Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ahtopol - Compelx Genesis
#11
Tylko nie all, sam wolę wybierać co i ile oraz gdzie zjeść jak i napić się.
Odpowiedz
#12
Tym bardziej,że te knajpy u nich to takie sooobie. Chyba, że w tym roku coś się zmieniło.
Odpowiedz
#13
(11-05-2016, 15:01:55)mastika_fan napisał(a): No jak? Przecież napisali
  закуска,обяд,вечеря на блок маса;              закуска,обяд и вечеря +всякакъв вид БГ алкохол
малко студио min2/max 2+1  37 лв;                                          47 лв

chyba, że masz na myśli, że spartaczyli tabelkę, wtedy racja Smile

Zwracam chonor.
+10 lv jest za alkochol.All to nie moje klimati Smile
"In vino veritas, in aqua sanitas"
Odpowiedz
#14
All inclusive jest bardzo dobre np. dla rodzin z małymi dziećmi, gdzie na plaży można spędzić max 2-3 godziny i potem nie trzeba szukać schronienia, schłodzenia etc. tylko wraca się do hotelu. Moim zdaniem jak ktoś tak lubi to czemu nie. Osobiście mam już duże dzieci Shy i nie muszę w ten sposób jeździć na wczasy.
Odpowiedz
#15
http://www.genesis-bg.eu/pricespol.aspx cały opis po polsku
Odpowiedz
#16
Byłem w zeszłym roku i na pewno nie wrócę. To zdecydowanie najgorsza kwatera jaką wynająłem w BG odkąd pamiętam, a ten Ahtopol to straszna dziura, za którą na pewno nie zatęsknię. To miasto przebija nawet Kiten. I żeby nie było, kurorty omijam szerokim łukiem. Południowe wybrzeże znam jak własną kieszeń, ale tak daleko na południu BG jeszcze nie byłem. Chciałem poznać tamte strony aż do tureckiej granicy. To miasto jest do niczego, właściwie nie ma plaży, a to co widać z balkonu to kamieniste śmietnisko pełne potłuczonego szkła. Do najbliższej plaży jest kilkaset metrów na północ i akurat na tym jej skraju usytuowany jest zrzut szamba. Doznania zapachowe niezapomniane, a szambiarki zajeżdżają jedna za drugą. Zamiast szumu morza słychać wycie pompy mielącej świeże gówna, a wszystko to dzieje się na tyłach nowej restauracji, budowanej na samym końcu plaży. Typowe bułgarskie podejście do życia…
Apartament był na 4 piętrze z widokiem na morze.. Pokój nieduży, z małym, klaustrofobicznym oknem i maleńkim balkonem. Sypialnia z oknem dachowym, nieszczelnym, napadało deszczu to podłoga wstała. Balkon taki, że strach wyjść, a pod nim betonowa przepaść i kolejny balkon, a na nim grilujący Bułgarzy. Oni chyba nie potrafili zrobić cacy na grillu bez spalenia połowy ryb, codziennie dym i smród taki, że okna nie można było otworzyć. Hotel był zrobiony po taniości, ma swoje lata i wymaga pilnego remontu, kafle odchodzą, dużo zacieków i odpadających elementów, sporo rzeczy jest przerdzewiałych. Winda nie ruszy bez  przyłożenia klucza elektronicznego i nie dojeżdża na ostatnie piętro. Internet nie zawsze działał, bo router zamknięty w apartamencie właścicieli lubił się zawiesić. W ciągu 2 tygodni pobytu kilkanaście razy padało zasilanie w całym miesicie, dwukrotnie zepsuł się bojler i nie było ciepłej wody. W cenie cały dzień towarzystwa mega śmierdzącego bułgarskiego hydraulika, który nie miał części zamiennych i 2 razy jeździł po nie aż do Burgas. Jak w reszcie naprawił, bojler podziałał ze 4 godziny…  Na szczęście Maria stanęła na wysokości zadania i po naprawie, na koniec pobytu, dostaliśmy ten apartament na samej górze z tarasem, ale bez widoku na morze. Kobieta naprawdę się stara, robi co może, ale nie wszystko da się przeskoczyć. Jedyny plus to Maria, przynajmniej na nią zawsze można było liczyć.
Odpowiedz
#17
To wlasnie Maria i jej syn, ktory tym zarzadza doprowadzili do tego stanu.Tam kiedys bylo przyjemnie i jedna z osob zarzadzajacych byla osoba, ktora obecnie prowadzi m. In. Santa Marie. Niestety konflikt z synem Mari doprowadzil do rozstania
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Ahtopol - Hiora igi123 3 7,063 22-05-2015, 08:27:43
Ostatni post: teresa

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości