Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Melnik i okolice / Мелник
#1
Do Melnika jest autobus z Sandanski, jazda trwa 2-3 godzin.
Byliśmy w Melniku w roku 2006.
 Według notatek Małgosi.
Melniska Reka, prawie wyschnięta o tej porze roku, dzieli miasto na pół. Na obu brzegach ze skał i lessowych wzgórz wyrastają domki – twierdze. Murowane wysokie fundamenty i piwnice z nasadzonym lżejszym drewnianym piętrem, zwieńczone spadzistym dachem. Gorące ciemno-żółte słońce.
 
[Obrazek: Wielcy%20Podroznicy%20w%20Bulgarii%20082.jpg]

[Obrazek: Wielcy%20Podroznicy%20w%20Bulgarii%20084.jpg]

[Obrazek: Wielcy%20Podroznicy%20w%20Bulgarii%20087.jpg]

[Obrazek: Wielcy%20Podroznicy%20w%20Bulgarii%20108.jpg]

Zatrzymujemy się w „Rimski Most” – pensjonat i mechana, 25 leva za pokój dla 2 osób. W środku panuje wspaniały chłód. Wybieramy się na miasto zjeść, ale gospodyni, gdy to słyszy, od razu zaciąga nas do swojej mechany. Tu za 14 leva zjadamy pyszne kiufte i kebabcze z frytkami i pomidorami i popijamy domowym delikatnym winem naszych gospodarzy. Na zewnątrz panuje morderczy upał, który postanawiamy przeczekać zamawiając jeszcze piwo i grając w scrabble.
Bułgaria to raj dla górskich wędrowców
Odpowiedz
#2
Ja na Melniszko chodziłem do "Szestaka" Cool
Арка беееее .... зашто ми не вдигаш ?! :-)))))
Odpowiedz
#3
Gdy już słońce wystarczająco zaszło, wychodzimy do miasta po zakupy. Niemalże przed każdym domem gospodarze wystawiają wina i konfitury własnego wyrobu. Chcemy kupić trochę wina, by pochwalić się nim w Warszawie. Wybór nie jest jednak taki prosty, bo stragany są co dwa kroki i w każdym namawiają nas na degustację. W Melniku można spotkać 2 rodzaje czerwonych wytrawnych win: Szerokie Mełniszko i Merło. To pierwsze w cenie 3 lewa za litr jest cienkie i ma słaby czerwony kolor, natomiast Merło, po 4 lewa za litr, jest ciemniejsze, bardziej zdecydowane i dojrzałe, o głębokim aromacie i smaku. Po kilkunastu próbach decydujemy się na Merło i kupujemy dwie plastikowe trzylitrowe butle.

[Obrazek: Wielcy%20Podroznicy%20w%20Bulgarii%20083.jpg]

[Obrazek: Wielcy%20Podroznicy%20w%20Bulgarii%20086.jpg]

[Obrazek: Wielcy%20Podroznicy%20w%20Bulgarii%20093.jpg]

[Obrazek: Wielcy%20Podroznicy%20w%20Bulgarii%20098.jpg]
Bułgaria to raj dla górskich wędrowców
Odpowiedz
#4
Przy końcu głównej ulicy zawijającej się w lewo i pod górę mieści się Kordopułowa Kaszta - winiarnia i muzeum urządzone w dawnej willi słynnego kupieckiego rodu Kordopulosów.

[Obrazek: Wielcy%20Podroznicy%20w%20Bulgarii%20119.jpg]

Podchodzimy, kładziemy się na murku i odpoczywamy chwilę.

[Obrazek: Wielcy%20Podroznicy%20w%20Bulgarii%20120.jpg]

Napis przy wejściu informuje po bułgarsku i po angielsku że wstęp dla Bułgarów kosztuje 1 lewa, a dla cudzoziemców 2 lewa. Próbujemy wejść za 1 lewa. Podchodzimy do kasjera, sympatycznego starszego pana, i czytamy cyrylicą na głos: Bałgary odin lewa, czużdency dwa lewa – no, a Paliaki? Na co ten zaczyna się śmiać i sprzedaje nam dwa bilety po 1 lewa. Zwiedzamy muzeum. Jest przyjemnie, bo w labiryntach piwnic z ogromnymi beczkami panuje chłód.

[Obrazek: Wielcy%20Podroznicy%20w%20Bulgarii%20123.jpg]

Z piwnic wychodzimy do wielkiej sali, gdzie można degustować i kupić wino.

[Obrazek: Wielcy%20Podroznicy%20w%20Bulgarii%20097.jpg]
Z jednego ze stolików kiwa na nas starszy mężczyzna i zaprasza do siebie. Przysiadamy się do niego i jego znajomych, a on nam się przedstawia: okazuje się, że jest potomkiem Kordopulosów i że postanowił ugościć Polaków (zapewne usłyszał o nas od kasjera). Przynosi na stół dzbanuszek wina i zakąskę – chleb, kaszkawał i miseczkę z przyprawami. Rozmawiamy o podobieństwach i różnicach między Polską a Bułgarią, gospodarz wypytuje nas o zarobki i bezrobocie w Polsce. Przynosi kolejny dzbanuszek, a my nie możemy się oprzeć cudownej mieszance smaków delikatnego melnickiego wina i chleba z serem i przyprawami.

[Obrazek: Wielcy%20Podroznicy%20w%20Bulgarii%20118.jpg]

Późnym już wieczorem dziękujemy za wspaniałą gościnę i zbieramy się do naszego pensjonatu
Bułgaria to raj dla górskich wędrowców
Odpowiedz
#5
Korzystając z pobytu w Melniku opiszę, cały czas słowami Małgosi, wycieczkę do Monastyru Rożęńskiego i dalej w kierunku schroniska Pirin.

[Obrazek: Wielcy%20Podroznicy%20w%20Bulgarii%20102.jpg]

Z rana wybieramy się na wycieczkę do odległego o 10 km od Melnika Monastyru Rożenskiego. To piękne miejsce, w którym można znaleźć dużo ciszy i spokoju. Dziedziniec niewielkiego dworu z XVI w. opleciony jest od wewnątrz bujną winoroślą.

[Obrazek: Wielcy%20Podroznicy%20w%20Bulgarii%20104.jpg]

Do kamiennych murów przytulają się też figowce. W maleńkiej cerkiewce, pośrodku dworu, mnich z długą czarną brodą i w czarnej sutannie święci przyniesione przez pielgrzymów ikony. Pielgrzymów jest tu sporo, bo to nie tylko obiekt turystyczny, ale też miejsce kultu religijnego.

[Obrazek: Wielcy%20Podroznicy%20w%20Bulgarii%20124.jpg]

Tymczasem na dziedzińcu francuska turystka robi mnichowi awanturę w języku angielskim, że zabrał jej kamerę (w monastyrze obowiązywał zakaz fotografowania), a nie zabrał innej osobie. Krzyczy, żeby tę drugą kamerę też skonfiskował, bo to nie fair. Mnich grozi palcem i oddaje turystce jej własność. Z okna jadalni na piętrze (długi drewniany stół a po bokach 2 ławy) widać schodzącą w dół w kierunku płd. zach. polną drogę.

[Obrazek: Wielcy%20Podroznicy%20w%20Bulgarii%20116.jpg]
Bułgaria to raj dla górskich wędrowców
Odpowiedz
#6
(05-02-2016, 00:04:52)arka napisał(a): Ja na Melniszko chodziłem do "Szestaka"  Cool

Podobno "Szestaka" juz nie żyje -człowiek-knajpa jest nadal

Niedaleko Monastyru Rożen jest fajne przejście do wioski 'Lyubovishte"

[Obrazek: otbivki.jpg?w=690&h=460]
Odpowiedz
#7
Шестак nie był taki stary jeszcze! No trudno szkoda Gościa.
Арка беееее .... зашто ми не вдигаш ?! :-)))))
Odpowiedz
#8
[Obrazek: Wielcy%20Podroznicy%20w%20Bulgarii%20105.jpg]

[Obrazek: Wielcy%20Podroznicy%20w%20Bulgarii%20096.jpg]

[Obrazek: Wielcy%20Podroznicy%20w%20Bulgarii%20106.jpg]

[Obrazek: Wielcy%20Podroznicy%20w%20Bulgarii%20130.jpg]

Wydaje się, że to droga, którą zaplanowaliśmy wracać do Melnika. Dość ciężko ją jednak odnaleźć po opuszczeniu Monastyru, dopiero nieco dalej od asfaltowej drogi odchodzi jakaś polna dróżka. Skręcamy w nią i idziemy przez pola i łąki. W trawie grają świerszcze, a spod nóg uskakują nam jaszczurki. Droga jest piękna, ale słońce niemiłosiernie praży. Po jakiejś godzinie spotykamy leżących przy drodze w cieniu trzech pastuchów wraz ze stadem kóz i owiec. Na nasz widok kozy wylęknione zrywają się na nogi i wciskają jedna w drugą, nerwowo podrygując. Czuć ciężki duszący zapach owczego sera. Pytamy, żeby się upewnić, czy ta droga rzeczywiście prowadzi do Melnika. Jeden z mężczyzn kiwa głową że nie, że idziemy do innej miejscowości i pokazuje ręką właściwy kierunek na Melnik. Tam, gdzie pokazuje, nie widać jednak żadnej ścieżki, więc nie odpuszczamy łatwo i dręczymy go pytaniami. Uspokaja nas, że jego kolega nas trochę podprowadzi i pokaże jak iść. Klepie po ramieniu leżącego na trawie kolegę. Ten, zdaje się, że wyrwany ze snu, podnosi się ociężale, po czym posłusznie rusza w drogę, nieporadnie drepcząc w za dużych butach. My za nim. Jest około 13-tej, słońce o tej porze jest potężne. Pali w głowę, a jego żółto-szare światło jest tak silne, że nie można podnieść oczu. Nasz przewodnik zdejmuje koszulę i zahaczając ją sobie na jednym palcu przewiesza na ramieniu. Wystawia na diabelskie promienie swoje chude, wątłe plecy i opaloną pomarszczoną skórę. Pasek przytrzymuje na talii sporo za duże spodnie. Mimo tej całej niepozorności jest jednak dobrze zaprawiony w marszu, przemierza teren sprawnie i szybko, wytyczając szlak tylko dla niego widzialnymi dróżkami wygniecionymi w wysoko sterczącej trawie. Po 20 min. wędrówki ledwo już dotrzymujemy mu kroku. To jego terytorium, a my, z naszym wspaniałym ekwipunkiem, gdybyśmy znaleźli się tu sami, doszlibyśmy donikąd. Po godzinie wędrówki wspinamy się na lessowe wzgórze. Tu siadamy na odpoczynek. Wyciągam z plecaka wodę, biorę pierwsza łyka, a potem częstuję naszego przewodnika. Wyciągam też i daję mu 2 batoniki. Tylko tyle możemy mu zaoferować za tę nieocenioną z naszej perspektywy przysługę. Jego zdają się zadowalać batoniki, ale chyba ich nawet nie oczekiwał. Mówi, że dalej już prosto i jest Melnik – i znowu macha ręką w mało precyzyjnym dla nas kierunku, jakby widział przez wzgórza na wylot, podczas gdy my czujemy się jak w labiryncie identycznych ścieżek, kęp traw i lessowych wzgórz. Po chwili odpoczynku wstaje jednak z nami i prowadzi nas jeszcze dalej. Wybiera jedną z kilku polnych dróżek, potem idzie na skos przez łąkę i zaczyna wspinaczkę na kolejne wzgórze. Ja idę już resztką sił, przygnieciona do ziemi operującym słońcem. Na szczycie kolejnego wzgórza kolejny odpoczynek. Mówi, że teraz już w dół i będzie Melnik. Wylewam sobie trochę wody na twarz. Policzki i uszy palą. On chętnie przyjmuje kolejny łyk wody. Tata nie chce pić, ale wmuszam w niego kilka łyków. Gdy wstajemy, nasz przewodnik mówi ze spokojem, że dalej już sobie poradzimy. Wydaje nam się, że to bardzo wątpliwe, ale nie mamy wyjścia. Jesteśmy bardzo wdzięczni i idziemy dalej sami. Miał jednak rację, dalsza droga wiodła już wąwozem prosto w dół, po czym wyszliśmy na zbocze nad doliną, na której przeciwległej stronie widać już było w dali znajome spadziste dachy Melnika. Nie potrafimy powiedzieć, którędy dokładnie szliśmy, prawdopodobnie nasz przewodnik zaprowadził nas na przełaj, najkrótszą drogą.
Bułgaria to raj dla górskich wędrowców
Odpowiedz
#9
Do Melnika wjeżdżamy w "okienku" pogodowym między jedną a kolejną falą deszczu. Udaje nam się obejrzeć główną ulicę i pójść trochę w górę miasteczka aby zobaczyć słynne piramidy. Niestety pogoda spłatała nam figla i zdjęcia są po prostu szarobure i odnieść z nich można wrażenie, że takie oto jest to miasteczko. A tak nie jest:

[Obrazek: DSC_3703.jpg]

[Obrazek: DSC_3704.jpg]

[Obrazek: DSC_3705.jpg]

[Obrazek: DSC_3706.jpg]

[Obrazek: DSC_3707.jpg]

[Obrazek: DSC_3708.jpg]

[Obrazek: DSC_3709.jpg]

[Obrazek: DSC_3710.jpg]

[Obrazek: DSC_3711.jpg]

[Obrazek: DSC_3712.jpg]

[Obrazek: DSC_3713.jpg]

[Obrazek: DSC_3714.jpg]

[Obrazek: DSC_3715.jpg]

[Obrazek: DSC_3716.jpg]

[Obrazek: DSC_3717.jpg]

[Obrazek: DSC_3718.jpg]

[Obrazek: DSC_3719.jpg]

[Obrazek: DSC_3720.jpg]

[Obrazek: DSC_3721.jpg]

[Obrazek: DSC_3722.jpg]

[Obrazek: DSC_3723.jpg]

[Obrazek: DSC_3724.jpg]

[Obrazek: DSC_3725.jpg]

[Obrazek: DSC_3726.jpg]

[Obrazek: DSC_3727.jpg]

[Obrazek: DSC_3728.jpg]

[Obrazek: DSC_3729.jpg]

[Obrazek: DSC_3730.jpg]

[Obrazek: DSC_3731.jpg]

[Obrazek: DSC_3732.jpg]

[Obrazek: DSC_3733.jpg]

[Obrazek: DSC_3734.jpg]

[Obrazek: DSC_3735.jpg]

[Obrazek: DSC_3736.jpg]

[Obrazek: DSC_3737.jpg]

[Obrazek: DSC_3738.jpg]

[Obrazek: DSC_3739.jpg]

[Obrazek: DSC_3740.jpg]
Odpowiedz
#10
Zdjecia z Melnika bardzo ladne, miaseczko przepiekne
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
Photo Teteven i okolice (miasteczko, wodospad i góry) pamela.kaczmarek 9 4,335 06-05-2019, 18:10:23
Ostatni post: Marek i Buddy
  Isperich i okolice / Исперих wkrak 7 2,859 28-09-2018, 19:45:31
Ostatni post: wkrak
  Łowecz i okolice / Ловеч orlinezze 25 22,002 27-08-2018, 23:19:57
Ostatni post: arrturros
  Widyń i okolice / Видин wkrak 12 6,114 07-05-2018, 09:11:53
Ostatni post: bateniki
  Szumen i okolice / Шумен wkrak 6 3,699 06-05-2018, 22:52:39
Ostatni post: wkrak
  Szabla i okolice / Шабла arka 86 29,154 16-12-2016, 12:48:09
Ostatni post: lenowo
  Okolice wioski Yglen (Ъглен) - śladem szamana pamela.kaczmarek 1 2,334 17-12-2015, 15:14:46
Ostatni post: mastika_fan
  Melnik / Мелник ew-cia 5 2,959 18-07-2015, 18:24:06
Ostatni post: Bulgarius

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości