Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Szlakiem kurhanów w Dolinie Róż
#1
Szlakiem kurhanów w Dolinie Róż

To nasze kolejne wakacje spędzane na wędrówce po Bułgarii. Za każdym razem staramy się ułożyć trasę przez jakiś nieznany nam jeszcze, ciekawy region.
 
Do Doliny Róż ciagnącej się wschód-zachód w wzdłuz rzek Tundża i Strjuma zajeżdżamy od zachodu, od Sofii. Zamiast jechać prosto do Kazanłyku wybieramy bardziej pokrętną drogę; przez Koprivszticę i Panaguriszte. Jest początek sierpnia, róże już nie kwitną, ich kwiatki, raczej pączki pozbierano razem z poranną rosą dwa miesiące temu. Po Kazanlackim festiwalu pozostały tylko wspomnienia i tu i ówdzie kilka pochamranych plakatów. Do doliny pojechaliśmy w poszukiwaniu innych atrakcji – grobowców starożytnego plemienia Traków. W regionie Kazanłyku jest ich ponad 300, część dostępna do zwiedzania.

Koprivsztica jest jest na naszej trasie, nie wypada jej pominąć. Miasteczko, zwane „małym Plovdivem”  ma taką charakterystyczną zabudowę z początku XIX w. w stylu “bułgarskiego renesanu” zwanego też „okresem Przebudzenia Narodowego”.  Wiele tu kolorowo tynkowanych domów z nadwieszonymi pięterkami przy brukowanych uliczkach. Kiedyś należały do bogatych kupców, gdy handel upadł czas się tu zatrzymał.

[Obrazek: w16bg010.jpg]

[Obrazek: w16bg019.jpg]

[Obrazek: w16bg020.jpg]
Odpowiedz
#2
Spacerujemy sobie wzdłuż rzeki pośrod tych folklorystycznych zabytków aż na górę do niskiej, przysadzistej  niebiesko malowanej cerkwi z tego samego okresu. Niektóre z tych domów stanowią teraz różne muzea i można je zwiedzać ze zbiorczym biletem. Wszystkie są dobrze opisane, ponumerowane na folderu, który dają przy zakupie biletow, budynek kasy jest przy uliczce na wprost pomnika na placu 20Aprila.

[Obrazek: w16bg023.jpg]

[Obrazek: w16bg027.jpg]

[Obrazek: w16bg029.jpg]

[Obrazek: w16bg030.jpg]

[Obrazek: w16bg018.jpg]
Odpowiedz
#3
Jadąc dalej na południe do Strelczy, przez niezbyt wysokie góry, przejeżdża się pod wysoką skałą sterczącą na skraju lasu z jakimiś wyżłobionymi, dziwacznymi niszami, otworami, rysami. To oznacza, że parę tysięcy lat temu Trakowie coś tu kuli, wiercili. Po 20 km jesteśmy w miasteczku.
 
Strelcza leży po prawdzie na południe od Sredniej Gory a więc poza Doliną Róż ale ma kurhan 4 km za miastem, to będzie pierwszy grobowiec na naszej trasie. Nazywają go “Żabia Mogiła” ponieważ dawniej otoczony był fosą wypełnioną wodą gdzie rechotały żaby. Pozostało z niej tylko jeziorko ale, jak się przekonaliśmy, żaby dalej rechoczą. Parkujemy przy szosie, dalej trzeba iść pieszo przez tory kolejowe, lepiej nie przejeżdżać bo nasyp wysoki i można ugrzęznąć, przejść obok fermy przez pole, zresztą są strzałki a kopiec nie trudno zobaczyć. 

[Obrazek: w16bg002.jpg]

[Obrazek: w16bg003.jpg]

Grobowiec jest zamknięty mimo wywieszonych godzin otwarcia. Możemy tylko popatrzeć na obmurowane kamieniami monumentalne wejście i dojrzeć przez kraty trapezowaty portal ozdobiony płaskorzeźbionym wzorkiem. Szkoda, bo to jeden z największych kurhanów grobowych w Bułgarii : 90 m średnicy i 20 m wysokości, posiada obszerny przedsionek największą okrągłą komorę grobową pośrod wszystkich bułgarskich. Był jednocześnie grobowcem i sanktuarium.

To jego plan

[Obrazek: w16bg006.jpg]
Odpowiedz
#4
20 km na zachód od Strelczy jest Starosiel, niepozorna wioska a ma dwa kurhany grobowe na swoim terenie. Zdążyliśmy dojechać popołudniem przed zamknięciem. Najciekawszy „Czetiniowa Mogiła” jest na końcu drogi, 14 km za wsią, widoczny z daleka na wzgórzu i z dobrze oznakowanym strzałkami dojazdem. Kurhan ma 77 m średnicy, przy ziemi otacza go krąg kamienny z granitu.

[Obrazek: w16bg047.jpg]

Grobowiec jest świetnie zachowany, stanowił jednocześnie świątynię. Monumentalne ściany zbudowano z wielkich bloków granitu w żółtawym odcieniu dokładnie do siebie dopasowanych, wyglądają tak świeżo jakby zbudowano je niedawno a nie w V – IV w. przed nasza erą. Wysokie, szerokie schody prowadzą do sali gdzie odbywały się rytualne tańce kultowe Traków. Dalej jest krótki korytarz, z niego ozdobny portal do okrągłej komory pod kopułą. Ściany mają pilastry, górą komorę obiega dekoracyjny fryz. Widać jeszcze ślady polichromi niebieskiej i bordowej.

[Obrazek: w16bg046.jpg]

[Obrazek: w16bg045.jpg]


Wracając do wsi tę samą drogą skrecamy w bok do drugiego grobowca  z tej samej epoki. “Horyzont” jest unikalny gdyż jedyny w Bułgarii pośrod odkrytych dotąd posiadający wejście poprzedzone kolumnami. Główna komora nie jest dostępna ale i tak ściany przedsionka i korytarza z wielkich bloków kamiennych robią duże wrażenie. Wstęp do niego jest bezpłatny.

[Obrazek: w16bg050.jpg]

[Obrazek: w16bg048.jpg]

[Obrazek: w16bg049.jpg]

W niepozornym Starosielu jest dość ekskluzywny Komplex : hotel – restauracja – winiarnia – SPA. Zaglądamy do baru, sklepiku, degustujemy miejscowe wino, kupujemy 1,5 - litrową butelkę, ze SPA nie korzystamy.

[Obrazek: w16bg051.jpg]
Odpowiedz
#5
Potem, aby dostać się do Doliny Róż wypada przejechać przez Hisarię.

Hisaria też ma zabytek, którego trudno nie zauważyć jeżdżąc po mieście, zawsze w końcu natykamy się na ten wysoki na 11 m mur. Czworobok dobrze zachowanych murów z poteżną brama południową zajmuje wielką część powierzchni aktualnego miasta, tyle że miasto z niego uciekło ze swoją nową zabudową zostawiając teren dla wybujałej roślinności tworzącej egzotyczny, bardzo przyjemny park. Ten wszechobecny mur pochodzi z czasów rzymskich, stanowił obwarowanie obronne miasta gdy Hisaria nazywała się Augusta, a potem Dioklecjanopolis i już wtedy, w IV wieku była tak jak i dziś, znanym kurortem o leczniczych, gorących źródłach mineralnych.


[Obrazek: w16bg056.jpg]

[Obrazek: w16bg061.jpg]

[Obrazek: w16bg062.jpg]

Najpierw zaszliśmy do muzem historycznego; wystawia eksponaty z wykopalisk głównie z łaźni rzymskich, starą srebrną biżuterię i różne ozdoby tradycyjnych ubiorów.  Bilet wstępu obejmuje też zwiedzanie innych budowli rzymskich; grobowca i łaźni.

[Obrazek: w16bg060.jpg]

[Obrazek: w16bg057.jpg]

[Obrazek: w16bg059.jpg]
Odpowiedz
#6
Spacer po parku to sama przyjemność w upalny dzień i dokonałe miejsce na piknik ale nie radzę szukać ochłody pijąc mineralne wody z kraników w pawilonie z podcieniami, ich temperatura sięga 37° – 52 °C.

[Obrazek: w16bg070.jpg]

Idąc za strzałkami dochodzimy do odkopywanych ruin łażni, były monumentalne, pozostały z nich teraz tylko nagie mury.

[Obrazek: w16bg065.jpg]

Nieco dalej jest grobowiec w kurhanie. Nie jest to miejsce spoczynku trackiego księcia tylko pochówek rodziny rzymskiej, młodszej o kilka wieków. To taka, być może snobistyczna imitacja. Wewnątrz w komorze zachowały się kwiatkowe malowidła w niszach i kolorowa mozaika na posadzce niby dywanik.

[Obrazek: w16bg069.jpg]

[Obrazek: w16bg066.jpg]

[Obrazek: w16bg068.jpg]
Odpowiedz
#7
Z Hisarii przez Banje dojeżdżamy do głównej szosy koło Karlowa, czyli już geograficznie do Doliny Róż. Ten odcinek drogi Sofia - Burgas przebiega u podnóża Starej Planiny, po kilkudzięsieciu kilometrach skręcamy w góry, do Szipki. Z dala pobłyskują w słońcu złocone kopuły wysokiej cerkwi z monumentalną wieżą.

[Obrazek: w16bg077.jpg]

[Obrazek: w16bg078.jpg]

[Obrazek: w16bg079.jpg]

Wybudowano ją dopiero w na początku XX wieku i niewiele przypomina cerkiewki bizantyjskie. Jej ściany tynkowane na różowo, biało i zielono pełne są geometrycznych elementów dekoracyjnych, gzymsów, liczne wieżyczki z cebulastymi chełmami obficie złocone zdradzają wpływ 17-wiecznych wzorów cerkwi rosyjskich. Szipka zajmuje ważną pozycję w historii Bułgarii, w jej górskiej okolicy toczyły się zacięte walki o wyzwolenie kraju w 1877 r. Cerkiew jest własciwie pomnikiem dla poległych żołnierzy rosyjskich, którzy pomagali Bułgarom w walce przeciwko Imperium Turków Ottomańskich. 
Nazwiska poległych wyryte są na 34 tablicach wmurowanych w ścianywewnątrz cerkwi a w krypcie w 17 sarkofagach złożone są zwłoki poległych żołnierzy

 
Odpowiedz
#8
Wyjeżdżając z Szipki w stronę Kazanłyku od razu znajdujemy się w regionie mocno nasyconym kurhanami, nawet oficjalne tablice informują, że znajdujemy się w „Dolinie Trackich Krolów”. 

Pierwszy z nich zwany „Goljama Arsenałka” widzieliśmy z daleka już po drodze w Szejnowie jadąc do Szipki. Rzadko można go zwiedzać z powodu braku personelu a szkoda bo ma ciekawą konstrukcję i najprawdopodobniej służył jako oserwatorium astronomiczne. Dla Traków moment gdy promień słoneczny zagląda przez otwór do wnętrza okrągłej sali i pada w określone miejsce na jej posadzce w czasie zrównania dnia z nocą był ważnym wydarzeniem.

Osiągalny, widoczny i dobrze oznakowany zielony kurhan tuż przy szosie zwany jest „Goljama Kosmatka”.  Skręcamy, jak każe tablica, na prawie pusty parking.

[Obrazek: w16bg081.jpg]

Wejście jest w wysokiej ścianie z wielkich bloków granitowych, za nim przechodzi się przez wąski, długi korytarz do pierwszej, prostokątnej ale równie wąskiej sali, i dalej do okrągłej sklepionej kopułą.

[Obrazek: w16bg082.jpg]

[Obrazek: w16bg083.jpg]

Wielkie, marmurowe drzwi zamykające okrągłą komorę otwierały się do jej wnętrza, jeszcze wiszą jak dawniej na żelaznych zawiasach. Płaskorzeźby na nich przedstawiają głowy Heliosa i Gorgony.

[Obrazek: w16bg087.jpg]

Po kilku kamiennych schodkach przechodzimy do trzeciej, prostokątnej sali wykutej w wielkim monolicie granitowym.  Jest tu sarkofag, też wykuty w litej skale a sklepienie stanowi inny olbrzymi blok kamienny.

Grobowiec powstał w 1 poł. V w. przed nasza erą, stanowił świątynię gdzie odprawiano Misterium Orficzne a w III w. p.n.e. stał się mauzoleum króla Sevta III (Suethesa III). Pokrywa go 20-metrowa warstwa ziemi.
W grobowcu znaleziono wspaniały złoty skarb  (wystawiony w muzem „Iskra” w Kazanlaku) oraz głowę z posągu z brązu króla Sevta zakopaną przed przed wejściem. Grobowiec zawierał również inne przedmioty do użytku codziennego oraz militaria.

[Obrazek: w16bg088.jpg]

[Obrazek: w16bg090.jpg]

 Sevt (Seuthes) był królem plemienia trackiego Odrysów, jego stolica, Sevtopolis powstała na początku IV w. p.n.e. w zakolu rzeki Tundża. Jej ruiny znajdują się na dnie zaporowego jeziora Koprinka. Bułgarska władza okresu powojennego (1944-56) budując zalew zadecydowała zatopić trackie miasto mimo jego wartości historycznej.
Odpowiedz
#9
Jedziemy szosą do następnego kurhanu zwanego „Szuszmanec”, to bardzo niedaleko i są tablice. Też ma fasadę z granitowych bloków ale pośrodku wejścia do półokrągło sklepionego przedsionka wstawiono kolumnę.

[Obrazek: w16bg092.jpg]

 Z niego trapezowate wejście prowadzi do okrągłej komory nakrytej kopułą, podpartej kolumną z dużym dyskiem na kapitelu.

[Obrazek: w16bg093.jpg]

[Obrazek: w16bg094.jpg]

Jej ściany mają zgrabne półkolumienki przechodzące górą w żebra sklepienia.

[Obrazek: w16bg091.jpg]

Marmurowe drzwi obecnie eksponowane są przy wejściu do kurhanu, mają jeszcze dobrze widoczne wyryte promienne  dyski słoneczne wypełnione resztkami czerwonej farby. Kiedyś wszystkie ściany i kolumny pokryte były warstwą białego gipsu, pozostały z niej ślady miejscami. 
Ten grobowiec też pochodzi z IV w. p.n.e.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości