![]() |
|
Wakacje 2007 miała być Bułgaria a trafiliśmy na Węgry - Wersja do druku +- Forum Bulgaricus (https://bulgaricus.pl/forum) +-- Dział: Wszystko o Bułgarii (https://bulgaricus.pl/forum/forumdisplay.php?fid=1) +--- Dział: Relacje z pobytu i podróży (https://bulgaricus.pl/forum/forumdisplay.php?fid=17) +--- Wątek: Wakacje 2007 miała być Bułgaria a trafiliśmy na Węgry (/showthread.php?tid=217) |
RE: Wakacje 2007 miała być Bułgaria a trafiliśmy na Węgry - Bulgarius - 27.06.2015 Ja podobnie myślałem jak usłyszałem, że zamek się spalił. Ale doczytałem w necie, że chodziło o inny, ale też szkoda. W następnej część na pewno ujawnię, specjalnie dla Ciebie Wawo jakie to auto i który rok. Chociaż można próbować odgadnąć po zdjęciu klapy bagażnika ze sznurkiem.
RE: Wakacje 2007 miała być Bułgaria a trafiliśmy na Węgry - dżek - 27.06.2015 Fajna relacja, rozkręca się powoli ale to w stylu Hitchcocka. RE: Wakacje 2007 miała być Bułgaria a trafiliśmy na Węgry - Wawo - 27.06.2015 Takie są najlepsze z przygodami. Pewnie wiele stresów było po drodze ale z drugiej strony jakie są wspomnienia po latach. RE: Wakacje 2007 miała być Bułgaria a trafiliśmy na Węgry - Bulgarius - 27.06.2015 (27.06.2015 15:59:23)dżek napisał(a): Fajna relacja, rozkręca się powoli ale to w stylu Hitchcocka. Dzięki Dżek, ale nie jestem godzien tego porównania , postaram się nie zawieść Was dalszą relacją.(27.06.2015 16:03:29)Wawo napisał(a): Takie są najlepsze z przygodami. Pewnie wiele stresów było po drodze ale z drugiej strony jakie są wspomnienia po latach.Wawo stresów co niemiara, przygód też ogrom, wręcz aż za dużo. Ale faktycznie jest co wspominać i nawet do głowy mi znowu przyszedł szatański plan na ten rok - ale nie uprzedzajmy faktów.
RE: Wakacje 2007 miała być Bułgaria a trafiliśmy na Węgry - Wawo - 27.06.2015 (27.06.2015 16:21:30)Bulgaricus napisał(a): Wawo stresów co niemiara, przygód też ogrom, wręcz aż za dużo. Ale faktycznie jest co wspominać i nawet do głowy mi znowu przyszedł szatański plan na ten rok - ale nie uprzedzajmy faktów. Byle nie Ukraina
RE: Wakacje 2007 miała być Bułgaria a trafiliśmy na Węgry - peter - 27.06.2015 (27.06.2015 15:59:23)dżek napisał(a): Fajna relacja, rozkręca się powoli ale to w stylu Hitchcocka. o tym samym dziś pomyślałem to czekamy na ciąg dalszy, jak opowieść skręci w kierunku Twin Peaks to jestem wiernym fanem RE: Wakacje 2007 miała być Bułgaria a trafiliśmy na Węgry - Bulgarius - 27.06.2015 Dziękuję za miłe komentarze, troszkę mnie zawstydzacie, relacja jak relacja myślałem, że troszkę za dużo szczegółów i trochę nudna, ale skoro się Wam podoba to fajnie. Będę się jeszcze bardziej przykładał. No i co zabieram się za dalszą część, siadam i piszę. RE: Wakacje 2007 miała być Bułgaria a trafiliśmy na Węgry - Wawo - 27.06.2015 W relacjach o to chodzi by bylo jak najwiecej szczegółow, zdjecia koloryzują. Czekamy
RE: Wakacje 2007 miała być Bułgaria a trafiliśmy na Węgry - Bulgarius - 28.06.2015 Część VI Rozmyślam przed zaśnięciem, cały dzień jazdy a tu niewiele ponad 400 km przejechane. Przez Ukrainę będzie szybciej tak się utwierdzam w przekonaniu, że dobrą decyzję podjąłem, zasypiam. Może górę wzięła chęć zobaczenia Ukrainy – nigdy nie byłem, naprawdę sam nie wiem. Następnego dnia wstajemy po 5-tej rano, szybkie śniadanie, toaleta i w drogę. Tankujemy jeszcze przed granicą gaz i udajemy się na przejście graniczne Słowacko - Ukraińskie w miejscowościach Vysne Nemecke – Użhorod. Na przejściu jesteśmy przed 7-mą rano. Kolejka już dość duża i nie posuwa się, chyba strażnicy mają zmianę. No trudno czekamy sobie w dość dobrych humorach – jeszcze .Trochę długo bez ruchu stoimy, wychodzę z samochodu i zaczynam rozmawiać ze Słowakami, którzy nam mówią, że 3 godziny to minimum jakie trzeba odstać. W duchu myślę sobie, że mnie w konia robią. Wiem, że na przejściach z Ukrainą się troszkę stoi ale chyba nie tyle, w sumie nie wiem nigdy nie jechałem. Wracam do auta i nic nie mówię załodze bo by mnie zabili a potem kazali wracać do Polski. Pocieszam ich, że zaraz się ruszy i pognamy dalej Nadzieja matką głupich. Jeszcze wtedy nie wiedziałem, że faktycznie będzie moją matka ![]() Robi się ciepło a my posuwamy się w żółwim tempie a wręcz stoimy w miejscu. Słowacy stojący przed nami, dają nam jakieś deklaracje do wypełnienia i mówią, że bez tego nas cofną z granicy, więc wypełniamy. Upał coraz większy, brak toalet i możliwości umycia chociaż rąk i twarzy daje się we znaki. Nawet nie chcę myśleć, co ma zrobić osoba cierpiąca na tzw. zespół jelita wrażliwego (mam nadzieję, że każdy się domyśli o co mi chodzi, bez używania brzydkich słów. Jak ktoś nadal nie rozumie co miałem na myśli to na priva napiszę i wytłumaczę), rowy pewnie są pełne nawozu naturalnego. ![]() A teraz w szczególności informacja dla Wawo, który już wcześniej o to pytał. Jedziemy Fiatem Temprą Kombi wyprodukowanym w 1993 roku (a więc nasz samochód ma 14 lat w trakcie wyjazdu), nie posiada klimy, temperatura sięga około 35 stopni w cieniu, zaczynamy się gotować a kolejka przesuwa się bardzo po woli. Rodzinka zaczyna marudzić i wściekać się, że wybrałem drogę przez Ukrainę, sam zaczynam żałować ale nie daje po sobie poznać i mówię, żeby nie przesadzali bo panowie w tirach stoją po 20 godzin i żyją. Trzeba jakoś bronić błędnej decyzji. ![]() Powyższe zdjęcie znalazłem w sieci – byłem potem tak zły, że mi się nawet nie chciało robić fotek. Tylko uciekać jak najdalej od tego diabelskiego przejścia granicznego. RE: Wakacje 2007 miała być Bułgaria a trafiliśmy na Węgry - Wawo - 28.06.2015 Dlaczego widzac jak wyglada sytuacja nie wycofales na Wegry ? |