Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Jaką walutę wziąć ze sobą?!
#1
No właśnie co zabrać euro dolary złotówki czy lewy. Ktoś odpowie: weź kartę I wcale nie będzie bez racji! Bo można jechać z kartą, płacić kartą i wybierać kartą.

W ramach dobry rad prezydenta: -Panie Prezydencie nie mam pieniędzy co robić?! - Proszę wyciągnąć z bankomatu

Ale do rzeczy! Najkorzystniej z ekonomicznego punktu widzenia opłaca się brać euro. Kupno w Polsce po najlepszym kursie i wymiana w Bułgarskim banku po stałym kursie 1,95... da Nam najlepszy stosunek lew-pln

Można wziąć złotówki ale ich wymiana będzie najmniej korzystna. Lewy w Polsce dostać można ale nie wszędzie i kurs też lichy. Dolary brać tylko jak wujek z ameryki przysłał ;D

Ja biorę część kasy w Euro i kartę, którą płacę na stacjach paliwowych, w supermarketach. Euro wymieniam i otrzymanymi lewami płacę gospodarzą za noclegi a resztę hajsu wydaje na piwo, żarcie z piwem, piwo na plaży, po plaży i przed plażą i ogólnie piwo. Wam też to polecam Smile
...:::Bbbuuulllgggaaarrriiiaaa Rrruuullleeezzz:::...
96 97 98 99 00 01 02 03 04 05 06 07 08 09 10 11 12 13 14 15 16 17 18
Odpowiedz
#2
Euro w skarpecie i karta do płacenia ale tylko w pewnych bankomatach no i na stacjach benzynowych ze wcześniejszym pytaniem czy terminal działa.
Odpowiedz
#3
Ja biorę EURO i dosłownie drobne lewy, na transfer z lotniska. (szczególnie kiedy lot mieliśmy do Sofii).
Teraz kiedy lecimy do Burgas, a w dodatku transfer mamy zapewniony przez właściciela hotelu w Primorsku wystarczy wziąć tylko EUR.
Kiedy jechaliśmy samochodem braliśmy EURO, forinty, lewy i kartę. Nie mieliśmy tylko rumuńskich lei. Kiedy zatankowaliśmy bak i poszliśmy zapłacić kartą, dziwnym trafem płatnośc nie przechodziła (prawdopodobnie mieliśmy za niski limit transakcji). Na szczęściebyliśmy w grupie i karta kolegi wybawiła nas z kłopotu Smile
Odpowiedz
#4
ja zabieram głównie euro. Kartą płacę na stacjach paliw i w supermarketach. Gdy 2-3 lata temu karta z Bułgarii powędrowała mi w swym duplikacie do Turcji, to chwilowo się wyleczyłem (na szczęście obyło się bez konsekwencji, bo bank zorientował się, że coś nie tak, a odrzutowcem nie podróżuję)
Zabieram też jakieś 100-200 leva na rozruch i żeby nie wciskali mi cen z sufitu za przejściem za winiety.
Teraz też chyba trochę ron zabiorę, bo jednak tam na pewno przez Rumunię, a długo się jedzie no i nocleg jednak wychodzi lepiej niż w euro.
Trochę tych różnych innych ale zakładam, że nie ostatni raz jadę, a zanim euro tam i u nas wprowadzą, to ....
Odpowiedz
#5
ja euro i karta, którą opłacam paliwo, jakieś super duże zakupy, bankomaty jeśli już to tylko w bankach - czasem się zdarzy wypłacić, wtedy kiedy już muszę - ale nie wiem jaka jest prowizja

ks. Tischner
„Prawdy są trzy: cała prawda, święta prawda i gówno prawda”
Odpowiedz
#6
ja też euro i karta, ale muszę powiedzieć że w tamtym roku miałem problemy z zakupem viniety w Rumunii. W kilku miejscach pytałem, za gotówkę owszem ale kartą nie chcieli.
Odpowiedz
#7
Najlepiej € z wymiana w bankach po dobrych kursach 1.94 -1.95 leva. Rezerwa to karty kredytowe w pewnych punktach czyli w bankach w dni pracujace.
Odpowiedz
#8
jacek78 - ja tam zawsze mam jakieś drobne eurosy i zawsze to biorą, zawsze wyjdzie euro drożej, skubani sobie doliczają procent, ale jedziemy przynajmniej dalej

ks. Tischner
„Prawdy są trzy: cała prawda, święta prawda i gówno prawda”
Odpowiedz
#9
Masz rację peter1974 podobnie doradzała mi moja żona, mówiła "weź te euro i zapłać ile chcą" ale ja się uparłem że zapłacę kartą i koniec.
W końcu jestem zodiakalnym baranem. Ale na przyszłość chyba będę brał trochę Leii.
Odpowiedz
#10
Ja biorę na wyjazd Euro i zawsze 2 karty (czasem zdarza się, że jakaś nie działa, to korzystam z drugiej)
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości