![]() |
|
Sozopol 2015 - Wersja do druku +- Forum Bulgaricus (https://bulgaricus.pl/forum) +-- Dział: Wszystko o Bułgarii (https://bulgaricus.pl/forum/forumdisplay.php?fid=1) +--- Dział: Relacje z pobytu i podróży (https://bulgaricus.pl/forum/forumdisplay.php?fid=17) +--- Wątek: Sozopol 2015 (/showthread.php?tid=124) |
RE: Sozopol 2015 - Bulgarius - 09.08.2015 (09.08.2015 22:09:01)dżek napisał(a): Jutro fotorelacja uwzględniająca kulinaria. Dżeku czy będzie uwzględniona obiecana Trasa Transfogarska - video oraz foto RE: Sozopol 2015 - dżek - 09.08.2015 Będzie, będzie...choć fotek za dużo nie mam ale całą TT mam zgraną przez videorecordera. RE: Sozopol 2015 - Bulgarius - 09.08.2015 to super, czekam z niecierpliwością. RE: Sozopol 2015 - dżek - 15.08.2015 25.07.2015 Wyjazd ze Strzyżowa o godz. 7.30 sprawny dojazd do Barwinka, bezwinietkowo Słowacja i Węgry, prowadzę ja. Wjazd do Rumunii przez Carei (nigdy więcej). Droga miejscami fatalna. W pewnym momencie musieliśmy sprawdzić czy coś w zawieszeniu nie poszło, wahacz czy inne ustrojstwo... Po drodze do Bułgarii nasza grupka posilała się tym co zabraliśmy z Polski, jakieś tam kabanosy, kanapki, ciastka. Jednak co rusz słychać było, szczególnie z grupy młodzieżowej abyśmy się zatrzymali na popas. Co za dziki kraj! Zero makdonaldów! Pierwszy posiłek jaki jedliśmy to było gdzieś w okolicach Turdy. Nazwy knajpki nie pamiętam. Natomiast pamiętam, że wszystko wszystkim smakowało. Za obiad za 8 osób (m.in. pizza, spaghetti, mięsa z grilla) zapłaciliśmy ok.80 lei. Także przyzwoicie! Żarełko w Rumunii: ![]() ![]() Późnym wieczorem dojeżdżamy do Saliste. Błąd na autostradzie ( przejeżdżamy zjazd) prowadzi do tego, że musimy szukać możliwości powrotu do pensjonatu Pensiunea Domnescu. Nadkładając drogi i jadąc miejscami przez dziwne romskie osiedla, polnymi drogami, atakowani przez rumuńskie zombie , dojeżdżamy zmęczeni ok. godz. 23. Przy wjeździe stoi kilka polskich aut. Jak się później okazało czekali, że po prostu nie przyjedziemy. A tu taka niespodzianka! Jeszcze kielkiszek sznapsa jak to nazywa gospodarz pensjonatu, piwko i kładziemy się spać.Polecam ten pensjonat Pensiunea Domnescu 26.07.2015 Jedziemy dalej, wyjazd wcześnie rano z Saliste na TT. Słońce przygrzewa! Jedziemy tak jak Hołowczyc poprowadzi. Miała być centura północna a tu Krzysiek prowadzi nas przez Bukareszt. A...niech tam! Miejscami termometr wskazuje +41`C. Nagle w oddali majaczy znajomy znak. Wielkie złote M! Jesteśmy uratowani! Oznaki cywilizacji! Nie jest tanio, skromny posiłek dla 4 osób to koszt 78,90 lei.Okazało się, że z przejazdem przez Bucuresti Krzysiek miał rację...przejazd przez centrum idzie bardzo sprawnie i zajmuje nam ok. 40 minut. Od Bukaresztu jedziemy na Konstantę, Vama Veche i dalej Kavarnę. Prowadzi Maciek (chłopak córki). I idzie mu to całkiem, całkiem...Po drodze zakup winietki, 7-dniowa za 10 lewa. Do Balgareva dojeżdżamy ok. godz. 18.30, hotel Akre Jedną z pierwszych rzeczy jakie musimy zrobić...to zapłata za wszystkie pokoje bez możliwości ich zobaczenia. Tfu...taki urok...ale pokoje na szczęście się nam naprawdę podobają! Potem spacer do sklepu (500m), piwko i spać... Balgarevo również jak my zasypia bardzo wcześnie... RE: Sozopol 2015 - dżek - 15.08.2015 27.07.2015: Budzimy się rano ( ok. 9.00). Śniadanie w formie szwedzkiego stołu. Do woli. Jajka, jajecznica, parówki, wędliny, sery, kawa, herbata, ajran, sok, płatki, owoce. Jedziemy do Kavarny wymienić euro na jakąś przyzwoitszą walutę - kurs w banku jest nieprzyzwoicie dobry bo 1,952 Lv za 1 euro. Jedziemy ze szwagrostwem i wymieniamy prawie 2 tys €. Kupujemy 2 parasole (18Lv) i wracamy do naszej bazy wypadowej. Pierwszego dnia decydujemy się na totalne lenistwo i udajemy się na plażę Bolata. Plażing, plażing, plażing. ![]() ![]() ![]() Plaża jest sympatyczna, małe fale, woda słona. Dojazd lekko skomplikowany bo droga wąska ale dajemy radę. W pierwszej wersji wpakowaliśmy się na Kaliakrę ale miły pracownik kasy poinformował nas jak dojechać do plaży. Na plaży mały punkt gastronomiczny więc lekko piffkujemy. Generalnie totalne lenistwo - ale po to tu przyjechaliśmy. Fajną rzeczą jest rzeczka wpadająca do zatoczki - jej woda jest ok. 10 stopni zimniejsza od wody w morzu, rześka i pobudzająca. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Młodzież spożywa jakieś frytki i inne przekąski. Późnym popołudniem wracamy na obiad do Akre: Szaszłyk z kurczaka: ![]() Zupa rybna: ![]() Sałatka z małżami na zimno: ![]() Sałata szopska: ![]() Małże z ryżem (megapychota): ![]() Grillowane warzywa: ![]() Ceny umiarkowane. Za całość płacimy ok. 40 Lv (łącznie z napojami i napiwkiem). Wieczorem Zagorka, Kamenitza itp. RE: Sozopol 2015 - dżek - 16.08.2015 28.07.2015 Po śniadaniu wyjeżdżamy w stronę Kavarny i w stronę Złotych Piasków a dalej do monastyru skalnego Aładża. Pogoda dopisuje. Z samego rana nie jest jeszcze tak gorąco więc można pooglądać wszystko w spokoju. Zaskoczony trochę jest młody z grupy młodzieżowej gdyż nie znając do końca kierunku wyprawy założył koszulkę z pentagramem. A co tam! Nikt go na bramce nie haltuje. Bilety kupione. Zwiedzamy! ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() W drodze do Balgareva zatrzymujemy się na posiłek w Balcziku. Pierwsze kroki kieruję do "żółtego kiosku" gdzie szybko nawiązujemy rozmowę z lokalną cyganerią i właścicielem kiosku. Pytanie pada o Leona lecz odpowiedzi nie ma - właściciel nabiera wody w usta...Zamówienie złożone...rybki się smażą...Zagorka retro zimna jak nigdy (za kółkiem Maciek dla uspokojenia!). Grupa młodzieżowa udaje się w inne miejsce; kiosk nie zrobił na nich dobrego wrażenia ![]() Słynny żółty kiosk w Balcziku: ![]() Safrid (4lv): ![]() Też jakaś rybka: ![]() C.D.N. RE: Sozopol 2015 - dżek - 24.09.2015 Totalne lenistwo mnie dopadło ale relacja będzie dokończona. Na pewno przed przyszłorocznym wyjazdem! ![]() ![]()
RE: Sozopol 2015 - peter - 24.09.2015 hehe to tak jak u mnie, jakoś nie mogę się zebrać RE: Sozopol 2015 - teresa - 24.09.2015 Ja też nie mogę z Achtopola wyjechać... RE: Sozopol 2015 - jacky6 - 24.09.2015 (24.09.2015 14:56:49)teresa napisał(a): Ja też nie mogę z Achtopola wyjechać... a ja jeszcze w Obzorze na kolacyjkę z Marylą idę... trochę burzowo a ja przewidująco w PL swoje nowe autko w parasol wyposażyłem... domasznia rakija zakupiona - drobne prezenciki dla wnuczek też... jutro start do Romkowa... a żal doopsko ściska bo jutro ma być super słonecznie i 26 st C... |