morza, kupiony
 na Airbnb 4 noce 1680 zł do podziału na 4 osoby - świetna miejscówka
- wynajęcie samochodu na 5 dni online 173 zł + 300 zł pełne ubezpieczenie, auto Opel Mocca + paliwo
 do pełna - w naszym przypadku 42 euro. Blokada na karcie 140 euro za paliwo do czasu zwrotu auta.
 Wypożyczalnia Goldcar - terminal lotniska Palma de Mallorca.

Przygotowania do wyjazdu trwały od grudnia 2019, w zasadzie dzień po zakupie biletów : zakup map, przewodników, ustalanie tras wycieczek, ustalanie najlepszych (ale nie najdroższych) restauracji na trasie wycieczek za pośrednictwem strony Tripadvisor, ustalanie atrakcji "do zaliczenia" na trasie tzw. must see.
Droga do Berlina przebiegła spokojnie i zgodnie z czasem wg Google Maps.

[Obrazek: IMG-20200227-104705.jpg]

Konia już podstawili :

[Obrazek: IMG-20200227-134142.jpg]

[Obrazek: IMG-20200227-141705.jpg]

[Obrazek: IMG-20200227-151027.jpg]

Lot planowo, po 2,5 godzinach jesteśmy na Majorce. Sprawny odbiór bagażu i formalności z odbiorem auta i po 15 minutowej jeździe samochodem wita nas Carlos, syn właściciela apartamentu. Majorka wita nas piękną pogodą - przez cały pobyt 19 -21 st.C.

W tle nasz apartament (błękitny budynek)

[Obrazek: IMG-20200228-081540.jpg]

Z uwagi na to, że zgłodnieliśmy - kolacja w pobliskiej pizzerii :

[Obrazek: IMG-20200227-201658.jpg]

widać, że smakowało, w końcu prowadzi ją rodowity Włoch :

[Obrazek: IMG-20200227-202311.jpg]

[Obrazek: IMG-20200228-081700.jpg]

Jeszcze tylko zakupy na jutrzejsze śniadanie w Supermarkecie La Parada i spać bo jutro o 7.00 pobudka i o 8.30 wyjazd na pierwszą wycieczkę. Na marginesie za zakupy, zaskoczeni miło, płacimy niecałe 50 euro a kupiliśmy: po kilka opakowań odpowietrzonych serów, szynek, salami, każda po 1 euro (ca 15 dkg), pomidory, papryka czerwona, cebula, cytryny, pomarańcza, wody do picia, dwa rodzaje pieczywa, margaryna Rama, butelka 0,7 Sangrii - rewelacja - to nie ta sama Sangria co u nas, cola, oraz Absolut 0,7.
Taniej jak u nas w Lidlu...

cdn


RE: Majorka - jeśli zwiedzać to tylko zimą ! - makej - 10-03-2020

Piątkowy poranek wita nas słońcem. Postanawiamy, że dzisiaj poruszamy się bez auta (przynajmniej wypiję jakieś piwo). Jednym z punktów obowiązkowych na Majorce jest podróż zabytkowym pociągiem z XVIII w. z Palma de Mallorca do Soller a następnie równie zabytkowym tramwajem do Port de Soller.
Wstajemy o 7.00, śniadanie popijane Sangrią i o 8.40 wychodzimy na pobliski przystanek autobusowy. Jak wspomniałem Can Pastilla jest osobną miejscowością ale niejako dzielnicą Palmy, kursuje tu autobus miejski nr 35 średnio co 10 min, wieczorem co 30 min. 16 przystanków i jesteśmy na Plaza d' Espania - głównym miejscu przesiadkowym ( tu przecinają się dwie linie metra, linie autobusów miejskich i podmiejskich ) oraz stacja pociągu Tren de Soller.
Przewodniki piszą żeby po bilety zjawić się na 40 min przed odjazdem, my też tak jesteśmy i na nasz wyjazd jest jeszcze 349 miejsc (na 370). Mamy jeszcze czas to udajemy się na Plaza d'Major i zobaczyć okoliczne wąskie uliczki.

[Obrazek: IMG-20200228-092424.jpg]

[Obrazek: IMG-20200228-092559.jpg]

[Obrazek: IMG-20200228-092608.jpg]

[Obrazek: IMG-20200228-092633.jpg]

[Obrazek: IMG-20200228-092446.jpg]


Wyjeżdżamy o 10.00, krótko przed przybyciem okazuje się że jest jeszcze tylko 25 miejsc wolnych w pociągu

[Obrazek: IMG-20200228-090609.jpg]

[Obrazek: IMG-20200228-094042.jpg]

[Obrazek: IMG-20200228-094028.jpg]

Linia kolejowa Palma - Soller została wybudowana w XVIII w. Soller - kotlina górska słynąca ze specyficznego mikroklimatu sprzyjającego uprawom pomarańczy, cytryn i mandarynek. To prawdziwe zagłębie cytrusowe, głównie pomarańczowe. Rolnicy przedzieleni pasmem górskim Serra de Tramuntana nie mieli jak transportować cytrusów do stolicy stąd pojawiła się myśl wybudowania drogi kolejowej co było nie lada wyzwaniem. Trasę ostatecznie wybudowano a teraz służy jako atrakcja turystyczna. Podczas godzinnej jazdy (29 km) przecina się pasmo górskie z malowniczymi widokami , 14- toma tunelami, kilkoma mostami i 5 minutowej przerwie na foto mniej więcej w połowie drogi.

[Obrazek: IMG-20200228-094413.jpg]

[Obrazek: IMG-20200228-105501.jpg]

[Obrazek: IMG-20200228-110829.jpg]

[Obrazek: IMG-20200228-110838.jpg]

[Obrazek: IMG-20200228-111125.jpg]

[Obrazek: IMG-20200228-112205.jpg]

[Obrazek: IMG-20200228-112338.jpg]

[Obrazek: IMG-20200228-112528.jpg]

Po dojeździe do Soller mamy trochę czasu na kawę, tradycyjne ciastko ensaimada ( ciasto półfrancuskie zawijane w formie "ślimaka" z czekoladą lub jabłkiem lub innym nadzieniem, często jednak tylko z cukrem pudrem podawane na ciepło) oraz na eksplorację przyległych do rynku uliczek. Tramwaj do Post de Soller kursuje bowiem co pół godziny.
Miasteczko Soller wybudowano celowo z dala od morza z obawy przed atakami wrogów od tej właśnie strony.
Siadamy w kawiarence w samym centrum rynku, w której stoliki przedzielone są torami tramwajowymi, o tej godzinie nie ma jeszcze dużo turystów co nas cieszy, zasiadają za to tubylcy na poranną kawę lub kanapki pa amb oli. Wsłuchujemy się w gwarną rozmowę kobitek - emerytek, które zapewne obgadują innych Smile Dwukrotnie przez kawiarenkę przejeżdża tramwaj głośno dając sygnał aby zasiadający wsunęli bardziej krzesła pod stoliki aby ich nie potrącił.

[Obrazek: IMG-20200228-114506.jpg]

[Obrazek: IMG-20200228-114807.jpg]

[Obrazek: IMG-20200228-113003.jpg]

[Obrazek: IMG-20200228-113028.jpg]

[Obrazek: IMG-20200228-120200.jpg]

Oczywiście nie obyło się bez spróbowania świeżo wyciskanego soku z pomarańczy, które jak mówiła kelnerka jeszcze wczoraj wisiały na drzewie. Posileni udajemy się w okoliczne uliczki. Zaczynamy od kościółka Sant Bartomeu, który góruje na ryneczku.

[Obrazek: IMG-20200228-113431.jpg]

[Obrazek: IMG-20200228-121629.jpg]

[Obrazek: IMG-20200228-121648.jpg]

[Obrazek: IMG-20200228-122817.jpg]

[Obrazek: IMG-20200228-122822.jpg]

[Obrazek: IMG-20200228-123158.jpg]

[Obrazek: IMG-20200228-123220.jpg]

[Obrazek: IMG-20200228-124142.jpg]

[Obrazek: IMG-20200228-124149.jpg]

[Obrazek: IMG-20200228-125310.jpg]

O 12.30 wsiadamy do tramwaju do Port de Soller...

[Obrazek: IMG-20200228-113416.jpg]

... i po 20 minutach jesteśmy w pięknym portowym mieście

[Obrazek: IMG-20200228-132153.jpg]

[Obrazek: IMG-20200228-132744.jpg]

[Obrazek: IMG-20200228-132756.jpg]

[Obrazek: IMG-20200228-132824.jpg]

[Obrazek: IMG-20200228-132832.jpg]

A jak w portowym to nie wypada nie spróbować potraw z owocami morza zwłaszcza że pora obiadowa, bierzemy danie dnia - "Menu del dias" za 14,90 euro - przystawka, danie główne i deser. Dodatkowo płatne piwo  San Miguel.

[Obrazek: IMG-20200228-135439.jpg]


[Obrazek: IMG-20200228-135447.jpg]

[Obrazek: IMG-20200228-135504.jpg]

[Obrazek: IMG-20200228-141938.jpg]

Kilka fotek w porcie jachtowym

[Obrazek: IMG-20200228-151146.jpg]

[Obrazek: IMG-20200228-151353.jpg]

[Obrazek: IMG-20200228-152107.jpg]

[Obrazek: IMG_20200228_151503.jpg]

[Obrazek: IMG_20200228_152157.jpg]

I pora na powrót do Palmy

[Obrazek: IMG_20200228_153629.jpg]

[Obrazek: IMG_20200228_154410.jpg]

cdn


Majorka - jeśli zwiedzać to tylko zimą ! - igi123 - 11-03-2020

Super foty i relacja fajna

Wysłane przy użyciu Tapatalka


RE: Majorka - jeśli zwiedzać to tylko zimą ! - dżek - 11-03-2020

Telefon daje radę jak widzę. Wycieczka udana, żarełko super!


RE: Majorka - jeśli zwiedzać to tylko zimą ! - myszabe - 11-03-2020

Bardzo dobra relacja - świetnie się czyta Smile


RE: Majorka - jeśli zwiedzać to tylko zimą ! - makej - 11-03-2020

Majorka - dzień trzeci
Przyszła pora na pierwszą z opracowanych jeszcze w Polsce wycieczek samochodowych. Pierwsza i zarazem najdłuższa, najbardziej wyczerpująca zwłaszcza kierowcę, czyli mnie, chyba najbardziej malownicza i widokowa ale widokowa niestety nie dla kierowcy Smile
Trasa prowadzi przez północno-zachodnią część wyspy , przebiega prze pasmo górskie Serra de Tramuntana. Te słynne serpentynki to raj dla cyklistów, dbających o formę, których dużo o tej porze roku. Droga Ma-10 z Fornalutx i dalej Ma-2141 do Sa Calobra – do złudzenia przypomina "naszą" Transalpinę tylko z tą różnicą, że wysokość do której się wspinamy to Coll dells Reis 682m.n.p.m
ze słynnym "krawatem" czyli zakrętem o promieniu 270 stopni. Cała droga to szalony projekt genialnego inżyniera
zafascynowanego spaghetti.
Mapa wycieczki

[Obrazek: Wycieczka-nr-2.jpg]

Wstajemy jak zawsze o 7.00 ( ekipa zaczyna się buntować Smile ) ale to jest konieczne bowiem wycieczka całodniowa a to końcówka lutego więc zachód słońca przed 18.00. Po dobrym śniadaniu popitym Sangrią ok. 8.30 wyruszamy w trasę.
Pierwszą miejscowością must see jest Fornalutx prawdopodobnie najładniejsza wioska na Majorce z wąskimi kamiennymi uliczkami.

[Obrazek: IMG_20200229_090650.jpg]

[Obrazek: IMG_20200229_090748.jpg]

[Obrazek: IMG_20200229_090859.jpg]

[Obrazek: IMG_20200229_090957.jpg]

[Obrazek: IMG_20200229_091006.jpg]

[Obrazek: IMG_20200229_091419.jpg]

[Obrazek: IMG_20200229_092013.jpg]

[Obrazek: IMG_20200229_092139.jpg]

[Obrazek: IMG_20200229_092427.jpg]

[Obrazek: IMG_20200229_094136.jpg]

[Obrazek: IMG_20200229_094347.jpg]

[Obrazek: IMG_20200229_094415.jpg]

[Obrazek: IMG_20200229_094456.jpg]

[Obrazek: IMG_20200229_094637.jpg]

Zmęczeni ale szczęśliwi siadamy w jednej z pustych kafejek i razem z miejscowymi raczymy się kawą i świeżo wyciskanym sokiem z pomarańczy.
Jedziemy dalej i za kilka kilometrów zaczyna się słynna trasa Ma-2141. Nie mam z dużo zdjęć z tej trasy z racji kierowania pojazdem ale kolega nagrał prawie półgodzinny film w jakości 4K, który jeszcze bez obróbki a już robi wrażenie. Teraz rozumiem co czuli inni pasażerowie nie siedzący za kierownicą.
Zdjęcia z "krawatu" - pierwsze dwa niestety z widocznym palcem ale z uwagi na silny wiatr na szczycie nie odważyłem się zamontować świeżego P30 Pro do selfisticka Smile

[Obrazek: IMG-20200229-103137.jpg]

[Obrazek: IMG-20200229-103141.jpg]

[Obrazek: IMG-20200229-103216.jpg]

[Obrazek: IMG-20200229-103250.jpg]

[Obrazek: IMG-20200229-103351.jpg]

cdn


RE: Majorka - jeśli zwiedzać to tylko zimą ! - makej - 15-03-2020

Odbijamy z głównej trasy do Sa Calobra. Dla uspokojenia nerwów (chwilowego, bo czeka nas powrót) po serpentynkach dojeżdżamy do dzikiej plaży i zatoki Cala Tuent. Oprócz nas na parkingu tylko jeden samochód i na plaży jedno małżeństwo z dzieckiem.

[Obrazek: IMG-20200229-110310.jpg]

[Obrazek: IMG_20200229_110849.jpg]

[Obrazek: IMG_20200229_110827.jpg]

[Obrazek: IMG_20200229_111011.jpg]

[Obrazek: IMG_20200229_112016.jpg]

Warunki pozwalają puścić drona ale tylko na kilka minut bo nagły powiew wiatru mocno nas wystraszył, na szczęście dron już był na ziemi.
Jedziemy dalej do Sa Calobra.
Miejsce magiczne. Trzeba zaparkować na pustym o tej porze roku parkingu,latem dochodzi do sytuacji że policja stoi przed skrzyżowaniem do Sa Calobra i nie wpuszcza dalej gdy parking jest pełny. Nie ma bowiem możliwości kontynuacji jazdy, po prostu parking i dalej trzeba iść pieszo ok. 100m.
Sa Calobra to piękna zatoka i kilka głównie samoobsługowych barów, przystań stateczku wycieczkowego tam też zatrzymujemy się na kawę i ciasto.

[Obrazek: IMG-20200229-115655.jpg]

[Obrazek: IMG_20200229_115711.jpg]

[Obrazek: IMG_20200229_122410.jpg]

[Obrazek: IMG_20200229_121401.jpg]

[Obrazek: IMG_20200229_122610.jpg]

[Obrazek: IMG_20200229_123717.jpg]

[Obrazek: IMG_20200229_122700.jpg]

To co nas ma spotkać za chwilę to prawdziwa uczta dla oczu. Z Sa Calobra przechodzi się dalej do pobliskiego wąwozu Torrent de Pareis. Malownicza kilkuset metrowa trasa piesza, przejście dwoma podświetlanymi tunelami wydrążonymi w skałach i jesteśmy w sercu wąwozu. Tutaj latem jest bardzo gwarno, jedni zażywają kąpieli w przepięknej zatoce inni udają się w przeciwnym kierunku - eksplorować wąwóz w kierunku gór. Trzeba jednak mieć buty trekingowe i najlepiej nieprzemakalne
bowiem dnem wąwozu płynie rzeczka mniej lub bardziej rozlewająca się po wąwozie w zależności od pory roku.

[Obrazek: IMG_20200229_122558.jpg]

[Obrazek: IMG_20200229_124051.jpg]

[Obrazek: IMG_20200229_124117.jpg]

[Obrazek: IMG_20200229_124255.jpg]

[Obrazek: IMG_20200229_124435.jpg]

[Obrazek: IMG_20200229_124706.jpg]

[Obrazek: IMG_20200229_125032.jpg]

[Obrazek: IMG_20200229_125535.jpg]

[Obrazek: IMG_20200229_125558.jpg]

Tu też w planach był dron by pokazać wąwóz z góry ale zbyt silny wiatr uniemożliwił jego start. Polecam filmiki na youtube np ten : https://www.youtube.com/watch?v=KYN0LXG1ztE

Jedziemy dalej aby osiągnąć dzisiejszy cel czyli najbardziej na północ wysunięty przylądek Cap Formentor.
Po drodze zatrzymujemy się na obiad w miejscowości Pollensa gdzie na ryneczku siadamy w jednej z polecanych restauracyjek.

[Obrazek: IMG_20200229_143853.jpg]

[Obrazek: IMG_20200229_144456.jpg]

[Obrazek: IMG_20200229_144459.jpg]

[Obrazek: IMG_20200229_144504.jpg]

W tej miejscowości znajduje się jedna z atrakcji - 365 schodów kalwaryjskich - 365 Calvari Steps, zakończonych pięknym małym kościółkiem i wspaniałymi widokami z góry. Niestety po analizie czasu i drogi jaka jeszcze nas czeka postanawiamy że odpuszczamy wejście na górę. Robimy tylko fotkę i uciekamy.

[Obrazek: IMG_20200229_153432.jpg]

Punktem obowiązkowym lub nawet dwoma (ten drugi tylko dla tych bez lęku wysokości czyli coś dla nas Smile ) na trasie na przylądek są : Punkt widokowy Mirador Es Colomer oraz wieża obronna Albercutx Watchtower.

[Obrazek: IMG-20200229-160705.jpg]

[Obrazek: IMG-20200229-160812.jpg]

[Obrazek: IMG-20200229-160906.jpg]

[Obrazek: IMG-20200229-161155.jpg]

[Obrazek: IMG-20200229-161318.jpg]

[Obrazek: IMG-20200229-161443.jpg]

[Obrazek: IMG-20200229-161911.jpg]

[Obrazek: IMG-20200229-163811.jpg]

[Obrazek: IMG-20200229-163906.jpg]

[Obrazek: IMG-20200229-163915.jpg]

[Obrazek: IMG-20200229-164245.jpg]

[Obrazek: IMG-20200229-164542.jpg]

[Obrazek: IMG-20200229-164545.jpg]

[Obrazek: IMG-20200229-164633.jpg]

Jedziemy dalej do celu pozostało już tylko kilkanaście kilometrów ale znowu po serpentynkach.
Jesteśmy na miejscu zwieńczeniem którego jest latarnia morska.

[Obrazek: IMG-20200229-172853.jpg]

[Obrazek: IMG-20200229-172932.jpg]

[Obrazek: IMG-20200229-173048.jpg]

[Obrazek: IMG-20200229-173113.jpg]

Po zakończonym zwiedzaniu udajemy się jeszcze na spotkanie ze znajomym Polakiem - Marcinem mieszkającym na stałe na Majorce w miejscowości Alcudia. Z przylądka mamy do niego ok 20 km.
Alcudia to typowo wypoczynkowa miejscowość podobna do bułgarskiego Sozopolu - też ma ruiny starożytnego miasta i liczne wykopaliska archeologiczne. Posiada najdłuższą kilkukilometrową plażę miejską z przylegającą do niej promenadą pieszo-rowerową.
Od Alcudii w stronę wschodnią wybrzeża Majorki rozpoczynają się liczne miejscowości z plażami z miałkim piaskiem a więc zupełnie inny krajobraz jak na zachodzie wyspy gdzie dominują klify i kamienie.
Tą część wyspy zostawiamy sobie jednak na następny raz bo braknie czasu.
Z Marcinem fajnie się rozmawia, dowiadujemy się więcej niż jest to napisane w przewodnikach o paśmie górskim Serra Tramuntana, okazuje się że skrywa ono wiele jaskiń i wodospadów, które można zwiedzać razem ze wspinaczami górskimi i tylko pod ich opieką (Marcin do nich należy). Brzmi to obiecująco, kolega może zorganizować nam taki ekstremalny wypad następnym razem ale oprócz mnie nie ma chętnych Smile
Tak sobie siedzimy w kolumbijskiej restauracji, zajadając się tamtejszą kuchnia i popijając tym :

[Obrazek: IMG-20200229-201407.jpg]

Kto popija to popija, ja tylko piwko. Czas się pożegnać. Znajomi wrócą jeszcze do Marcina w lipcu na tygodniowe leniuchowanie na plaży.
Powrót do Can Pastilla to ok. 50 minut drogi autostradą do Palmy.
Ok. 22.00 jesteśmy w apartamencie. Wreszcie mogę i ja wypić whiskacza za szczęśliwą wycieczkę Wink
Jutro kolejny wyjazd na zwiedzanie.

cdn


RE: Majorka - jeśli zwiedzać to tylko zimą ! - primma - 17-03-2020

Oooo!!! Ale super popatrzec!
Cudne  miejsca, pyszna sangria, zapierajace dech w piersiach widoki i ... ci kolarze na serpentychach  Exclamation
Akurat w tym roku sie nie dalo ale to nasze ulubione miejsce do rozpoczynania sezonu biegowego!


RE: Majorka - jeśli zwiedzać to tylko zimą ! - makej - 29-03-2020

Nie wiem czy dalej pisać bo widzę małe zainteresowanie a temat przewodni w tej chwili tylko jeden: koronawirus Smile


RE: Majorka - jeśli zwiedzać to tylko zimą ! - lisek - 29-03-2020

Walcz !
Tyle naszego .