Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 1
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wenecja
#1
Widok jakim wita nas Wenecja po wyjściu z pociągu na stacji Santa Lucia. Z rana jest jeszcze ciut pochmurno lecz w ciągu dnia słońce da nam się jeszcze we znaki:
[Obrazek: IMG_20180702_095550.jpg]

CDN
Odpowiedz
#2
Wędrówki ciąg dalszy a w zasadzie jej początek. Dodam, że jest poniedziałek czyli oczekiwać można mniejszego natężenia ruchu turystów jednak nasze oczekiwania okażą się złudne. Ale o tym później...
Gondole pod Mostem Scalzi. Cena jest jak dla mnie zaporowa, za rejs nawet nie pytałem jakiej długości 100€. Niektóre łódki zabierają na pokład więcej niż 2 osoby ale co to za romantyczny rejs np. w trójkę?
[Obrazek: DSC_4313.jpg]

Widok na Grande Canale i kościół San Simeone Piccolo:
[Obrazek: IMG_20180702_095725.jpg]

[Obrazek: IMG_20180702_100005.jpg]

Grande Canale, cieśnina o długości ok. 4 km dzieląca miasto na dwie części.
[Obrazek: IMG_20180702_100047.jpg]

Widok z Mostu Scalzi (Most Bosych (karmelitów)) - nazwa pochodzi od kościoła karmelitów bosych:
[Obrazek: IMG_20180702_100214.jpg]

Kościół San Simeone Piccolo, przypominający nam trochę kościół - kaplicę ks. Izabelli Czartoryskiej w Puławach:
[Obrazek: IMG_20180702_100400.jpg]

Stragany z generalnie tandetą turystyczną, rzadkością są rzeczy ładne. Ładne jest to co w tle! Prawda?
[Obrazek: IMG_20180702_100453.jpg]

Po zejściu z mostu wkraczamy w labirynt uliczek. Naprawdę można się tu pogubić:
[Obrazek: DSC_4322.jpg]

Tu zdecydowanie nietrudno kogoś wpuścić w przysłowiowy kanał Smile
[Obrazek: DSC_4324.jpg]

CDN
Odpowiedz
#3
Fantastyczne zdjecia
Odpowiedz
#4
Dziękuję Edyta za miłe słowa! To dopiero początek!
Odpowiedz
#5
Idziemy dalej przez Wenecję labiryntem krętych uliczek. Jest jeszcze późny ranek ale słońce zaczyna operować pod coraz to większym kątem. Pomiędzy budynkami panuje przyjemny chłód. Ilość turystów w miarę zbliżania się do Placu św. Marka gęstnieje.

[Obrazek: IMG_20180702_102809.jpg]

Woda w kanałach do najczystszych nie należy jednak nie wydaje jakiegoś nieprzyjemnego zapachu:
[Obrazek: IMG_20180702_102938.jpg]

W wielu miejscach czekają gondole do wynajęcia. My jak już wspominałem nie korzystamy lecz zasuwamy per pedes:
[Obrazek: IMG_20180702_104115.jpg]

Każdy budynek na trasie jest potencjalnym obiektem do fotografowania. Zdjęcia po obejrzeniu bronią się same, każde ma jakiś urok i miło się je ogląda:
[Obrazek: IMG_20180702_104236.jpg]

Budynki są w różnym stanie technicznym i spora ich część nadaje się do remontu lecz pozostają takie jakie są. Czy stan ten wynika z ich zabytkowego charakteru czy może z braku środków? A może zwykła włoska oszczędność:
[Obrazek: IMG_20180702_104955.jpg]

Plac ale nie kogoś świętego:
[Obrazek: IMG_20180702_105207_HDR.jpg]

[Obrazek: IMG_20180702_105222_HDR.jpg]

Pora na razie śniadaniowa więc restauracje czekają na potencjalnych klientów. Niejednego już w Wenecji naciągnięto na kolosalne kwoty za np. butelkę wody. Trzeba pamiętać o doliczanym napiwku, tzw. coperto:
[Obrazek: IMG_20180702_105247_HDR.jpg]

[Obrazek: IMG_20180702_105623_HDR.jpg]

[Obrazek: IMG_20180702_105640_HDR.jpg]


CDN
Odpowiedz
#6
Dochodzimy do Placu św. Marka. Zaczyna się armagedon, chodzi mi o nieprzebraną rzeszę ludzi. Tłum jest silny, zwarty i gotowy na to żeby wejść w każdy ciekawy zakątek miasta:
[Obrazek: IMG_20180702_112133.jpg]

Kolejka do Bazyliki św. Marka jest szczególnie długa gdyż wejście jest za free. Kolejka ustawia się z dwóch stron. My na razie odpuszczamy wejście i czekamy aż kolejka się skurczy:
[Obrazek: IMG_20180702_112203.jpg]

Wejście tam na górę już za okazaniem biletu. My nie wchodzimy, idziemy dalej. Temperatura powoli rośnie, jest mniej więcej południe:
[Obrazek: IMG_20180702_112206.jpg]

[Obrazek: IMG_20180702_112228.jpg]

[Obrazek: IMG_20180702_112743.jpg]

[Obrazek: IMG_20180702_112749.jpg]

[Obrazek: IMG_20180702_112919.jpg]

Dzwonnica św. Marka. Bicia dzwonu nie słyszałem ale pewnie bije z jakiś specjalnych okazji a takiej wtedy nie było:
[Obrazek: IMG_20180702_113117.jpg]

CDN
Odpowiedz
#7
Pałac Dożów, jak wcześniej pisałem - nie wchodzimy. Kolejka okrutna a i bilet nie tani:
[Obrazek: DSC_4363.jpg]

Plac św. Marka, chodzimy podcieniami tak aby jak najdłużej przebywać w cieniu, kupujemy jakieś lody i kawę i zastanawiamy się gdzie dalej wędrować tak aby znaleźć się w mniej gwarnych okolicznościach przyrody:
[Obrazek: DSC_4376.jpg]

Most westchnień, prowadzący z Pałacu Dożów do dawnego więzienia:
[Obrazek: DSC_4379.jpg]

Planujemy przejść się w stronę dzielnicy Castello tak aby zobaczyć coś może mniej spektakularnego ale w większym spokoju i ciszy:
[Obrazek: IMG_20180702_113508.jpg]

Budynek Arsenału, wejścia strzegą cztery lwy:
[Obrazek: IMG_20180702_135840.jpg]

Lew po lewej stronie ozdabiał kiedyś port w Pireusie:
[Obrazek: DSC_4384.jpg]

Lew po prawej stronie kiedyś był ozdobą drogi między Atenami i Eleuzyną
[Obrazek: DSC_4385.jpg]

Dwa mniejsze lwy przywieziono z Delos w Grecji:
[Obrazek: DSC_4386.jpg]

[Obrazek: DSC_4387.jpg]

Tędy wpływały łodzie i statki do Arsenału:
[Obrazek: IMG_20180702_131015.jpg]

[Obrazek: DSC_4390.jpg]

Kościół San Giovanni Battista in Bragora:
[Obrazek: IMG_20180702_130532.jpg]

Ciekawe ile chcą za m2 w tych domach?
[Obrazek: IMG_20180702_131109.jpg]

I tutaj czekał na nas nasz jacht Smile:
[Obrazek: IMG_20180702_133106.jpg]
Odpowiedz
#8
Nazwa jahtu taka sama jak bułgarska drużyna pilkarska z wioski ErdenSmile
"In vino veritas, in aqua sanitas"
Odpowiedz
#9
Pewnie piłkarze przypłynęli na mecz.
Odpowiedz
#10
No nie wiem czy w Wenecji jest stadion i jakiś klub?
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości