Ocena wątku:
  • 4 głosów - średnia: 4
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Znalezione w sieci
#91
Tak serio, to jedyne co mi przychodzi do głowy to USA, gdzie nie jestem pewien, ale dziecko z automatu dostaje drugie obywatelstwo (jeśli kraj ma umowę o podwójnych obywatelstwach), a rodząca jest tam legalnie Smile
Odpowiedz
#92
w USA wystarczy, że przelatujesz nad ich terytorium albo wodami terytorialnymi. do tej pory chyba ustalają czy ta dziewczynka, co się urodziła przed tygodniem w samolocie z tajpej do los angeles, czy w momencie urodzin samolot był nad aleutami wraz z wodami terytorialnymi, czy też nie Tongue u nich, o ile dobrze pamiętam, jest tylko jeden wyjątek od ius soli i dotyczy dzieci personelu dyplomatycznego urodzonych tamże.
Odpowiedz
#93
bulgaricus: przepisy, które przytoczyłeś dotyczą raczej obywateli polskich i w zasadzie faktu samego urodzenia, niż miejsca urodzenia. gdzieś takiego delikwenta po prostu trzeba zarejestrować i mu teczkę założyć Wink

wracając do zabawy w miejsce urodzenia w przypadku fruwania (i pływania też) w zależności od obywatelstwa rodziców (mają wybór) i państwa, gdzie jest zarejestrowany samolot stosuje się co do miejsca urodzenia następujące zasady:

- współrzędne geograficzne (w przypadku wód międzynarodowych współrzędne najbliższej wiochy na stałym lądzie)
- miejsce wylotu lub przylotu (przeważnie wybiera się bliższe)
- miejsce rejestracji samolotu (lub inne odpowiednie przepisy, patrz wyżej u bulgaricusa)
- w powietrzu (po prostu, zwyczajnie, bez podania lokalizacji - dla obywateli USA na przykład, o ile poród nastąpił poza terytorium jakiegokolwiek państwa)

generalnie nadrzędność w powyższym nie obowiązuje, z wyjątkiem wykluczeń na podstawie przepisów poszczególnych państw, i przeważnie daje się wybór rodzicom. zależy kto leci, skąd/gdzie leci, czyim samolotem leci i gdzie rodzi. przykładowo:

chinka lecąca lotem z krakowa do nowego jorku rodząca gdzieś w okolicach grenlandii ma do wyboru kraków, warszawę i jakieś igloo Wink jakiekolwiek miejsce w stanach w myśl amerykańskich przepisów odpada. akt urodzenia będzie sobie leżeć w usc w warszawie, ale miejscem urodzenia może być równie dobrze grenlandzki nuuk Wink za to jak urodzi nad terytorium usa, dzieciak będzie mieć wpisane w amerykańskich papierach miasto najbliżej współrzędnych porodu plus obywatelstwo w pakiecie, przy czym drugi papier i tak będzie leżeć w usc w wawie, bo samolot był polski i obowiązują przytoczone przepisy.

jeżeli będzie rodzić amerykanka, to w przypadku przelotu nad lądem albo wodami terytorialnymi będzie wpisane najbliższe miasto. no bonusowo papierek w wawie. jeśli gdzieś nad atlantykiem nad wodami międzynarodowymi, to dzieciak będzie miał wpisane "w powietrzu". bonusowo, o ile ten ląd i wody terytorialne nie były usa, to chociaż mamusia z dziada pradziada ogródek pod bostonem pieliła, to potomek i tak nie będzie miał okazji zostać prezydentem (w przeciwieństwie do małego chińskiego farciarza urodzonego tuż przed lądowaniem), bo żeby kandydować, to musi się w stanach urodzić Wink

także ten tego... porypane to to zdrowo jest Wink
Odpowiedz
#94
Panowie ja mam taką propozycję - niech ktoś zrobi doświadczenie na żywca, wtedy będziemy w 100% pewni
ks. Tischner
„Prawdy są trzy: cała prawda, święta prawda i gówno prawda”
Odpowiedz
#95
Ale co? Rodzić mamy? Big Grin
Odpowiedz
#96
Medyczny Nobel czeka. Big Grin

Pzdr
Marek
Odpowiedz
#97
Kiedyś podobno dawali milion dolców za pierwsze dziecko urodzone przez mężczyznę, potem Arnie z DeVito nakręcili Bliźniaków, medycy i genetycy podrapali się w głowy, a goście od nagrody się wycofali, bo okazało się, że to całkiem możliwe jest Big Grin
Odpowiedz
#98
(21-10-2015, 09:32:31)mastika_fan napisał(a): Ale co? Rodzić mamy? Big Grin

no tak, ytrzeba empirycznie podejść do tematu, wtedy będziecie mieli pewność

pytanie kto ? zróbcie losowanie, potem teges śmieges, wykupić lot ( oby nie nad Syrią ) i latać kilka dni przed porodem w te i z powrotem, hehe
ks. Tischner
„Prawdy są trzy: cała prawda, święta prawda i gówno prawda”
Odpowiedz
#99
ta, i będzie pierwsze dziecko zrodzone z forumowej głupawki Big Grin U was też taka parszywa pogoda? W Warszawie idealnie dla samobójców Smile
Odpowiedz
chłopiec będzie miał na imię Ivan, a dziewczynka Rakija Big Grin Big Grin Big Grin

panie leje, pada, zacina - bardziej bym rzekł barowa aura
ks. Tischner
„Prawdy są trzy: cała prawda, święta prawda i gówno prawda”
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 4 gości