Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Gruzja - Tbilisi
#1
Zaczynamy nową stolicę w kraju popularnym wśród Polaków. Wstępny post będzie niemiarodajny. Kiedyś mieli większą kasę, więc wybudowali trochę budynków, ale jednak miasto tak nie wygląda. To tak bardziej orientacyjnie – gdzie co jest.

Tbilisi leży nad rzeką Kurą, chyba najważniejszą rzeką na Zakaukaziu – długość 1500 km. Większość łażenia po mieście jest po prawej stronie rzeki, ale po lewej stronie są najmocniejsze akcenty. Po obydwóch stronach są ciągi piesze z knajpkami.

Poniżej macie zdjęcie z najlepszego punktu widokowego, z parku Mtatsminda (po prawej stronie rzeki).

[Obrazek: DSC02994.jpg]

Po prawej stronie zdjęcia na dole znajduje się stare miasto (takie nie-turystyczne).
Po lewej stronie zdjęcia mamy Public Service Hall.

[Obrazek: DSC02996.jpg]

Trochę w prawo (ale już po drugiej stronie rzeki) Sobór Trójcy Świętej.

[Obrazek: DSC02997.jpg]

Również w tym miejscu – siedziba prezydenta.

[Obrazek: DSC02998.jpg]

I przyklejone do niej Centrum koncertowe i wystawowe Rike Park.

[Obrazek: DSC02999.jpg]

(Tego już nie widać) a obok Kościół Maryi Dziewicy i dolna stacja kolejki gondolowej, która prowadzi na górkę po prawej, a tu twierdza Narikala i pomnik Matki Gruzji Kartwlis Deda.
Odpowiedz
#2
Dworzec kolejowy

Zaczynamy zasuwanie po mieście od lewej strony rzeki – od północy na południe.

Budynek dworca jest nowoczesny, ale cała okolica po staremu i mentalność też po staremu.

[Obrazek: DSC02972.jpg]

Na dworcu jest kolej, handel i hotel. Czyli to, co mamy u nas – połączenie dworca z galerią handlową. W jakimś stopniu jest to galeria (jest hipermarket z RTV i AGD), ale w jakimś stopniu jest to też po staremu „dom handlowy”. Czyli sterta stoisk wewnątrz i na zewnątrz budynku (jedzenie, gsm, bibeloty, itp.). Ciekawa sprawa na zdjęciu: wielkie pomieszczenie z setkami małych stoisk (widać z numeracji, że jest ich ponad 400). Z jednej strony klienci, a z drugiej jedno krzesło z pracownikiem. Dominuje biżuteria.

[Obrazek: DSC02383.jpg]

Perony są na wysokości drugiego piętra i tutaj wchodzi się na pierwszy peron i do przechowalni bagażu – barak po lewej (luggage storage, kамера хранения багажа, czyli kamera chranienia bagaża) – 8 zł, czynne do 23-ciej. Kasy są na trzecim piętrze, najpierw automat kolejkowy, paszport przy kupnie biletu, rosyjski OK, angielski ???. W sezonie brakuje biletów na miejsca sypialne (kupe), z plackartą jest tak sobie. Z trzeciego piętra dochodzimy do pozostałych peronów. Albo przejściem podziemnym z peronu pierwszego.

Dojście do dworca od strony miasta przez dwa przejścia podziemne, które są obstawione przez handel. Nie jest lekko… (jak w pewnej reklamie), a jeżeli ktoś się jeszcze zatrzyma, żeby pooglądać misia lub bluzkę? Między tymi przejściami a dworcem jest podziemny handel na szeroką skalę i ciężko jest przejść. Ale można też górą pomiędzy samochodami.

[Obrazek: DSC02381.jpg]

Na dworcu i w okolicy chyba nie wypijecie kawy ani piwa, tzn. nie wypijecie w sensownych warunkach. Tu jest ruch, handel i plus 35 w sierpniu. Atmosfera na hot-doga, a nie na kawiarnię.
Odpowiedz
#3
Targowisko

Znajduje się 600 m od dworca przy północnej części ulicy Tsinamdzgvrishvili (mieszkałem przy niej, ale do głowy mi nie przyszło, żeby nauczyć się tej nazwy, bo po co?). Trzeba tu zajrzeć, dominują owoce, później warzywa, mięso, sery żółte, a niektórzy to nawet trzymają te rzeczy w chłodziarkach. To wiszące na zdjęciu to czurczchela – orzechy z zagęszczonym sokiem z winogron i później ususzone.

[Obrazek: DSC02377.jpg]

[Obrazek: DSC02980.jpg]

Idąc od dworca przejdziemy przez takie podcienia, a w nich „pasaż handlowy”.

[Obrazek: DSC02986.jpg]

[Obrazek: DSC02975.jpg]

Na północ od targu za rondem jest stadion i centrum handlowe. I znowu jest to galeria handlowa, a przed nią dziesiątki budek z różnościami. Jeżeli chcecie kupić kartę sim, doładować jakiś pakiet internetu lub rozmów międzynarodowych, to operatorzy komórkowi są właśnie tutaj i na dworcu. Ale nie wszyscy są tu i tu. Ale wszyscy są na lotnisku. I gdzieś tam rozrzuceni po mieście. Oczywiście w wielu sklepach z telefonami można kupić kartę sim, ale mają tylko podstawowe startery, a jak później doładować coś więcej?
Odpowiedz
#4
ulica Davit Aghmashenebeli

Od stadionu na południe. Warto wylądować w jej środkowej części. I rzucić okiem też na boki. Wtedy wychodzi, jak wygląda to miasto. Jest kilka ulic urządzonych, ładnie wyglądających, a 50-100 m w bok jest po staremu.

[Obrazek: DSC02161.jpg]

Plac Marjanishvili – tutaj jest McDonald’s, tylko po co?

[Obrazek: DSC02165.jpg]

I tak jak napisałem – idziemy w bok i miasto inaczej wygląda. Trzeba zaglądać na podwórka kamienic. Jest dużo balkonów z metalowymi wykończeniami (fajne), zabudowanych drewnem – i tu niestety trzeba umieć to utrzymać, bo zaczyna to wyglądać kiepsko. Zabudowane werandy, żeby powiększyć sobie mieszkanie.

[Obrazek: DSC02367.jpg]

Jest dużo małych sklepów, czyli hipermarkety jeszcze nie zwyciężyły. Sklepy na poziomie terenu lub poziom niżej. Ludzie pracują nie-wiadomo-do-której. Jeżeli o 20-tej chciałbym oddać spodnie do skrócenia, to nie ma sprawy. A spożywka czynna jeszcze dłużej.

[Obrazek: DSC02085.jpg]
Odpowiedz
#5
ulica Davit Aghmashenebeli – ciąg pieszy

Znajduje się w południowej części tej ulicy. I jest taki OK, są tu mieszkańcy i turyści. W mieście jest jeszcze drugi ciąg pieszy po drugiej stronie rzeki, ale tu chyba wszystko jest pod turystów (ul. Ioane Shavteli i Erekle II). Wszystko tu można wypić i zjeść, trafi się kawiarenka z ciastkami i restauracja z obiadem.

[Obrazek: DSC02104.jpg]

[Obrazek: DSC02145.jpg]

I goście coś przygrywają na ulicy. I to może być wkurzające, jak co drugi lokal (albo grajek uliczny) puszcza inną muzykę. Jednak w ogródkach nie powinno być muzyki, a wewnątrz lokalu OK.

W wielu miejscach znajdziecie oferty wycieczek po Gruzji – najczęściej samochody są tym oblepione. Poza centrum jest taniej.

[Obrazek: DSC02149.jpg]

A to ulica poprzeczna do tego ciągu pieszego.

[Obrazek: DSC02100.jpg]
Odpowiedz
#6
Piękne budynki. Stare ale urok mają.
Odpowiedz
#7
Idziemy dalej na południe

Jest różnie – ładnie i mało-ładnie. Obowiązuje gruziński i rosyjski, bo na wcześniejszym ciągu pieszym jeszcze angielski był pewnym językiem.

[Obrazek: DSC02109.jpg]

Jak w Albanii - policjant pogada gwałtownie z kierowcą (albo kierowca z policjantem) i się rozjadą.

[Obrazek: DSC02112.jpg]

Świątynie prawosławne najbardziej przestrzegają „dress code”, prędzej wejdziesz do meczetu w krótkich spodniach.

[Obrazek: DSC02110.jpg]

U nas na przejściach dla pieszych są obniżone krawężniki, na całej szerokości przejścia. Tutaj tylko na kawałku, ale w całej Gruzji można się wkurzyć na krawężniki. Z wózkiem dziecięcym często najlepiej zasuwać po jezdni.

[Obrazek: DSC02115.jpg]

Public Service Hall – w pierwszym poście pokazałem go z góry – jest to forma kwiatu z rozłożonymi płatkami. Z poziomu terenu nie da się go tak zobaczyć z żadnego miejsca. W jednym miejscu znajduje się kilka instytucji rządowych.

[Obrazek: DSC02114.jpg]
Odpowiedz
#8
okolice Pałacu Prezydenckiego

Idziemy dalej wzdłuż rzeki, ale do góry. Jest tu kilka ładnych budynków – w mieście jest sporo drewnianych balkonów i werand, częściowo zabudowanych – w ten sposób ludzie powiększają sobie mieszkania. Ale często jest to w słabym stanie.

[Obrazek: DSC02123.jpg]

Specyficzny budynek – po lewej stare (drewno i cegła), a po prawej nowe (pustaki i żelbet). A wszystko na pierwotnej skale.

[Obrazek: DSC02143.jpg]

100 m stąd znajduje się Pałac Prezydencki, który tutaj jest słabo widoczny, bo za wysokim murem. Jest położony na górce i trzeba się ustawić po drugiej stronie rzeki, żeby go zobaczyć – zdjęcie w pierwszym poście.

[Obrazek: DSC02128.jpg]

Tak to wygląda w okolicy Pałacu. I widać już następną atrakcję.

[Obrazek: DSC02129.jpg]
Odpowiedz
#9
Sobór Trójcy Świętej

Największa świątynia w kraju, siedziba Katolikosa Gruzji. Oddany kilkanaście lat temu. Sporo zaparkowanych samochodów, ale teren jest tak duży, że nie czuć tłumów.

dzwonnica

[Obrazek: DSC02131.jpg]

[Obrazek: DSC02139.jpg]

[Obrazek: DSC02141.jpg]
Odpowiedz
#10
Wracamy na dół i idziemy dalej wzdłuż rzeki. Jak dojdziemy do kościoła Metechi, to spod niego rozpościera się widok na sporą ilość nowoczesnych budowli. Od prawej: centrum koncertowe i wystawowe Rike Park, Public Service Hall, dolna stacja kolejki i Most Pokoju. W oddali po lewej niepasujący do niczego szklany wieżowiec. Kolejka wagonikowa prowadzi na wzgórze z twierdzą Narikala, po przeciwnej stronie rzeki. Kolejki do kolejki są straszne. Trzeba wyjść na piechotę na górkę z twierdzą, a później zejść inną drogą lub zjechać tą kolejką.

[Obrazek: DSC02293.jpg]

Kościół Mecheti z XIII wieku, ale wielokrotnie przebudowywany. Obok pomnik króla Wachtanga I Gorgasalego, który w V wieku przeniósł stolicę do Tbilisi.

[Obrazek: DSC02296.jpg]

[Obrazek: DSC02302.jpg]

Z tego miejsca jest najlepszy widok na twierdzę Narikala.

[Obrazek: DSC02303.jpg]
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Gruzja 2018 tomek89 13 2,576 25-04-2019, 21:51:07
Ostatni post: aekzal
  Gruzja i Armenia by jacky & maryla AD 2017 - czyli migawki z podróży... jacky6 55 17,781 04-01-2018, 20:25:38
Ostatni post: jacky6

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości