Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Izrael - pustynia Negew
#21
Bet Guvrin-Maresha National Park

Na zakończenie pokażę Wam coś, co nie jest na pustyni, ale obok niej i naprawdę warto tu zajrzeć, a w przewodnikach tego nie ma. Jedziemy na północ od Beer Szewy. Jak dobrze pomyślicie, to pojedziecie drogą nr 358 wzdłuż muru oddzielającego Autonomię Palestyńską. Jedzie się szybko, więc spoko, a przy murze są też żydowskie zabytki (żeby na to był czas!).

[Obrazek: DSC05088.jpg]

Przy stacji benzynowej zjeżdżamy na wschód od głównej drogi, tutaj kupujemy bilety i dostajemy mapę. W parku narodowym między obiektami trzeba/można zrobić minimum 6 km na piechotę. Prawie nikt tego nie praktykuje, ale czemu nie. Prawie wszyscy jeżdżą samochodami i autokarami pomiędzy parkingami. Podjeżdżamy 1,5 km samochodem-parkujemy-zwiedzamy, a później podjeżdżamy 1 km parkujemy-zwiedzamy, itd. Trzeba przypilnować, żeby nie wdepnąć w jakieś wycieczki.
Absolutne minimum to 2 godziny i jest to bardzo dobrze wydane 28 zł.

[Obrazek: DSC05089.jpg]

Polish Cave – chodzi o to, że w jednej jaskini Armia Andersa zostawiła ślady po sobie.

[Obrazek: DSC05094.jpg]

Columbarium Cave – podziemny gołębnik, ponad 200 nisz dla tych ptaków (mięso, jaja, nawóz, ofiary rytualne).

[Obrazek: DSC05096.jpg]

The Villa – tu były mieszkania i handel, trzeba zejść do piwnicy ruin.

[Obrazek: DSC05101.jpg]

The Sidonian Caves – kiedyś grzebano ludzi w jaskiniach z niszami.

[Obrazek: DSC05104.jpg]

[Obrazek: DSC05110.jpg]

Tutaj jest sporo miejsca na piknikowanie. Usiedliśmy z lodami, podjeżdża autokar, a z niego tłum, w tym paru facetów z koszami (była pora obiadowa). I mają wszystko przygotowane: papierowe obrusy, humus, pokrojone ogórki, pomidory, itp. Po prostu dla nich wycieczki też są drogie (noclegi, restauracje), więc oszczędzają.

[Obrazek: DSC05111.jpg]

The Bell Caves – to kiedyś były kamieniołomy, dostarczały surowca.

[Obrazek: DSC05117.jpg]
Odpowiedz
#22
Bet Guvrin-Maresha National Park – część II

(dokończenie)

Część po zachodniej stronie drogi, ale najpierw trzeba zrobić część wschodnią, bo tam kupuje się bilety. Parkujemy obok stacji benzynowej. Tutaj znajdują się ciekawie pokazane ruiny rzymskie.

Jak wygląda praca archeologów?

[Obrazek: DSC05126.jpg]

Mieszkańcy zasuwają na widowisko.

[Obrazek: DSC05128.jpg]

Akurat była wycieczka szkolna – autentycznie odgrywali walki na arenie.

[Obrazek: DSC05129.jpg]

Widownia

[Obrazek: DSC05132.jpg]

A to jest dopiero 1/4 ruin. A żeby zobaczyć resztę, to trzeba kupić bilet lotniczy.
Odpowiedz
#23
Macie pytania, to pytajcie.

A jeszcze przypomniała mi się pewna pułapka na pustyni. W styczniu dzień się kończy o 16:30, a w lutym o 17:30. Co później robić? Nie pozwiedzamy, bo już jest ciemno. Można popchać trasę do przodu, ale wtedy widoki nam uciekną. Trzeba w dzień przejechać trasę miedzy Morzami Martwym i Czerwonym, a w kierunku Tel Awiwu niekoniecznie. Miasta nie pozwiedzamy, bo tam nie ma miast. Tylko Ejlat, gdzie można pochodzić między palmami, posiedzieć z lodami lub piwkiem i wtedy pójść z torbami.
Można dojechać na nocleg na 18-tą i zabrać się za obiadokolację, a później karty i piwko ze sklepu.
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Izrael - Jerozolima wkrak 19 2,173 08-04-2018, 20:52:22
Ostatni post: wkrak

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości