Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ukraina - Lwów
#31
Wysoki Zamek

Jest to wzgórze położone na północny wschód od rynku. Wyszło mi 1200 m po asfalcie, większość pod górkę – idziemy od katedry Dominikańskiej do Baszty Prochowej, wzdłuż plant, a później ul. Krzywonosa aż do parkingu. Stąd jeszcze 800 m po terenach zielonych wychodzimy na Kopiec Unii Lubelskiej, który został usypany w 300. rocznicę zawarcia unii lubelskiej. Król Kazimierz Wielki na Wysokim Zamku zbudował zamek, a później trochę obok ludzie usypali kopiec (kopiec jak to kopiec … w Krakowie mamy ich więcej).
Na kopiec wychodzimy ścieżką, która okręca się wokół niego. Od parkingu jest też ścieżka na przełaj ostro pod górkę – w klapkach i na obcasach nie radzę.
Na kopcu mogą Wam narysować karykaturę, ale przecież wychodzimy tu dla widoków na miasto.

widok na stare miasto

[Obrazek: DSC07704.jpg]

i na nowsze (w sumie sporo zieleni)

[Obrazek: DSC07705.jpg]

są też widoki na blokowiska.

Podstawa wieży telewizyjnej projektu Moskiewskiego Instytutu Konstrukcji Stalowych o numerze 3803 KM (fajnie zarośnięta ściana).

[Obrazek: DSC07707.jpg]

Schodzimy na południe, jest tu trochę gastronomii fastfoodowej oraz wyższych lotów.
Uwielbiam nasze nazwy zapisywane cyrylicą – od góry od lewej:
hamburger
chisburger
cziabat
sandwicz
hotdog
panini
bajgiel
pizza

[Obrazek: DSC07709.jpg]

[Obrazek: DSC07711.jpg]

a dalej proponuję prosto na zachód ulicą Wysoki Zamek i Użhorodską. Chodzi mi o to, żeby dojść do ul. Zamartynowskiej, po której jeżdżą tramwaje nr 6 i 9.

ulica Użhorodska

[Obrazek: DSC07712.jpg]

po drodze kościół św. Jana Chrzciciela

[Obrazek: DSC07714.jpg]

cerkiew św. Mikołaja

[Obrazek: DSC07716.jpg]

monaster św. Onufrego

[Obrazek: DSC07719.jpg]

Pamiętam, że 20 lat temu w cerkwi były kobiety, a mężczyźni grali w szachy na Prospekcie Swobody.

pomnik ofiar represji politycznych

[Obrazek: DSC07717.jpg]

Stąd wracamy 1 km do rynku albo wsiadamy w tramwaj, jeżeli coś dalszego jest w planach.
Odpowiedz
#32
Lwów latem i zimą

W lecie trafiliśmy na plus 22 stopnie i to jest super dla zwiedzania (przeważnie jest cieplej) W centrum jest dużo turystów. Rynek i wszystkie ulice dochodzące do niego są wolne od samochodu. Wjazdy sa zablokowane: gazony kwiatowe albo ławki ustawione w poprzek jezdni. Są chyba dwa wjazdy, przy których jest słupek chowany w jezdni – na to trzeba mieć jakiegoś pilota.
Mnóstwo ogródków – robią o tak: ogródki zajmują chodniki, a jak się nie mieszczą, to wchodzą na jezdnię, a jezdnia jest dla pieszych. Poniżej to już przesadzili.

[Obrazek: DSC07696.jpg]

Zdecydowanie za duża podaż miejsc.

[Obrazek: DSC07697.jpg]

W zimie było minus sześć stopni, ale odczuwalna zdecydowanie poniżej. Na to jest jeden sposób – co chwila zaglądamy do kościoła, cerkwi lub domu towarowego, które Wam pokazałem. Oczywiście tak się nie da na cmentarzu Łyczakowskim ani na Wysokim Zamku. Ogrzewanie w tramwajach i starych trolejbusach jest słabe, ale na pewno w środku nie wieje. Odśnieżanie chodników – kiedyś się odśnieży, a w niektórych miejscach sporo lodu. Oczywiście kraje psotsowieckie mają swój urok.

Jak zawsze trzeba się przejść pod sklep ROSHENa na południe od rynku.

[Obrazek: DSC07695.jpg]
Odpowiedz
#33
Trochę o transporcie

Jeszcze niedawno numery linii tramwajowych i trolejbusowych w mieście powtarzały się. W 2019 r. do każdego numeru trolejbusu dołożono liczbę 10, czyli trolejbus z lotniska zmienił numer z 9 na 19. Jeżeli będziecie czytać materiały w necie, to nie ma już trolejbusów o numerach od 1 do 9.

https://www.eway.in.ua/en/cities/lviv/routes - komunikacja we Lwowie

Dworzec kolejowy

Na pewno trzeba zobaczyć ten zabytkowy budynek.

[Obrazek: DSC08083.jpg]

W środku dzieją się różne rzeczy:
- najpierw hala z kasami, czyli jak u nas;
- w prawo przechowalnia bagażu i bezpłatna poczekalnia (podobno wieczorami i w nocy raczej należy sobie odpuścić);
- w lewo poczekalnia o podwyższonym komforcie, rzeczywiście siedzenia są wygodniejsze, ale to jest płatne 4 zł za godzinę, czyli dużo. Można przez kwadrans przebywać za darmo, jeżeli korzystasz z tutejszej gastronomii.
- w lewo jest też restauracja.

Idziemy na peron pierwszy. Tutaj schodami do góry i można wziąć prysznic za 7 zł. Lub innymi schodami do góry – druga poczekalnia o podwyższonym komforcie, 2 zł za godzinę. I jest tu też hotel dworcowy.

W obiekcie toalety na narciarza.

[Obrazek: DSC08085.jpg]

Gdyby ktoś był w Bieszczadach, to można skoczyć do Lwowa wygodnym pociągiem kolei ukraińskich: 2 godziny, niestety 35 zł, bilet do kupienia na stronie kolei ukraińskich, a na PKP nie. Znacznie taniej i jest przygoda: bus do Medyki, na piechotę przez granicę, marszrutka do Lwowa i druga marszrutka do centrum.

A tu niby można posiedzieć przed dworcem podmiejskim.

[Obrazek: DSC07724.jpg]

Na wielu dworcach kolej na Ukrainie oferuje noclegi – od paru do kilkunastu pokoi – od 40 do 120 zł za dwójkę, więc ceny bardzo różne. Przegląd jest na ich stronie
http://railway.lviv.ua/info/passengers/s...-services/
Pewnie można w nocy liczyć na hałas od pociągu.

Dworce autobusowe

… to niezłe zamieszanie, bo jest kilka dworców porozrzucanych po mieście. W internecie jest różnie z rzetelną informacją, które kierunki skąd odjeżdżają. Ale to raczej info dla plecakowiczów.

Używany skrót AC to awtostancja, czyli dworzec autobusowy.

Dworzec Stryjski – ulica Stryjska, główny dworzec, na południu
AC-2 – ulica Chmielnickiego, dworzec północny (Brody, Rawa Ruska, Żółkiew)
AC-4 – ulica Szewczenka (Krakowiec, czyli Korczowa)
AC-6 – ulica Łuczakiwska, na wschodzie (Złoczów)
??? – dworzec zachodni, marszrutki do Szeginii, do granicy przed Medyką
AC-8 – ulica Dwircewa, przy dworcu kolejowym (Drohobycz, Truskawiec)

Ciekawostka na AC-2 – rozpiska z numeracją miejsc w różnych typach autobusów – można postudiować.

[Obrazek: DSC07879.jpg]
Odpowiedz
#34
Może jeszcze jedna uwaga walutowa - trzeba się spieszyć z Ukrainą.

Dopóki kurs hrywny jest nisko, kraj jest atrakcyjny cenowo.

Po Janukowyczu, zajęciu Krymu i wojnie w Donbasie kurs gwałtownie poszedł w dół i od paru lat kraj jest dla nas bardzo tani. Przez ostatni rok za 100 hrywien płaciłem 14 zł (teraz jest 16), ale przed tymi wydarzeniami było 33 i więcej. To oznacza, że wszystko jest o 100 % droższe.

Poza Lwowem i Kijowem też jest co zobaczyć, więc nie traćmy czasu.
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Kijów - Ukraina aekzal 29 6,727 22-09-2019, 20:58:27
Ostatni post: wojak999

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości