Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Nasza wyprawa do Albanii samochodem - lipiec 2015
#1
Opiszę Wam, tylko nieco na raty, ponieważ jestem mocno zagoniony i w wolnych chwilach w pracy mogę sobie pozwolić n forum Wink
Trasa przez Albanię do Sarandy wyglądała tak:
https://www.google.pl/maps/dir/42.330481...!3e0?hl=pl

A z Ksamilu/ Sarandy wracaliśmy tak:
https://www.google.pl/maps/dir/39.769712...!3e0?hl=pl
potem przez Macedonię i do domu.

Samochód to skoda Fabia Combi 1.4 TDI 2009r, choć przydałaby się terenówka. Przewodnik z jakiego korzystaliśmy to Albania - Stanisław Figiel, wydawnictwo Rewasz - wg mnie najlepszy z dostępnych na rynku w polskiej wersji językowej. Czas to chyba 9-30 lipca czy jakoś tak. Nic nie rezerwowaliśmy, jazda typowo w ciemno. Jeśli chodzi o granicę Unii Europejskiej to wszyscy jadą na Horgosz-Roszke tam gdzie autostrada i stoją 1-2, a może i 6 godzin. My pojechaliśmy 15km na zachód na małe przejście Tompa i staliśmy może 20-30 minut.
Ceny - taniej niż w Bułgarii. Średnio za nocleg - pokój dwuosobowy z kliatyzacją i WiFi płaciliśmy 15-20 Euro. Jedzenie w restauracjach też teńsze - obiad żeberka jagnięce, frytki, zestaw surówek i przystawki oraz coś do picia to wydatek 40-50zł na 2 osoby. W Ksamilu za miskę pysznych małży w sosie cytrynowym płaciłem 12zł. Ośmiorniczki też koło tego, ale się nie skusiłęm Wink Łączny koszt pobytu 17 dni na miejscu, dojazd, ubezpieczenie wyszło nas około 4000zł za 2 osoby. Wejściówki do wielu miejsc są albo darmowe albo kosztują jakieś śmieszne pieniądze 2-3zł/osobę, wyjątkiem jest Butrinti gdzie za 2 bilety trzeba było zapłacić coś koło 1600 Leke (około 50zł). Albania w 80% jest muzułmańska, dlatego strzeżcie sięSmile To akurat żart - nie są tak ortodoksyjni, jedzą świnie, piją raki, nie widziałem ani jednej burki, ani nikogo kto rozkłądałby sobie dywanik na ulicy i modlił się do Allaha. Choć modlitwa muezina z głośników o 5 rano może nieco wkurzyć, to poza tym nie czuć, że jest się w islamskim państwie. Przez wiele lat porzez dyktaturę Envera Hodży w Albanii nie wolno było wyznawać żadnej religii (tzn obnosić się z tym), dlatego po śmierci jego eksplodowała tolerancja religijna, czego owodem może być to, że na głównym placu w Tiranie są w odległości około 200m od siebie meczet, kościół i cerkiew.
Chcieliśmy podjechać do Theth i wejść na Jezerce, ale na granicy było 35 stopni i zwątpiliśmy. Granicę Albańską przekroczyliśmy w Hani i Hotit niedaleko Podgoricy. Polecam przejazd przez Czarnogórę ze względu na piękne krajobrazy. Jadąc przez Macedonię w większości ma się autostradę i niewiele można zobaczyć.
Pierwszym przystankiem był odpoczynek w Velipoje, tam zatrzymaliśmy się na 2 dni, ale plaża ze średniorozwiniętą infrastrukturą (coś jak Kosa w Sinemorec), piasek ciemny i woda o dziwo nie była zbyt ciepła, na moje oko 22-23 stopnie, krowy pasły się w śmietnikach itd. Ale i to ma swój urok. Drugiego dnia pojechaliśmy zwiedzić Szkodrę. Wymieniliśmy Euro na Leke, zwiedziliśmy twierdzę Rozafa - monumentalna budowla, po prostu piękna, zobaczyliśmy też ołowiany meczet oraz pochodziliśmy po mieście - mają świetny deptak. Stamtąd pojechaliśmy do Kruji gdzie jest Zamek-muzeum Skanderbega - ich bohatera narodowego (średniowiecznego z tego co pamiętam) W Kruji oprócz zamku koniecznie trzeba odwiedzić alejkę bazarową - fajne rzeczy tam można kupić, między innymi ich koniak Skanderbeu 0,7l za 3-4Euro, 0,5l za 2,50 Euro, rekordem było kiedy kupiłem Raki Rush (bimber z winogron) 1l za 4 Euro. Normalnie gęba mi się sama śmiała kiedy tam przechodziłem. W Kruji wjechaliśmy też serpentynami na pewne wzgórze gdzie byłą urokliwa knajpka, można było usiąść pod parasolem i 1m od siebie mieć przepaść ze 400m tak na oko. Z Kruji do Tirany - ja nie lubię zwiedzania stolic więc nie spodziewajcie się ode mnie ładnego opisu - miasto jak miasto, byle odhaczyć i dalej. Jedynie pod miastem jest kolejka na górkę Dajti Expres - chcieliśmy chociaż tak zaliczyć jakiś pagórek. Na wysokości 1620m npm było 32 sopnie w cieniu. Elbasan odpuściliśmy bo to miasto ponoć bardziej przemysłowe, pojechaliśmy do Durres - ładne miasteczko kurort. Za hotel 3 gwiazdowy nad brzegiem morza z prywatną plażą płaciliśmy 20 Euro za dwójkę (Hotel Ferrara) to jedyne miejsce gdzie nocowaliśmy w hotelu. W durresu miałem się oświadczać, ale mnie dziewczyna (teraz już żona) tak wkurzyła, że odłożyłem to na później. Z Durres do Beratu - miasta tysiąca okien (wpisane na listę Unesco), bardzo urokliwe miejsce, porównałbym go do Melnika, choć Berat jest bardziej ludnyWink Jest tam też ładna twierdza, ale jej klimat psuje to, że pozwolili ludziom osiedlić się na terenie owej twierdzy i zwiedzając ruiny meczetów czujemy na sobie wzrok ludzi którzy siedzą na ławce przed własnym obejściem. Z Beratu chcieliśmy zobaczyć Kanion Pirogosh i wodospady w Bogove - nie zobaczyliśmy. Tzn szukaliśmy, nie znaleźliśmy, ale szukanie też była zajebiste, Skoda tak dostała po dupie na dzikich podjazdach, że zawstydziłaby niejedną terenówkę. Stamtąd do antycznych ruin Apollonia w okolicy Fier i do Wlory. Tam już było ciepłe morze - około 27 stopni, plaża może mało zurbanizowana, ale 100m od brzegu była woda po pas. Następnie droga z Vlory do Sarandy - najpiękniesza trasa jaką kiedykolwiek w życiu jechałem. Widoki zapierające dech w piersiach, po drodze mnóstwo małych twiedzy z bezpłatnym wstępem które można eksplorować. Trasę niecałe 100km jechaliśmy dobre pół dnia Wink W Sarandzie można płynąć promem na Korfu, ale nie skorzystaliśmy. Pojechaliśmy do Ksamilu, dzie są najładniejsze plaże, tu za 5 noclegów dałem 100 Euro, znalazłem ładne miejsce, przypilnowałem żeby dziewczyna mnie nie wkurzała i wreszce wydałem ten pierścionek Wink Woda w morzu około 30 stopni. Z Ksamilu jest niedaleko do Butruint - bardzo dobrze zachowanego kompleksu antycznego. Ceny dość wysokie jak na Albanię, ale warto. Niedaleko tzn jakieś 40km jest też Syri Kalter - niebieskie oko. Z ziemi wybija źródło o temparaturze około 10 stopni i kolorze nie do opisania. Ja znam tylko 16 kolorów i będę strzelał że to może być lazur czy błękit. Stamtąd do Girjokastry - miasto srebrnych dachów - ciekawy detal architektoniczny, dachy z łupków kamienia tak poukładanych, że się wszystko trzyma kupy. Jest tam te ciekawa twierdza, a w jej kazamatach dużo militariów. Stamtąd jechaliśmy do Tepeleny skąd pochodzi Ali Pasza - miała być tam fajna twiedza, jednak wcale nie była fajna i pojechaliśmy dalej do Korczy i nad jezioro Ochrydzkie, a potem do domu.
Prze cały pobyt nie spotkało nas nic niemiłego, ludzie przychylni, pomocni. Temepratura powietrza oprócz nocy to chyba ani razu nie spadłą poniżej 30 stopni, Na północy w ogóle nie było Polaków, za to na południu w Ksamilu wszędzie było słychać polski język. To są tylko suche słowa, około czwartku postaram się dorzucić zdjęcia z jakimś komentarzem. Póki co dniówka się kończy więc i jak musze kończyć. W razie pytań piszcie
Odpowiedz
#2
Właśnie, najgorsze te temperatury. Człowiek by coś zwiedził ale się nie da gdy żar leje się z nieba. (Rymy składam jak Mickiewicz Adam ). Żeby chociaż wiatr był, jak jest ciepło ale jest wiatr to jest zimno .
Czekam na zdjęcia bo bardzo mi się podobało w Albanii i chętnie "popacze"


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Odpowiedz
#3
Oki, zgodnie z obietnicą kilka fotek. Żeby nie zaśmiecać będę starał się dawać 1 max 2 z każdego miejsca z krótkim komentarzem. Choć nie lubię jeździć 2 razy w to samo miejsce, to teraz przeglądając zdjęcia chętnie bym tam wrócił...
1. Wjazd do Albanii - Hani i Hotit
[Obrazek: e5d5dbde3890c326med.jpg]
2. Plaża w Velipoje nie zrobiła piorunującego wrażenia
[Obrazek: a218e0d00bbf4118med.jpg]
[Obrazek: 0e257fd3aba90c25med.jpg]
3. Ale twierdza Rozafa wygląda już imponująco
[Obrazek: ad849e2858c4f39amed.jpg]
4. Niedaleko Szkodry odnaleźliśmy garbaty most turecki na rzece Mes (w lipcu koryto było suche, ale w miesiącach zimowych jest to rwąca rzeka)
[Obrazek: 05bf6eceb6e83208med.jpg]
5. Główny deptak Szkodry
[Obrazek: 5e19b4226997d1b5med.jpg]
6. Taki widok zdarzał się bardzo często
[Obrazek: ac787f953a6da03cmed.jpg]
7. Albania to przede wszystkim bunkry. Podobno za czasów Envera Hodży było ich około 800 tysięcy w całym kraju. Obecnie są sukcesywnie niszczone, umacnia się nimi (a raczej ich gruzami) morskie brzegi
[Obrazek: 4d74726268f270camed.jpg]
[Obrazek: c16085a695d8f09dmed.jpg]
8. Za nami mauzoleum Skanderbega - Albańskiego bohatera narodowego. Niestety było zamknięte - to jest chyba niedaleko miejscowości Lezhe
[Obrazek: d7fe890b7fa273eemed.jpg]
9. U wejścia do twierdzy Lezhe
[Obrazek: 937d02dd8a9f829cmed.jpg]
10. Kruja - za nami muzeum Skanderbega. Z tym zdjęciem wiąże się pewna historia. Pan chciał nam koniecnie sprzedać czapeczki które mamy na głowach. Kiedy widział, że stanowczo odmawiamy, zaproponował że zrobi nam za darmo zdjęcie w tych czapkach. Zgodziłem się, zdjęcie zrobił, a potem błagalnym wzrokiem coś mówił po Albańsku - prosił żebyśmy kupili cokolwiek z jego stoiska. Kupiłem ćwiartke Raki Rrush za 2 Euro Wink Później się okazało, że przepłaciłem
[Obrazek: 9ba7779a139d414cmed.jpg]
11. Alejka bazarowa w Kruji i ja w szale zakupów - już mam kilka flaszek w torbach, ale nie mogę się powstrzymać przed kupnem kolejnych
[Obrazek: 9235f1828e6cae9emed.jpg]
12. Tak wygląda muzeum i twierdza Skanderbega w całej okazałości
[Obrazek: 246c97ab7a2517abmed.jpg]
13. Obiad z jagnięciny nad przepaścią - cena około 40zł, w dole Kruja
[Obrazek: 80d8c356244a2dd4med.jpg]
14.Plaża w Durresu i hotel Ferrara 3 gwiazdkowy z własną plażą - dwójka 20 Euro
[Obrazek: 5c3b2db0820c7ecdmed.jpg]
15. Takie coś betonowe w Durresu - to tam miałem złożyć deklarację na całe życie, dobrze że zrobiłem to gdzie indziej
[Obrazek: 17da14cb7fe82538med.jpg]
[Obrazek: 2eac2159e5a30730med.jpg]
[Obrazek: b898296a96c231a0med.jpg]
16. Durres
[Obrazek: d06acbad93e02375med.jpg]
[Obrazek: ebb504822c4095d0med.jpg]
17. Zdjęcie zrobione ze wzgórza Dajti - w dole Tirana. Jako, że nie lubię stolic to dam tylko 1 zdjęcie z miasta - mauzoleum Envera Hodży
[Obrazek: 106b75ff4742a391med.jpg]
[Obrazek: ec1aab268e4259cfmed.jpg]
18. Widok na twierdzę Petrele - przerobili ją na restaurację. W środku nie było nikogo,
[Obrazek: 869aab7a97a39eb5med.jpg]
19. Taki widok też nie należał do rzadkości, niestety niektórzy celowo na nie najeżdżali
[Obrazek: 0ecfbb18a6905ea8med.jpg]
20. Berat - miasto tysiąca okien, nie bez powodu jest tak nazywane. Jest na liście światowego dziedzictwa Unesco. Z twierdzy Berat nie mam ładnego zdjęcia żeby pokazać ją w całej okazałości - musicie pojechać jeśli chcecie zobaczyć Wink
[Obrazek: 81ee91ed38b4d1ddmed.jpg]
21. Takie tam z naszą wierną Skodą, wtedy jeszcze na wrocławskich blachach
[Obrazek: 3d7aa4a3318f4eb6med.jpg]
22. Ruiny antycznego grackiego kompleksu Apollonia niedaleko Fier
[Obrazek: ff0fd5eeeab7b2d3med.jpg]
23. Miasto Vlora, tu już plaże były lepsze, ale to nie to co na południu kraju. 100m od brzegu była woda po pas. Jeśli się dobrze przyjrzycie to na wzgórzu jest ułożony z kamieni napis "ENVER" - widziałem kilka takich w Albanii - pewnie to pozostałości po kulcie dyktatora.
[Obrazek: 7af2248b317ee673med.jpg]
[Obrazek: 06c837a382bcd1dfmed.jpg]
24. W tej knajpie zamówiłem najgorszą baraninę - po prostu śmierdziała, nie dało się zjeść, miałem odruch wymiotny, na szczęście nie policzyli mi jej do rachunku. To była pozycja 1 albo 2, zamówiłem pół porcji 500g za 800Leke czyli coś koło 25zł.
[Obrazek: 47ff1a9ee47b6be0med.jpg]
[Obrazek: 3bdab03ad101b30dmed.jpg]
25. Bunkry niedaleko grackiego kompleksu archeologicznego Orikum. Komunistyczne władze założyły bazę wojskową na terenie antycznych ruin, która pozostała do dziś, chcąc tam wjechać, musieliśmy przejść kontrolę, zabrano nam paszporty i przydzielono eskortę na czas zwiedzania - facet jeździł z nami w aucie, ale się nic nie odzywał.
[Obrazek: 3f5cabeb2df6f3ebmed.jpg]
[Obrazek: 5447fdc2f998aac0med.jpg]
26. Droga z Vlory do Sarandy - najpiękniejsza trasa jaką jechałem. Po drodze jest kilka małych twierdz, między innymi Borsch, Porto Palermo i inne - daruję sobie ich zdjęcia bo twierdz jest naprawdę dużo. Podobno (nie pamiętam miejsca) jest też po drodze bunkier tak wielki, że wjechałby do niego tir - nie znaleźliśmy, a szukaliśmy w pobliżu
[Obrazek: 823345788cc54f6dmed.jpg]
[Obrazek: 91ab675599c314dfmed.jpg]
[Obrazek: 13f98e344ac51256med.jpg]
[Obrazek: 989e457d786f9af4med.jpg]
[Obrazek: 053a3323ddbc6dc5med.jpg]
[Obrazek: 02dfaa8c3308bdc3med.jpg]
Trochę fauny i flory - widzicie jaszczurkę?
[Obrazek: f4716958dbde1c9emed.jpg]
[Obrazek: 72ae24f7024fac7cmed.jpg]
[Obrazek: f3159694a04ec4e8med.jpg]
27. Ksamil - w miejscu ze zdjęcia się oświadczyłem
[Obrazek: a8ace17bbbbc768cmed.jpg]
[Obrazek: cc17a872c6412447med.jpg]
29. Bardzo dobrze zachowany antyczny grecki kompleks archeologiczny Butrinti
[Obrazek: 9786f150653440dbmed.jpg]
30. Syri i Kalter - niebieskie oko - coś niebywałego, pierwszy raz w życiu widziałem taki kolor wody. Za czasów dyktatury Enver miejsce to było pilnie strzeżone, wypoczywał tam sam Enver Hodża i zapraszał swoich gości.
[Obrazek: 92dd92a9b13bccd7med.jpg]
[Obrazek: 791760a92c3013c1med.jpg]
[Obrazek: 99a460711a0a1c53med.jpg]
31. Twierdza Alego Paszy - nie mieliśmy się tam jak dostać
[Obrazek: 75c7424ae4981b5emed.jpg]
32. Girjokastra - miasto srebrnych dachów. W kazamatach twierdzy są czołgi działa, muzeum, ale jest dość ciemno i słąbe zdjęcia wychodziły. Na pewno miejsce warte zobaczenia.
[Obrazek: 0f701ee321ee7c18med.jpg]
[Obrazek: 37cdf543bee93c1cmed.jpg]
[Obrazek: 38be0552116b8940med.jpg]
To był nasz ostatni dzień w Albanii. Jeszcze tylko noceg nad jeziorem Ochrydzkim w miejscowości Lin i do domu. Miało być kilka zdjęć, a chyba wyszło trochę dużo. W razie pytań jestem do dyspozycji
Odpowiedz
#4
Super relacja dzięki!

Wysłane z mojego SM-G925F przy użyciu Tapatalka
Odpowiedz
#5
meter relacja super, plus dodany!
Odpowiedz
#6
Na jednym ze zdjęć nie widziałem jaszczurki Sad ale relacja świetna. Dzięki
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Forum miłośników Albanii mastika_fan 35 18,171 07-07-2017, 20:46:30
Ostatni post: Bulgarius

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości