Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Nawigacja, mapy na których jeździmy.
#1
Myślę, że wątek potrzebny i wiele osób myśląc o wyjeździe zastanawia się jakie mapy zabrać. Ja muszę przejechać ze sto razy z kimś, (jak samotnie to z 50), żeby zapamiętać trasę. Wjadę i pojadę wszędzie, ale z nawigacją. Bez jak dziecko we mgle się czuję. Kiedyś jeżdżąc na pierwszej stacji benzynowej kupowałem mapę danego kraju sprawdzając tylko rocznik i biorąc najświeższą. Teraz tylko nawigacja. Ta na co dzień w telefonie. Broniłem się długo, ale syn "odświeżał" model więc niejako w spadku. Od tej pory korzystam stale. Po Polsce zwykłe mapy Google, najprostsze, najdokładniejsze i stale aktualizowane. Na dojazd do Bułgarii od 2008 lub 2009 mapy IGO. Nigdy mnie nie przewiozły w dziwne miejsce, czy też dziwną drogą. Może z dwa razy w Rumunii gdzie pod prąd próbowały, ale oprócz słuchania nawigacji (i żonySmile)patrzę na znaki. Wiadomo jadąc na taką odległość najlepiej planować ją etapami. Czyli dzielimy sobie trasę na odcinki (powiedzmy krajowe, Rumunię robię w 4, Bułgarią w 2). Dojeżdżam do punktu (20 - 30 km przed) i wklepuję kolejny (na szybko z historii wg prób z domuSmile). Dobrze mojemu bratu w Niemczech i Europie zachodniej sprawdza się Garmin. Ale w RO, BG nie mam pojęcia jak działa. Ja w każdym razie polecam IGO.
Odpowiedz
#2
Ja używam Automapy i w tym roku też będę z niej korzystał tylko, że po raz pierwszy na tablecie z systemem android. Nie wiem jak to się sprawdzi. Też bym chciał wgrywać sobie wcześniej ustalone odcinki. Zobaczymy. Nawigacja pomoże ale nie wyręczy!
Odpowiedz
#3
Do tej pory używałeś klasycznej nawigacji z AutoMapą? sprawdziła się?
Odpowiedz
#4
ja w tamtym roku jechałem na AM w telefonie - dokładna, dopóki telefon sam z siebie nie zamarł na zawsze jechałem bez problemów, natomiast udręką było planowanie trasy, pamiętam, że poszczególne odcinki musiałem wklepywać parę godzin - nie wiem jak jest teraz, ale wtedy nie było opcji "przez" - szlag mnie trafiał

w tym roku jadę na Nokii - powiem, tak - nie ma lepszej dedykowanej navi na telefony w moim odczuciu, moją trasę wrzuciłem w 2 minuty, przejrzysta, bez zbędnych dodatków, nie zawiesza się, głos się nie urywa, nie ma opóźnień
ks. Tischner
„Prawdy są trzy: cała prawda, święta prawda i gówno prawda”
Odpowiedz
#5
Navigacja z Automapą, telefon Automapa i mapy google a za tylnym fotelem zawsze 2 atlasy Europy.
Odpowiedz
#6
W "tle" cicho na szybie pracuje automapa, w miare aktualna. Ale zawsze, ale to zawsze jadę jak mi pokazują znaki i najlepsza navi na świecie tzn. moja żona Heart co czyta papierową mapę o dobrej skali.
Odpowiedz
#7
Sygic, który bazuje na mapach TomTom. Działa bardzo płynnie, co przydaje się w mieście. Często też korzystam z nawigacji Google Maps. Niestety jest online. Używanie zagranicą odpada.
Odpowiedz
#8
Ja w telefonie mam IGO Primo i tam co jakis czas aktualizuje sobie mapy, na tym jeżdżę, ale głównie bazuje na znakach bo nawi szczególnie w miasteczkach potrafi prowadzić skrótami nawet przez osiedla. Chociaż zanim wyruszę w dalsza podróż ustawiam sobie podobnie jak mierzey trasę w nawi i sprawdzam ją czy prowadzi tak jakbym chciał żeby prowadziła Smile
...:::Bbbuuulllgggaaarrriiiaaa Rrruuullleeezzz:::...
96 97 98 99 00 01 02 03 04 05 06 07 08 09 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19
Odpowiedz
#9
Nawigacja z Automapą i druknięta mapa z Google Maps. No i atlas.
Dżek: ja mam problem z Automapą na androidzie, że gdy pojadę inną trasą niż wyznaczona to muszę ręcznie przeklepywać jeszcze raz. A telefonu najwolniejszego nie mam.
Zasada entropii - na tym polega ta zasada, że świat powoli zmierza do nieuporządkowania, i to co było dobre w gorsze się zamienia, i że do chaosu nieustannie wszystko zmierza...
Odpowiedz
#10
(03-06-2015, 22:07:50)mierzey napisał(a): Myślę, że wątek potrzebny i wiele osób myśląc o wyjeździe zastanawia się jakie mapy zabrać. Ja muszę przejechać ze sto razy z kimś, (jak samotnie to z 50), żeby zapamiętać trasę. Wjadę i pojadę wszędzie, ale z nawigacją. Bez jak dziecko we mgle się czuję. Kiedyś jeżdżąc na pierwszej stacji benzynowej kupowałem mapę danego kraju sprawdzając tylko rocznik i biorąc najświeższą. Teraz tylko nawigacja. Ta na co dzień w telefonie. Broniłem się długo, ale syn "odświeżał" model więc niejako w spadku. Od tej pory korzystam stale. Po Polsce zwykłe mapy Google, najprostsze, najdokładniejsze i stale aktualizowane. Na dojazd do Bułgarii od 2008 lub 2009 mapy IGO. Nigdy mnie nie przewiozły w dziwne miejsce, czy też dziwną drogą. Może z dwa razy w Rumunii gdzie pod prąd próbowały, ale oprócz słuchania nawigacji (i żonySmile)patrzę na znaki. Wiadomo jadąc na taką odległość najlepiej planować ją etapami. Czyli dzielimy sobie trasę na odcinki (powiedzmy krajowe, Rumunię robię w 4, Bułgarią w 2). Dojeżdżam do punktu (20 - 30 km przed) i wklepuję kolejny (na szybko z historii wg prób z domuSmile). Dobrze mojemu bratu w Niemczech i Europie zachodniej sprawdza się Garmin. Ale w RO, BG nie mam pojęcia jak działa. Ja w każdym razie polecam IGO.

Podróżując do Bułgarii najlepiej mieć w GPS mapę aktualną system i rodzaj mapy nieistotny. Ja od dwóch lat drogę do Bułgarii pokonuję z Hołowczycem, nie mam żadnych problemów ani na Węgrzech, ani w innym kraju. GPS -owi jednak do końca nie można zaufać, pracuje one w tle bez głosu prowadzącego a kontroluję go zwykłą mapą i drogowskazami. Myślę, że jadąc kolejny już raz nie będziemy potrzebować GPS-ów.
Pozdrawiam
Bogdan
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Auta Bulgaricusów czyli czym jeździmy do BG kris68 34 7,809 05-07-2018, 20:59:45
Ostatni post: dżek

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 3 gości