Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
U gospodarza
#1
Dlaczego jesteśmy fatalni, na prospołecznym forum pielęgnujemy zachowania anty ?
Czytając przede wszystkim dawnego Bulgaricusa mogłem wyłowić zaledwie garstkę rzetelnych porad dla pytających o pokoje. Teraz raczej przełomu również nie da się zauważyć. Nie krytyka innych użytkowników inspiruje mnie bo sam zachowuję się podobnie dostosowując się do tendencji ogólnej. Widząc mało chwalebne wstecznictwo również nie mam chęci do sprzedawania prawdziwych skarbów.
A każdy z nas kto trochę powałęsał się po miasteczkach wybrzeża ma swoje cenne zasoby. W swoim przypadku poznałem trochę miejsc, oglądałem wnętrza, rozmawiałem z gospodarzami. Czasem było to ciekawsze od codziennego smażenia. Mam generalnie spostrzeżenia dotyczące miejsc dla osób o mniejszych budżetach. Ogromna większość tańszych kwater jest też niskiej jakości i czasem aż trudna do zaakceptowania, no ale to truizm oczywisty. Jednak kto schodzi nogi ten znajdzie perełkę. Im dalej od plaży i od centrum tym lepiej mu pójdzie. Ale to nie jest regułą. Trzeba polubić rozmowy z tubylcami i poświęcić trochę czasu. Idealne rozwiązanie to wyjazd zaraz po zakończeniu roku szkolnego, w końcu czerwca domy puste a gospodarze stęsknieni za przychodem, skłonni do uległości w negocjacjach. Można sporo zyskać, również bardzo dobrych gospodarzy do których z radością się powraca w kolejne wakacje, już na gotowe. Ceny wprawdzie rosną i tego nic nie jest w stanie zatrzymać lecz jako bywalec utrzymasz swoje dobra nabyte. Moje najmilsze miejsca to Sinemorec, Ahtopol, Carewo, Sozopol, Obzor i Biała. Dyskutując o dostępie na forum publicznym do wiedzy o kwaterach prywatnych musielibyśmy rozmawiać o sobie a to zdecydowanie najtrudniejsze.
Czyż nie?
Mack
Odpowiedz
#2
(02-12-2015, 11:29:11)mack napisał(a): ... Dyskutując o dostępie na forum publicznym do wiedzy o kwaterach prywatnych musielibyśmy rozmawiać o sobie a to zdecydowanie najtrudniejsze.
Czyż nie?
Mack

Nie do końca rozumiem sens twojej wypowiedzi ( gdzieś mi ten wątek umknął ) - co ma dzielenie się informacjami o kwaterach do rozmowy o nas samych ?

Będę wielce rad jak uczynisz mi przyjemność i rozwiniesz swoją myśl

Co do dzielenia się informacjami o samych kwaterach - jesteśmy dziś w innej erze. Jak zaczynałem jeździć do BG - internet przez modem z Tepsy powodował, że rachunki co m-c potrafiły strzelić w twarz. Wtedy właśnie ustne relacje, komunikacja bezpośrednia pozwalały na wymianę wiedzy i doświadczeń.  A dziś ? Można wszystko i wszystko się znajdzie, naprawdę wystarczy odrobina chęci i jedziesz w dane miejsce ze stosem mniej lub bardziej przydatnych informacji. Ba, google street przeniesie Cię w dane miejsce. To jest symptom tych czasów. Wszyscy korzystamy dziś z tego przywileju - z Polski chcemy wszystko ustalić, zaplanować. Brak tu improwizacji z dawnych lat, że jechało się w ciemno i jakoś to będzie. Dziś większość z nas tego nie czyni - z troski o wygodę, bezpieczeństwo swojej rodziny, chęć wypoczynku - w końcu, jedziemy tam po 11 miesiącach niezłej orki, nie chcemy mieć przykrych niespodzianek. Jako student mogłem sobie pozwolić na takie eskapady - plecak, śpiwór, konserwy, tanie wino obowiązkowo ( pryta ). Wszystko się zmienia - także nasze doświadczenia z lat ubiegłych mogą dotyczyć miejsc już nie istniejących, stare kontakty czy kwatery mogą być wyburzone, przejść remont. Ale nadal w każdej miejscowości znajdziemy kwatery w których czas się zatrzymał ( i ceny też ) tylko trzeba poszukać. Kto dziś szuka kwater za 5, czy 10 leva ? Niewielki odsetek, choć mi udało się 2 lata temu w Ahtopolu znaleźć za 40 na 3 osoby. Pojechaliśmy w ciemno i szukanie oczywiście rozpoczęliśmy od hoteli i większych apartamentowców. Dla nas BG jest nadal tanim wypoczynkiem - na polskim morzem będziemy kręcić nosem za apartament za 200zł nad Czarnym cena 50 euro jest do przyjęcia.

Dlatego coraz mniej tych kwater o których wspominasz, czy nam to się podoba czy nie. Natomiast nadal nie widzę związku z rozmowami o nas
ks. Tischner
„Prawdy są trzy: cała prawda, święta prawda i gówno prawda”
Odpowiedz
#3
Peter. Myślę, że jest w człowieku naturalna chęć zabezpieczania własnych interesów oraz zdecydowanie niewielki margines na dzielenie się z bliźnim czymś co możemy nazwać dobrem. Zatem pytanie zadane może zupełnie spokojnie pozostać retorycznym chyba, że interlokutor odczuwa potrzebę filozoficznego odniesienia się do natury interakcji pomiędzy osobami dialogu.
Odpowiedz
#4
mack pas...
ks. Tischner
„Prawdy są trzy: cała prawda, święta prawda i gówno prawda”
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości