Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wyjazd wnuczki z dziadkami
#1
Witam
Mam pytanko chcielibyśmy zabrać wnuczkę na wakacje i zastanawiam się jakie dokumenty oprócz dowodu osobistego ( paszportu ) będą potrzebne ?
Chodz mi o to czy wystarczy pisemna zgoda rodziców w języku polskim czy trzeba przetłumaczyć na inny tylko jaki?
Czy potrzeba jakieś notarialne upoważnienie ???
Wiem że oprócz Rumuni i wjazdu do Bułgari nigdzie nie sprawdzają dokumentów a nie chcielibyśmy utknąć na granicy .....
Odpowiedz
#2
EKUZ i dodatkowe ubezpieczenie zdrowotne.
Mi sprawdzali na granicy dowody osobiste. Nic poza tym.
Odpowiedz
#3
Rzeczywiście przydałaby się zgoda rodziców. A jeżeli dziecko zachoruje albo się zgubi?
Odpowiedz
#4
Ja również jechałem kiedyś z dzieckiem szwagierki. Miałem upoważnienie po polsku oraz niemiecku.
W Bułgarii powinno wystarczyć po polsku i angielsku - pewnie nigdy się nie przyda, ale strzeżonego, ...........
Odpowiedz
#5
Marek i Buddy tak jeździ od paru lat wiec pewnie jest obeznany w temacie
ks. Tischner
„Prawdy są trzy: cała prawda, święta prawda i gówno prawda”
Odpowiedz
#6
Dzięki bardzo i jeszcze jedno pytanko wnuczka nie ma tego samego nazwiska co my czy to jest dodatkowy problem??
Odpowiedz
#7


Jeszcze na przełomie lat 1997-1998 dwakroć zabieraliśmy z sobą niepełnoletniego kolegę naszego młodszego syna.
Wystarczał wtedy paszport.
Sądzę, że od tego czasu nic się nie zmieniło poza ubezpieczeniem podróżnym i kartą ECUZ.


to przyjemne żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi....Big Grin
Odpowiedz
#8
(05-04-2018, 07:50:49)peter napisał(a): Marek i Buddy tak jeździ od paru lat wiec pewnie jest obeznany w temacie

Jeżdżę kilka lat wnuczką Hanią, o tym samym co my nazwisku. Zgodnie z tym co wyczytałem kiedyś w sieci mamy tylko jedną po angielsku napisaną zgodę rodziców na wyjazd . Dziś zresztą ją drukowałem na ten rok. Nigdy nam nie była potrzebna, bo nigdy nikt o zgodę nas nie zahaczył.
Odpowiedz
#9
Nawet na granicy Rumuńskiej? Nie pytali o zgodę??
Mamy już tylko napisana odręcznie i bez żadnych pieczątek notarialnych w języku polskim i angielskim
Mamy nadzieję że to wystarczy bo jakoś ciężko byłoby wracać z granicy rumuńskiej z 9 miesięcznym bobasem....
Odpowiedz
#10
(09-06-2018, 18:14:34)Marek i Buddy napisał(a): Jeżdżę kilka lat wnuczką Hanią, o tym samym co my nazwisku. Zgodnie z tym co wyczytałem kiedyś w sieci mamy tylko jedną po angielsku napisaną zgodę rodziców na wyjazd . Dziś zresztą ją drukowałem na ten rok.  Nigdy nam nie była potrzebna, bo nigdy nikt o zgodę nas nie zahaczył.

Może to być spowodowane właśnie tym samym nazwiskiem
Zawsze jak jechałem z dziećmi to na granicy Schengen czyli H/RO celnicy zwracali uwagę na dzieci tzn. porównywali dokumenty ze zdjęciem z wyglądem moich latorośli Smile
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Wyjazd z psem - jechał Ktoś może? Jastrzebie4 13 5,493 13-07-2017, 20:47:13
Ostatni post: Jastrzebie4
  Wyjazd pożyczonym samochodem Korba112 48 25,071 18-08-2016, 08:34:05
Ostatni post: gorpaw

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości