![]() |
|
Nawigacja, mapy na których jeździmy. - Wersja do druku +- Forum Bulgaricus (https://bulgaricus.pl/forum) +-- Dział: Informacje podstawowe (https://bulgaricus.pl/forum/forumdisplay.php?fid=18) +--- Dział: Dojazd (https://bulgaricus.pl/forum/forumdisplay.php?fid=5) +--- Wątek: Nawigacja, mapy na których jeździmy. (/showthread.php?tid=177) |
RE: Nawigacja, mapy na których jeździmy. - peter - 28.05.2016 Harry zazdroszczę. Moja nie zaśnie. RE: Nawigacja, mapy na których jeździmy. - Bulgarius - 28.05.2016 Ja pakuję samochód a moja już zasypia. Ja to mam szczęście.
RE: Nawigacja, mapy na których jeździmy. - wolffer - 28.05.2016 czyli wychodzi na to, że nawigacja domowa, gdy nie ma słuchaczy (poza mężem i rodziną zmuszonymi do wspólnej podróży), często zawodzi , a do tanich w zakupie, już nie mówiąc o utrzymaniu, nie należy.Jednak mimo, że preferuję papierową, w dużych miastach przydaje się coś mieć. Po lekturze tematu, wiadomo że każdy ma swoje typy, poszukam czegoś z dozgonną aktualizacją i pewnie matowym ekranem
RE: Nawigacja, mapy na których jeździmy. - jacek78 - 29.05.2016 Mój numer jeden to Automapa, zawsze prowadzi mnie bezbłędnie. Ale trasę trzeba dokładnie zaplanować z punktami pośrednimi, a nie na pałę wpisać start i meta, bo wtedy lubi sobie nie logiczne skróty wyszukać. A co do aktualizacji, no cóż można wykupić lub poszukać w sieci. Oczywiście tylko w celach edukacyjnych. RE: Nawigacja, mapy na których jeździmy. - makej - 29.05.2016 Ja jeżdżę z Automapą i nawigacją Modecom FreeWay HD, wgrana i aktualizowana przed wyjazdem mapa Europy. Oprócz tego oczywiście papierowe mapy samochodowe Bułgarii i Rumunii (na szczęście nie były jeszcze potrzebne). Chwalę sobie Automapę, pamiętam jadąc do Bałchik Autostradą Słońca w stronę Konstanty skróciliśmy sobie drogę zjeżdżając z autostrady na Cobadin a potem podrzędnymi drogami do Negru Voda - pełen folklor rumuński ale Hołek nie zawiódł dojechaliśmy bez problemu. Mam tylko jedną zasadę - wprowadzam do nawigacji trasę etapami a nie całą naraz, na tym Via... już się kiedyś "przejechałem" i to dosłownie, wprowadzając via zostałem np. prowadzony przez centrum miasta zamiast istniejącą obwodnicą. Zawsze robi się jakiś postój w trasie to można wklepać kolejny odcinek do nawigacji, mam pewność że to się pokryje z wcześniej ustaloną trasą w domu. Drogę do Białej dzielę np. na cztery odcinki - dwa pierwszego dnie i dwa drugiego dnia trasy. RE: Nawigacja, mapy na których jeździmy. - Bulgarius - 29.05.2016 No również mykam na Automapie i nie mam większych problemów. Zainstalowałem sobie po waszych pochwalnych postach HERE na razie dwie krótkie trasy zrobiłem na tej nawi - na dzisiaj nie ma szału, jakoś dziwnie mi to chodzi. Zobaczymy jak dłużej na niej pojeżdżę to się wypowiem i może zmienię zdanie. RE: Nawigacja, mapy na których jeździmy. - ventosa - 29.05.2016 Nabyłem drogą kupna Garmina z mapą Europy i dożywotnią aktualizacją. Aktualizacja zrobiona wczoraj, dzisiaj test. Przejechane ponad 70km. No i cofam to co do tej pory mówiłem: że urządzenie nie jest ważne, ważne są tylko mapy. I to i to jest ważne. Co prawda to jeden z najtańszych modeli (~400zł) ale ma parę zalet. Poza darmowymi mapami oczywiście. Pierwsza, najmniej ważna to czas wyszukiwania satelit po włączeniu. Ze 2 razy szybciej niż tania niefirmówka. Ale ważniejsze jest to, co robi po zboczeniu z trasy. Specjalnie kilka razy pojechałem inną trasą niż pokazywały nawigacje. Gdy Hołek w podróbce jeszcze płacze "jesteś poza trasą" Garmin już pokazuje nową (oblicza w kilka sekund). Nie kazał mi też nigdy nawracać, automapa owszem. To jest ważne, choćby wtedy gdy w obcym mieście jakaś droga będzie zamknięta albo po prostu źle skręcisz. Co do samej mapy to różnicy praktycznie żadnej. I ta i ta pokazują dobre drogi. Główna różnica to czas reakcji. Tak więc jeśli ktoś chce wydać bardzo mało to na takiej za 150-200zł też dojedzie. Jak ktoś ma dwa razy więcej to polecam firmówkę. Oczywiście jak komuś wystarczy bez zbędnych bajerów, bluetooth-ów i żeby kawę zrobiła. RE: Nawigacja, mapy na których jeździmy. - dżek - 29.05.2016 Co do Automapy to ja mam taki patent, że wrzucam na trasie punkty docelowe bo jak sobie zaprogramowałem całą trasę i ją wgrywałemz karty to navi nie dawała rady i głupiała. Także tylko stopniowo i systematycznie kolejne odcinki wgrywane i wtedy daje radę. Oby i w tym roku! RE: Nawigacja, mapy na których jeździmy. - aekzal - 30.05.2016 Nie ma jak zwykła mapa, oczywiście nie atlas europy tylko każdy kraj oddzielnie. Nawigacja tak jak pisze dżek w automapie trzeba wgrywać odcinki bo jeszcze do Rumunii to jako tako prowadzi. Można kupić za naprawdę niewielka gotówkę mapy Bułgarii jak i Rumunii na aukcjach allegro. RE: Nawigacja, mapy na których jeździmy. - egosc - 31.05.2016 Automapa, patent taki jak napisał dżek, ja wpisuję kolejne tankowania, jadę na lpg więc są to odcinki ok 400-450km, dodatkowo papierowa Rumunii i Bułgarii |