Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Maroko
#11
Warzazat – po południowej stronie rzeki

Na zachodzie ruiny kasby Tifoultoute.

[Obrazek: DSC06375.jpg]

W Maroku zwróćcie uwagę na drzwi z przeróżnymi wzorkami.

[Obrazek: DSC06385.jpg]

Jeszcze parę rodzin tu mieszka, ale poza tym ruina, częściowo służąca do pozbywania się śmieci.

[Obrazek: DSC06390.jpg]

Rozejrzyjcie się w tym kraju za pieprzowcami – można przywieźć do domu niezły pieprz.

[Obrazek: DSC06394.jpg]

Na przedłużeniu mostu prowadzącego z centrum jest trochę sklepów, gastronomii i noclegów.

Na wschodzie można/trzeba obejrzeć ich rolnictwo, czyli w jaki sposób funkcjonuje oaza.

Przede wszystkim kanały doprowadzające wodę.

[Obrazek: DSC06357.jpg]

Wody jest mało i poletka też są małe, więc trzeba podjąć decyzję: nawadniasz i coś tam sadzisz (to zielone) lub w tym sezonie odpuszczasz (pozostałe).

[Obrazek: DSC06347.jpg]

Spękana powierzchnia jest zdradliwa – ziemia jest wysuszona, a pod nią też jest wysuszona albo jest błoto (ale tego nie wiesz).

[Obrazek: DSC06349.jpg]

[Obrazek: DSC06358.jpg]

Czasem trafi się jakaś chałupa z gliny – satelita i baterie słoneczne nie są w standardzie.

[Obrazek: DSC06359.jpg]
Odpowiedz
#12
Warzazat – północny zachód

Jest tu kilka restauracji, płatny parking za 4 zł i sporo atrakcji turystycznych.

Parkujemy przy kasbie Taourirt – wielka budowla, częściowo odrestaurowana. Siedziba berberyjskiego rodu Glawich, który kiedyś był najpotężniejszy po wschodniej stronie Atlasu, przez krótki okres rządzili też w większej części kraju. W połowie XX wieku ród upadł, bo jednak zdradzili swój naród. Obecnie z zewnątrz cała kasba jest odnowiona, a w środku może 1/4 (bilet za 8 zł). Nie ma mebli ani obrazów – podziwiamy detale na ścianach, sufity, schody.

[Obrazek: DSC06492.jpg]

[Obrazek: DSC06490.jpg]

[Obrazek: DSC06486.jpg]

Po tej stronie ulicy są też 3 knajpki, gdzie można coś zjeść. Później wchodzimy w głąb zabudowań – do synagogi. Akurat wykańczali budynki; u nas nazywa się to tynkowanie, a u nich pokrywają ściany warstwą glina+siano+odchody+woda.

[Obrazek: DSC08286.jpg]

Synagoga Żydów berberyjskich – obecnie pełni rolę muzeum etnograficznego, w którym jest mnóstwo eksponatów z regionu. Wejście za darmo, można coś u Pana kupić, ale nie trzeba. Na górze jest punkt widokowy, można usiąść przy herbatce.

[Obrazek: DSC08288.jpg]

[Obrazek: DSC08291.jpg]

Wracamy na parking – po drugiej stronie ulicy muzeum kina oraz po lewej lepsza restauracja i sklepy z pamiątkami.

Ktoś w Hollywood kiedyś wpadł na pomysł, żeby kręcić filmy w Maroku. Tania siła robocza, a przede wszystkich dużo słonecznych dni, więc można solidnie zaplanować plan zdjęciowy.

Muzeum kina (Musée du Cinema) – wejście 12 zł, przy większej ekipie coś stargujecie. Sporo eksponatów w kilku budynkach; w budynkach jest chłodno i jest WC.

[Obrazek: DSC08272.jpg]

[Obrazek: DSC08278.jpg]

[Obrazek: DSC08282.jpg]
Odpowiedz
#13
Warzazat – centrum to plac Al-Mouahidine

W marokańskich miastach nie ma rynku, jak u nas. Jest plac, ale może też być więcej placów.
Na parterze jest trochę sklepów, raczej rodzinnych – 1-2 zatrudnionych. Do tego parę restauracji. Ważne – miasta ozywają wieczorem, jak upał odpuści. Wtedy w pewnych obszarach ludzie wysypują się na chodniki i na trawę.

[Obrazek: DSC06493.jpg]

Autko – nieprawdopodobna atrakcja w wielu miastach.

[Obrazek: DSC06335.jpg]

Po zachodniej stronie placu znjaduje się targ (souk). Trzeba zwrócić uwagę na charakterystyczne bramy i drzwi w tym kraju. Akurat było Święto Ofiarowania Id al-Adha, najważniejsze święto muzułmańskie, na pamiątkę ofiary Abrahama, który miał złożyć syna w ofiarze Bogu, ale skończyło się na ofierze z baranka. Świętowanie trwa minimum pół tygodnia i wtedy sporo interesów jest zamknięta. Jest też problem z wypożyczeniem samochodu.

[Obrazek: DSC06495.jpg]
Odpowiedz
#14
Warzazat – studia filmowe Atlas i CLA

Byliśmy w tym pierwszym; obydwa są na zachodnim wlocie do miasta. Wjazd 20 zł; większość to chodzenie pomiędzy budynkami, więc uważamy na działanie słońca. Problematyczny jest brak folderu przy kasie, bo większość budynków nie jest opisana i nie wiadomo, co z jakiego filmu pochodzi. Na początku można zrobić zdjęcie mapy tego obszaru, a później do niego wracać na aparacie.

[Obrazek: DSC06459.jpg]

Moim zdaniem eksponaty i dekoracje są autentyczne i nieautentyczne, czyli coś wystąpiło w filmie, a coś nie (bo było źle wykończone? … nie wiem).

[Obrazek: DSC06465.jpg]

Jest tu coś nowego, czego gdzie indziej nie zobaczymy. Można zobaczyć dekoracje z drugiej strony, czyli od tyłu. Trzeba zbudować rusztowania, żeby to wszystko stało.

To wystąpiło w filmie

[Obrazek: DSC06468.jpg]

A to musieli przygotować, żeby tamto wystąpiło

[Obrazek: DSC06469.jpg]
Odpowiedz
#15
Droga do Agadiru

Z Warzazat jedziemy drogą N10 pomiędzy Atlasem a Antyatlasem, więc są widoki.

[Obrazek: DSC06514.jpg]

Pustynia jest kamienista i skalista, a na początku prowincji witają nas takie bramy.

[Obrazek: DSC06520.jpg]

[Obrazek: DSC06526.jpg]

[Obrazek: DSC06540.jpg]
Odpowiedz
#16
Tarudant

Przez jakiś czas miasto było stolicą Maroka.
Ponad 6 km murów do objechania (i 8 bram).

[Obrazek: DSC06610.jpg]

Biało-czerwone krawężniki oznaczają zakaz parkowania.

[Obrazek: DSC06612.jpg]

[Obrazek: DSC06616.jpg]

W środku znajdują się dwa targi (souk), ale z powodu Święta Ofiarowania było pustawo.

Daktyle – przywozimy do Polski.

[Obrazek: DSC06563.jpg]

Amlou – pasta na bazie roślin, do smarowania pieczywa – trzeba spróbować i można przywieźć.

[Obrazek: DSC06558.jpg]

Przyprawy – pojedyncze rośliny albo miksy do kurczaka i do mięsa – są już gotowe albo przygotują Wam mieszankę i zmielą, zaufajcie im – przywozimy.

[Obrazek: DSC06564.jpg]

Kosmetyki na bazie arganu – olejek, mydło, kremy – kremy się sprawdziły, a olejki są drogie.

[Obrazek: DSC06580.jpg]

W części północno-wschodniej znajduje się kasba, w której znajdowała się siedziba władców, ale przy 40-tu Celsjuszach coś w końcu odpuściliśmy.
Będąc na wczasach leżących w Agadirze, można tu przyjechać na własną rękę autobusem (80 km). Można wynająć dorożkę, żeby objechać część murów obronnych.
Odpowiedz
#17
Agadir

Pewnie przydałoby się sporo napisać o tym mieście, bo dużo Polaków lata tutaj na wczasy leżące. Ale my prawie tu nie byliśmy, tylko przejazdem i zajrzeliśmy tylko do sklepu.

Nowoczesne miasto, kurort dla cudzoziemców, zwiedzania jest mało. Na północy na górce twierdza, do której na piechotę nie dotrzecie. Targ (souk) jest nowy. Na wschodzie jest farma krokodyli. Są też pola golfowe, tańsze niż u nas.

Można na własną rękę pojechać autobusem do Tarudant, który już opisałem. Jeżeli się sprężymy i wstaniemy wcześnie rano, to można w jeden dzień obrocić do Assawiry lub Marrakeszu.
Trudniej dotrzeć do Paradise Valley – ładnej doliny w górach. W pozostałych przypadkach wynajęcie samochodu.

Trzeba zajrzeć do sklepu Uniprix, parkowanie na olbrzymim placu Amal Oddissey. Sklep dla turystów, dobre zaopatrzenie w:
- alkohol,
- pamiątki,
- magnesy na lodówkę można kupić na kilogramy,
- akcesoria (kapelusze, chustki, itp.),
- kosmetyki na bazie arganu,
- sardynki tanie i dobre.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości