Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 3.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Biała / Бяла
Jeśli byłeś już w Bułgarii, to możesz być trochę zawiedzony i rozczarowany. Biała nie jest jakąś miejscowością z bajki. Tam nic się kompletnie nie dzieje. Restauracje i sklepy na palcach policzysz.  Strome zejście na plażę. Kiedyś wypoczywających było naprawdę  mało ale w 2015 zrobiło się trochę tłoczno. Gruby piasek na plaży (chodzi się fatalnie) i głębokie zejście – 4 metry i kryje. Fale… to inny temat – jak wieje to do wody ciężko wejść. W 2014r była czerwona flaga przez tydzień i ratownicy pilnowali oj pilnowali. Do Keradare na nogach trochę daleko a samochodem nie dojedziesz. Tak, że nie nastawiaj się jakość specjalnie  :P
Jak plaża faktycznie okaże się kiszkowata to pewnie będziemy jeździć do obzoru. U nas problem był z tym że znajomi muszą mieć apartament z 2 sypialniami a ja się uparlem na widok na morze. Jeżeli dodasz do tego kryterium ceny to wybór się znacznie zawęża. Zobaczymy może nie będzie tak źle...

Wysłane z mojego SM-G900F przy użyciu Tapatalka
Mahony troche masz racje w tym co piszesz! w Byalej restauracje policzysz na palcach 2 rak, ale za to 99% z tych restauracji to naprawde DOBRE miejscowki z wysmienitym żarciem za dobra cene! w takkim np. obzorze knajp bez liku, ale jest duze prawdopodobienstwo ze dostaniesz cos zupelnie nie zjadliwego i do tego 30-40% drozej niz w Byalej.

Co do plazy w Byalej sie nie wypowiadam bo ostati raz tam plazowalem w chyba 2000 roku :-) a co do dojazdu do KaraDere to rewelacji nie ma, ale ja tam dojezdzalem amerykanskim krążownikiem i nic nie urwalem :-) choc musze przyznac ze nastepnym razem jak sie tam wybiore (a bedzie to poczatek lipca :-) to zabiore ze soba sekator bo czasem jakis klujacy badyl z krzakow moze wystawac i mocno ograniczac szerokosc drogi :-) pozatym 2 lata temu kursowal na plaze taki niebieski VW transporter - nie wiem na jakich zasadach ale na 100% mozan cos na miescie zalatwic :-) inna sprawa jest to, ze na piechote do KaraDere z samego "centrum" spod poczty dojdziesz spacerem w 20-25min - niewiele wolniej niz autem :-)
(30-03-2016,19:09:45)tata napisał(a): Jak plaża faktycznie okaże się kiszkowata to pewnie będziemy jeździć do obzoru. U nas problem był z tym że znajomi muszą mieć apartament z 2 sypialniami a ja się uparlem na widok na morze. Jeżeli dodasz do tego kryterium ceny to wybór się znacznie zawęża. Zobaczymy może nie będzie tak źle...

Wysłane z mojego SM-G900F przy użyciu Tapatalka

Nie bierz tata tego co napisał mahony tak dosłownie, zgodnie z przysłowiem "gdzie dwóch Polaków tam trzy racje" Smile Musisz po prostu się sam przekonać.
Kilka faktów od mojej skromnej osoby :
Piasek w Białej faktycznie jest grubszy jak nad polskim morzem ale do plaż Chorwacji mu dużo brakuje (jednak myślę że w całej Bułgarii jest podobny no może poza ośrodkami dla "prominentów" jak Albena, Rusałka itp.)
Restauracji wystarczy w stosunku do ludzi wypoczywających - nigdy nie było - "brak miejsc". Sklepów i straganów - żeby zrobić zakupy na śniadania też.
W morzu, to prawda, szybko robi się głęboko ale można przejechać się do Kamchiji - tam to ze 100 metrów i woda do kolan albo na Kara Dere - spokojnie można jechać autem, tylko powoli - są co najmniej trzy drogi dojazdowe można zrobić przedtem rekonesans np. wypożyczonym rowerem i wybrać najbardziej dogodną. Ja jechałem prosto z Białej przedłużeniem ulicy Ivan Kalchev.
To zależy kto jak trafi - podczas mojego pobytu przez ani razu nie było czerwonej flagi.
Jadę po raz kolejny do Białej i myślę że zastanę to, czego się spodziewam i co mam w pamięci.
Jedynie brakowało mi (nam) potańcówek z taką "naszą" europejską muzyką. Tam gdzie grano wieczorami to głównie folklor i pop bułgarski - nie żebym wybrzydzał ale to się szybko osłucha - podobne rytmy itp.
Fajnie się czyta rozważania i wynikające obawy ale rozumiem wątpliwości osób jadących pierwszy raz. Wprawdzie myślę, iż mało kto czyta dawniejsze uwagi gdzie sprawy rozwałkowano. No ale można wkoło bo też brak zajmujących nowych tematów. Atrakcyjność Białej jest podważana i słusznie ponieważ im bardziej jest pozbawiona tej cechy tym z pozoru nielogicznie jest atrakcyjniejsza. Dla mniejszości, która potrzebuje takiej oryginalnej, odmiennej miejscowości. Ludzie różnych scenerii poszukują latem. Makej fajnie napisałeś, bardzo rozsądnie i rzeczowo. W kwestii muzyki tylko bym nie pożądał niczego z naszych stron. Za to macedońskiej, bułgarskiej, serbskiej narodnej tudzież chorwackiej i greckiej ile się da bo te narody stworzyły muzykę ludową czy też narodową na świetnym poziomie. Atrakcyjną dla ludzi z północy. Nie wiem czy jest region europejski oferujący w tej dziedzinie muzyki coś ciekawszego. Może ktoś jeszcze rozwinie temat lub się sprzeciwi?
(30-03-2016,20:14:53)marcys napisał(a): choc musze przyznac ze nastepnym razem jak sie tam wybiore (a bedzie to poczatek lipca :-) to zabiore ze soba sekator bo czasem jakis klujacy badyl z krzakow moze wystawac i mocno ograniczac szerokosc drogi :-)

weź, weź, przetrzyj szlak, może nie zarośnie do końca lipca Smile Mam ten luksus że mogę podpompować mój hydrowóz i robi się "prawie" terenówka, ale szkoda by było lakier porysować o krzaczory Smile
(30-03-2016,20:14:53)marcys napisał(a): Mahony troche masz racje w tym co piszesz! w Byalej restauracje policzysz na palcach 2 rak, ale za to 99% z tych restauracji to naprawde DOBRE miejscowki z wysmienitym żarciem za dobra cene! w takkim np. obzorze knajp bez liku, ale jest duze prawdopodobienstwo ze dostaniesz cos zupelnie nie zjadliwego i do tego 30-40% drozej niz w Byalej.

Co do plazy w Byalej sie nie wypowiadam bo ostati raz tam plazowalem w chyba 2000 roku :-) a co do dojazdu do KaraDere to rewelacji nie ma, ale ja tam dojezdzalem amerykanskim krążownikiem i nic nie urwalem :-) choc musze przyznac ze nastepnym razem jak sie tam wybiore (a bedzie to poczatek lipca :-) to zabiore ze soba sekator bo czasem jakis klujacy badyl z krzakow moze wystawac i mocno ograniczac szerokosc drogi :-) pozatym 2 lata temu kursowal na plaze taki niebieski VW transporter - nie wiem na jakich zasadach ale na 100% mozan cos na miescie zalatwic :-) inna sprawa jest to, ze na piechote do KaraDere z samego "centrum" spod poczty dojdziesz spacerem w 20-25min - niewiele wolniej niz autem :-)

Zgadzam się w 100% Smile
Ten niebieski VW Transporter był tu na zdjęciach. To wehikuł Valentina - właściciela hotelu Walmar, którym wozi on swoich gości na Kara Dere. Jako jego turyści też mamy to obiecane w tym roku. Mam nadzieję że do sierpnia się nie rozsypie Smile
(30-03-2016,15:08:16)mahony napisał(a): Jeśli byłeś już w Bułgarii, to możesz być trochę zawiedzony i rozczarowany. Biała nie jest jakąś miejscowością z bajki. Tam nic się kompletnie nie dzieje. Restauracje i sklepy na palcach policzysz.  Strome zejście na plażę. Kiedyś wypoczywających było naprawdę  mało ale w 2015 zrobiło się trochę tłoczno. Gruby piasek na plaży (chodzi się fatalnie) i głębokie zejście – 4 metry i kryje. Fale… to inny temat – jak wieje to do wody ciężko wejść. W 2014r była czerwona flaga przez tydzień i ratownicy pilnowali oj pilnowali. Do Keradare na nogach trochę daleko a samochodem nie dojedziesz. Tak, że nie nastawiaj się jakość specjalnie  Tongue

Gdyby bazować na opisie Białej z internetu, to mamy dokładne zaprzeczenie powyższego, zwłaszcza kwestia piasku i wejścia do wody. Artykuł datowany na wrzesień 2015. Prawda leży pewnie gdzieś po środku Smile

http://zlotabulgaria.com/pl/bulgaria-kurorty/byala/plaza-w-byala.html
Z poprzednich pobytów w BG pamiętam, że największy problem był z zakupem świeżego mięsa, tylko jakieś marketowe "pakowanki" dostępne ogólnie w supermarketach. Mówię oczywiście o miejscowościach typu Obzor. Czy w Białej jest jakiś sklep typowo mięsny, bo typowego targu chyba w Białej brak?


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości