Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Rumunia - listopad 2017
#11
No wreszcie jacyś kibice! Maczet chyba nie mieli?
Odpowiedz
#12
maczet nie, ale było za to 3 przyjezdnych a zwłaszcza jeden, co weszli na sektor gospodarzy i prowokowali cały czas. zreflektowali się gdzieś 20 minut przed końcem, że mogą jednak w jednym kawałku nie wyjść ze stadionu. po przerwie kulturalnie im zwracali uwagę, żeby przeszli na sektor gości albo się zamknęli, bo jeszcze w przerwie wyjaśniali sobie to i owo przy herbatce w barze Wink spory wpływ na załagodzenie sytuacji miał wynik, przy 1:2 nie chcieli przyjąć przeprosin, przy 2:2 już się dało dogadać, a jak zrobiło się 3:2 i lokalsi byli ukontentowani wygraną, to już byli w jak najlepszej komitywie i wymieniali kolejne uściski na misia Big Grin
Odpowiedz
#13
na czym to ja skończyłem... na powrocie z meczu metaloglobusa. po meczu podskoczyliśmy do siebie się nieco ogarnąć i  jazda z kapcia do oddalonej o mniej więcej kilometr od nas w sumie nowo otwartej, bo 4 miechy temu, knajpy z żarciem od meksyku po patagonię, blue margarita. namiary na lokal dostaliśmy jeszcze w polsce od zaprzyjaźnionego portalu wrumunii.pl z info, że rodak prowadzi, co mu się znudziło stanie na kuchni w londku i zawinął się do bukaresztu, gdzie razem z drugą połową i teściem-in-spe otworzyli na początku wakacji knajpę w takich właśnie klimatach. spotkanie miało charakter towarzysko-biznesowy, bo towarzysko zapowiedziało się na nim naszych 2 kumpli alexów a towarzysko-biznesowo zaprosiliśmy tam duet wokalno-producencki o statusie gwiazdorskim na lokalnej scenie manele, czyli sorinę ceugeę i danezu. stolik czekał już zarezerwowany, więc klappen sie dupen i zabraliśmy się za studiowanie karty dań i napitków. ziutek machnął sobie burrito, tylko nie pamiętam czy na krowie czy na kurczaku a ja jakiś wynalazek zwany milanesa a caballo, jakaś argentyńska wersja pollo milanese. co to pollo milanese też nie mam pojęcia Tongue wyglądało to tak  Cool

[Obrazek: 23659244_10155329157193717_3144543128852...e=5A96A4B8]

porcje całkiem odpowiednie do zatkania się, dobre było w każdym razie. przepiłem to wszystko trzema różnymi sadler'sami. powiedzmy że ursus mi niekoniecznie podchodzi a timisoreany nie mieli. najpierw wpadło prosto z roboty dwóch naszych ziomów, z czego jeden punk-metal a drugi folk-pagan. jak na końcu do stolika dobiła sorina z danezu to miesznka przy tym stoliku była zaiste egzotyczna Big Grin przeciwieństwa się jak widać przyciągają, bo alex folkpagan w najlepsze się zagadał z panem producentem od umpaumpa a alex punkmetal w sorinkę zapatrzony był jak w obrazek Big Grin tymczasem wujek sproket cichaczem montował zestaw odsłuchowy do zapoznania z łomotem przerobionym z manele. bardzo żałuję, że nie pyknąłem w momencie odsłuchania żadnego zdjęcia sorinie, bo reakcja przednia Big Grin o ile dziewczyna wiedziała mniej więcej czego się spodziewać, bo nasze poprzednie wynalazki z denisą robione kiedyś odsłuchiwała, to jednak trochę inaczej jest jak dwóch wariatów bierze się za twoją własną piosenkę. oczka miała w bardzo duże 5 złotych razem z bananem dookoła głowy Big Grin fakt, że dysponując samą linią wokalną mogłem trochę popuścić fantazji i nie trzymać się oryginału. wykręciłem wszystko do góry kołami, w zbliżonej formie został tylko refren. danezu jako jednak fachman od robienia takich rzeczy zostawił osłupiałą sorinę w tym stanie, po czym zabrał się za ponowne odsłuchanie piosenki. dopiero po tym stwierdził, że ok i w to wchodzą. potwierdził też, że to nie były wokale ze studia, czego wcześniej sam się domyśliłem, że dali na próbę, żeby nas sprawdzić czy faktycznie coś potrafimy, dostaniemy normalne, do innych piosenek też i możemy działać, dają nam wolną rękę i z papierkologicznymi formalnościami typu prawa autorskie mamy się nie przejmować, dostajemy licencję na używanie razem z oryginalnym video jakby co i również z prawem do publikacji. no i o to właśnie chodziło. także pewnie w przyszłym roku pojawi się jakaś moja mała produkcja w kooperacji z soriną i danezu na tamtejszym rynku i znów rumuńskie tabloidy będą miały pożywkę Big Grin

[Obrazek: 23755012_1867767583236676_21659416694286...e=5A8A8026]

co do samej knajpy - rewela, muzyczka w tle nieinwazyjna, żarcie wyśmienite, personel bardzo ogarnięty, po angielsku bez problemu, jakby co można łapać kucharza, bo kucharz nasz, z wieliczki, to i po polsku można też pogadać Tongue jeżeli o bulgaricusów chodzi w sumie jest to dobre miejsce do zadekowania się w bukareszcie gdzieś obok, bo jakby co mąsiur kucharz jest w stanie załatwić noclegi w paru miejsach w okolicy w różnym standardzie a i z zaparkowaniem samochodu też nie będzie problemu. do piata romana jest stamtąd z kilometr, więc w sumie bliskie centrum. generalnie warto mieć swojego człowieka w bukareszcie, więc jakby ktoś planował tam stopa po drodze do bułgarii, to polecam. ogarnięty człowiek. kontaktem rzucę, powołać się na mnie. ogarnie noclegi czy co tam będzie trzeba, a i niezłą michę w dobrej cenie też zaserwuje. z blue margarita wytoczyliśmy się dobrze po północy i spanie szykowało się raczej krótkie, bo jeszcze ciemną nocą pobudka i podróż do dragasani, dzie mieliśmy być na 10 rano... ciężki dzień się szykował...

[Obrazek: 23659299_10155329156643717_7392815536115...e=5A9A6244]
Odpowiedz
#14
No ta Sorina to niczego sobie bułeczka )))) Smile Smile Smile Tongue
Арка беееее .... зашто ми не вдигаш ?! :-)))))
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Sławomir2019 / Węgry,Rumunia... lisek 113 7,558 17-08-2019, 11:49:32
Ostatni post: lisek
  Rumunia 2018 Nova 32 6,217 02-04-2019, 20:05:25
Ostatni post: marta
  Armenia i Górny Karabach sezon 2017 arka 262 33,450 05-02-2019, 20:40:42
Ostatni post: aekzal
  Gruzja i Armenia by jacky & maryla AD 2017 - czyli migawki z podróży... jacky6 55 19,616 04-01-2018, 20:25:38
Ostatni post: jacky6

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości