Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Oleśnica koło Wrocławia
#1
Wątek dla tych, którzy kiedyś będą urlopowali we Wrocławiu i być może zechcą obejrzeć bliskie jego okolice, bodajże najstarsze miasto na Dolnym Śląsku, czyli Oleśnica. Nie mylić z Leśnicą, również przed Wrocławiem z ładnym pałacem i parkiem Big Grin
To był mój taki spontaniczny wypad weekendowy - niespodzianka.
Dla niezmotoryzowanych: można dojechać kolejami dolnośląskimi z przesiadką we Wrocławiu lub bezpośrednio Intercity na trasie Jelenia Góra lub Zgorzelec - Białystok.
My wybraliśmy tańszą wersję, od Wrocławia drugim pociągiem jeszcze 35 km. W sumie czasowo jest podobnie.
Jazda prosto po pracy, więc miasto nas przywitało nocną, świąteczną już odsłoną.
Nocą myślałam, ze to bałwanek oświetlony jest ze słomy, a to było z łańcucha sztucznego Ciasteczko Smile[Obrazek: d50988b8dd12f2a6.jpg]

[Obrazek: e816429ccba2b683.jpg]

Oleśnica jest nazywana miastem róż i wież. Róż o tej porze roku nie było, a wieża w sumie ostała się tylko jedna, Wrocławska.
Zwiedzanie jej jest do godziny 15-stej w grudniu, więc zostało nam jedynie zrobienie zdjęcia.
[Obrazek: 85be8a33049dc180.jpg]

Miasto w centrum jest otoczone z każdej strony murem. Wieczorem bardzo klimatycznie to wygląda w oświetleniu. Są posadzone ozdobne drzewka, wieże kościelne są ładnie oświetlone na zielony kolor, jest porządny plac zabaw (tak, nawet na dorosłym wypadzie matka na to patrzy), liny do wspinaczek, ciekawe fontanny. Widać, że dbają o wizerunek miasta.
[Obrazek: c276cebaf72e2f76.jpg]

Brama wjazdowa Zamku Książąt Oleśnickich. Ten stary, z deskami dom w tle to Muzeum. Nie zwiedzałam (był w planach nazajutrz, w razie brzydkiej pogody). Jest to Muzeum Spotkań z Historią. W opiniach bardzo chwalony za szczegółowy opis historii miasta, głownie na audiobookach.
[Obrazek: 7d4c9f4e4e1d81cc.jpg]

Jedzenie. Blisko zamku znajduje się tani i pyszny Bar Mleczny Krówka. Za półtorej porcji porcji pierogów zapłaciliśmy jedyne 10,5 zł. Są tez pierogi gruzińskie po 12,5 zł za kilo, naleśniki po 3,5 zł, kawka 4-5 zł, więc ceny jak na typowy bar mleczny. Ale wystrój jest nowoczesny, przytulne, jasne meble.Na zdjęciu jeszcze się zachowała lokalna czerwona oranżada jak za czasów PRL :SmilePrzepraszam za jakość zdjęć.  
[Obrazek: d192c84d3fa06878.jpg]

W centrum znajdują ciekawe, przytulne cukiernie, jedna typowa dla katolików, są książki religijne do ciacha.

Zaoszczędziliśmy wcześniej na jedzeniu, to kasa poszła na lepsze piwo.
Szukaliśmy piwiarni, znaleźliśmy klimatyczny lokal w piwnicy o "oryginalnej" nazwie ...Piwiarnia Smile 
[Obrazek: 1622d6766f48612b.jpg]

To typowy pub, podobało nam się towarzystwo, spokojne młode osoby, żadnego plastiku, w TV leciał kanał bodajże Eska Rock. Jako, że nikogo się w tym mieście nie znało, wzięliśmy tam dobre, lokalne piwo kraftowe - Miedziankę (browar pochodzi z okolic Rudaw Janowickich) i dostępne tam... warcaby. Człowiek sobie przypominał pozostałe gry planszowe z lat 80- tych, ja wygrałamWink
[Obrazek: e6eb4ecf890abe1c.jpg]

Nie napisałam gdzie spaliśmy. Oszczędzamy na przyszłoroczny wyjazd do Obzoru, to nie szukałam żadnego hotelu. Znalazłam fajnie skomentowane przez ludzi miejsce noclegowe w centrum, blisko torów. Hostel miał mieć kominek do ogólnie dostępnej kuchni, pachnącą pościel, czysty obiekt (opinie chyba do sierpnia) miłego gospodarza, który brał 50 zł za noc.
I faktycznie, chociaż dał nam pokój czteroosobowy, to policzył za dwa łóżka. W pokoju był mini aneks kuchenny i łazienka z ręcznikami i mydłem, dwa ciepłe grzejniki. To plusy.
[Obrazek: 1bf8e0ad6af3462d.jpg]

Na miejscu okazało się, że kominek dostępny jest, owszem, ale okupywany na górze przez Ukraińców i mina Pana była jednoznaczna przy tym. 
Niestety i ten właściciel poszedł na ilość, a nie jakość. Skarżył się, że właśnie zniszczyli mu nowy okap i musi po gościach zmywać naczynia. Sama też wolałam sobie przetrzeć mopem pokój. Ogólnie na jedną noc za tą polecam, ale np. z dzieckiem bym tam chyba na dłużej nie pojechała. Jestem przyzwyczajona, że np. na kwaterach się człowiek witał z ludźmi na ogólnodostępnych pomieszczeniach, tam tego nie było, może tak pechowo trafiliśmy na mruków.

Koniec pierwszego dnia z dwóch.
Odpowiedz
#2
Dzięki za inspiracje podróży po Polsce. Co prawda ode mnie trochę za daleko na weekendowy wypad ale może się przyda. Plusik!
Odpowiedz
#3
Fajnie na to popatrzeć .
Znałem Oleśnice tylko z za murów jednstki wojskowej .
W 89 roku byłem w tym mieście na szkółce przez ok. 5 miesięcy .
 
------------------------------------------------------------------------------------
BL Wink  2006 , 2008 , 2011 , 2016 , 2018 , 2019 - to ostatni raz ?
Odpowiedz
#4
Dzięki Smile
No ja wiem, że większość czynnie udzielających jest z przeciwnego Śląska, ale właśnie może komuś się przyda, albo ktoś zajrzy w te tereny nawet przy okazji innej rasy.
Rano w oknie hostelu zobaczyłam z daleka zabytkowy duży budynek z czerwonej cegły. Myślałam, że będzie to sąd lub kolejny kościół. Okazał się szkołą. Tu zabytkowe wejście do tego liceum.
[Obrazek: b95339a862fff0cb.jpg]

Wczoraj było zbyt późno, by się włóczyć po ciemku po stawie w Parku Książąt Oleśnickich. W dzień (niestety znów pochmurny) widać zamek w tle.
[Obrazek: 7e5097c1f3e858c7.jpg]

Zaniepokoił nas widok nieruchomych łabędzi (staw już przymarzł nocą), na stronie miasta była informacja, że straż miejska została zlikwidowana. Zadzwoniliśmy więc na ogólny numer alarmowy z pytaniem o inne możliwości pomocy. Nie pomyliłam się, zostaliśmy zbyci, padło tylko pytanie, czy łabędzie już są martwe...
Poszliśmy więc na powolny spacer wkoło stawu, zamiast zwiedzać zamek i obserwowaliśmy ptaki. Lód wreszcie chyba odtajał, bo powoli, jeden za drugim łabędzie skierowały się na odmrożoną część stawu.
Tu widać ile tego ptactwa jest. Kaczki nic sobie nie robiły z turystów przechodzących ścieżką.
[Obrazek: 4e691cea59a7660b.jpg]

Zaczęło się w końcu nasze planowane zwiedzanie zamku.
[Obrazek: 49d4f21eccbeb7d2.jpg]

Wieża zamku ma ciekawe motywy, coś jak pieczątki templariuszy.
[Obrazek: 34a4d68f575398e2.jpg]

Obok obiektu znajduje się duży, zabytkowy kościół Św. Jana, Bazylika Mniejsza.
[Obrazek: 0ae85b0981249780.jpg]

[Obrazek: 17fd2b81ada5e738.jpg]

Zamek Książąt Oleśnickich jest czynny do zwiedzania do godziny 18:00. Sam wstęp jest śmiesznie tani, 5 zł osoba dorosła. Ale jaka cena, takie atrakcje. Czyli można było zobaczyć jedynie dziedziniec (który nie powiem, robi wrażenie z każdej strony), małą salkę tortur oraz na I piętrze Sale Rycerską z kominkiem, gdzie są prowadzone różne uroczystości miasta.
Jest też komnata poświęcona Marszałkowi Piłsudskiemu.
[Obrazek: f8c091b77620188c.jpg]

[Obrazek: 25f5d7ff8578db37.jpg]

Zamek dodatkowo oferuje miejsca noclegowe, swoją siedzibę ma tu OHP. Można za niewielkie pieniądze zakupić w kasie biletowej też przedmioty metalowe zrobione przez młodzież na warsztatach, choćby podkowę za 8 zł, czy wieszak na ubrania.
Pokoi, jak widać na zdjęciach jest sporo, jednak nie są udostępnione do zwiedzania.
Wracamy więc do Rynku w poszukiwaniu wczorajszego baru Krówka. Ratusz i cukierkowa choinka świetle dniaSmile

[Obrazek: b16b1f03444d1134.jpg]

Znalazłam też estetycznie namalowany mural.
[Obrazek: 6f8af8d662874ec8.jpg]

Oraz mural z 1987 roku, też w centrum miasta.
[Obrazek: f8a5127dd661cd1b.jpg]

Mieliśmy sporo czasu do pociągu powrotnego, to poszliśmy jeszcze na kolejne dwa stawy, nazywane miejskimi.
Widać, że część ławek i elementów zagospodarowania stawów jest nowa.
[Obrazek: 20c6367446395ac1.jpg]

Latem działa tu Atol, czyli OSiR oleśnicki. Można wypożyczyć sprzęt pływający, jest scena muzyczna, a po drugiej stronie stawów z oddali widziałam ich zjeżdżalnie parku wodnego. Cena też niska, 15 zł za wstęp, może kiedyś się wybierzemy, przy dłuższym pobycie. 
Wiosną musi być tu naprawdę ładnie. Za stawami jest zrobiona nowoczesna siłownia i kolejny plac zabaw dla dzieci.

[Obrazek: e261d1d628f7231c.jpg]

Zaczęło coraz bardziej padać, więc postanowiliśmy nie wracać do centrum na PKP, tylko wybraliśmy się tamtą okolicą i potem wzdłuż domków na inną, bliższą nam stację - Oleśnica Rataje.
[Obrazek: ab7eed6211d54df2.jpg]

Jest to typowa stacja przelotowa (tędy przejeżdża Intercity), żadnego dworca, poczekalni. Jedynie dwie budki z ławkami.
Pobyt uważam za udany i być może kiedyś pojadę o cieplejszej porze roku nacieszyć oko bardziej zielenią miasta i okolic. A np. 25 km od miasta, w miejscowości Stradomia Wierzchnia znajduje się Arboretum Leśne, też ciekawe 150 hektarów natury.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości