Forum Bulgaricus
Na bułgarskim szlaku jacky @ maryla od lat ! - Wersja do druku

+- Forum Bulgaricus (https://bulgaricus.pl/forum)
+-- Dział: Wszystko o Bułgarii (https://bulgaricus.pl/forum/forumdisplay.php?fid=1)
+--- Dział: Relacje z pobytu i podróży (https://bulgaricus.pl/forum/forumdisplay.php?fid=17)
+--- Wątek: Na bułgarskim szlaku jacky @ maryla od lat ! (/showthread.php?tid=43)



RE: Czernomorec, Obzor czy Łozeniec by jacky & maryla ...... - jacky6 - 14.09.2015

Dla urozmaicenia urządzamy sobie wypad na jeden dzień do Sinemorca.
Tak się składa, że w terminie naszego pobytu nad Morzem Czarnym wałkoni się tam moja serdeczna przyjaciółka Joasia.
To śmieszne, bo z Joasią znamy się już parę ładnych latek, ale jak do tej pory jedynie przez internet i ździebko telefonicznie...
To chyba znak dzisiejszych czasów.
Dla Joasi Bułgaria jest jakby drugim krajem ojczystym.

Gdy tylko dowiedziałem się, że będzie wypoczywać w Sinemorcu, wplotłem w nasz gry plan wypad do tego miasteczka (także po to, żeby zweryfikować swoją o nim opinię, żeby zobaczyć, co w ostatnich latach tam się zmieniło).
Pierwsze wrażenie - znacznie poszerzono drogę dojazdową od Achtopolu, już nie trzeba się obawiać o utratę lusterek. [Obrazek: icon_wink.gif]
Aczkolwiek podczas manewru wymijania lepiej zjechać na pobocze...
W chwilę po przyjeździe, przywitaniu i rozłożeniu leżaków na plaży "pod skałami", jak nazwała to Joasia, chmurzy się i po prostu przegania nas. Znaczy się - przegania nas pogoda a nie Joasia [Obrazek: icon_smile.gif]
Pakujemy się w try miga i korzystamy z zaproszenia Joasi na kawę w jej apartamencie.

[Obrazek: 23uugbn.jpg]

Ledwie łyknęliśmy tego czarnego napoju, znów wychodzi słońce, więc korzystamy z kolejnego zaproszenia do kąpieli w basenie apartamentowym.

[Obrazek: 1zplik2.jpg]

W ciepłej i czystej, prawie że krystalicznej wodzie jest bajecznie... skąd na takiej prowincji apartamenty na tak wysokim poziomie?
Joasia korzysta z nich na zasadzie grzecznościowej, po znajomości, ale zasadniczo nie dowiadujemy się niczego konkretnego o postaci wynajmu.

[Obrazek: 21jvclh.jpg]

Wracamy na plażę, niestety delektowanie się jej pięknem tak mocno kiedyś zadenuncjowanym przez forumowicza o nicku "Niezawodny" zafascynowanym ( na starym bulgaricusie ) Sinemorcem zmącone jest wybudowanym ( w tle widocznym ) potężnym hotelem znanej marki... 



RE: Czernomorec, Obzor czy Łozeniec by jacky & maryla ...... - Wawo - 15.09.2015

(13.09.2015 11:32:44)jacky6 napisał(a): Na pewno ta w Słonecznym Brzegu jest najładniejsza, a w Złotych Piaskach na drugim miejscu, tyle że mówię tu o plażach „samych w sobie”, pomijając fakt, że zostały już całkiem zabudowane hotelami, morza zza nich nie widać.

Albena mogła by się z nimi bić o miano najlepszej pod tymi względami.


RE: Czernomorec, Obzor czy Łozeniec by jacky & maryla ...... - jacky6 - 15.09.2015

Maryla przez cały czas ma dylemat, czy zostać w basenie, czy iść na plażę.
W końcu kładzie się na plaży na leżaku-składaku, który dźwigałem jako ten magare (czyli po bułgarsku osioł).
I ja idę w jej ślady,

[Obrazek: 4u6gwg.jpg]

jednak luksusu psycho nie mam, bo nade mną wisi jeszcze podróż powrotna do Łozenca, w związku z czym muszę odmówić Joasi toastu na cześć wielbicieli rakii i dobrego bułgarskiego winka.
Już na kwaterze przeglądam mój fotoalbum na cyfrze.
Na jednej z pamiątkowych fotek na tle Czarnego widać nieznaną nam opalającą się parę.

Kiedy pozowała Maryla - dziouszka wystawiła do słońca literatkę.
A jakem ja był uwieczniany - odwyrtła się i zainteresowała się otoczeniem.
I tak czy tyłkiem, czy przodkiem – rozsiewała jasnoróżowe blaski po plaży.
Viva Bulgaria!
A teraz mała zagadka, która z pewnością wywoła uśmiech na twarzy co bystrzejszych czytelników.
Otóż któregoś pięknego dnia, wędrując sobie po plaży, zauważyłem pewien nadzwyczaj ciekawy szyld:

„Cici ima po celija płaż, pici ima samo pri nas!”


Nie omieszkałem go fotnąć,

[Obrazek: i1cghu.jpg]

jako że uważać go należy za znakomity materiał szkoleniowy dla studentów i inkszej maści osobników trudniących się translacjami z języka Bułgarów na język Wiślan.

A zatem, studenci bułgarystyki i pozostali zainteresowani - do dzieła!
      
(15.09.2015 07:51:02)Wawo napisał(a): Albena mogła by się z nimi bić o miano najlepszej pod tymi względami.

 To prawda ale tamtejsze lokalizacje są trochę skonstruowane pod naszych zachodnich sąsiadów.
...


RE: Czernomorec, Obzor czy Łozeniec by jacky & maryla ...... - peter - 15.09.2015

jacky ja wiem, ale nie powiem hehe

a propos Albeny - moja babcia jeździła tam w latach 70tych była zachwycona, ale dziś to już inna rzeczywistość


RE: Czernomorec, Obzor czy Łozeniec by jacky & maryla ...... - bzyq_74 - 15.09.2015

Świetne zdjęcie, leżaki pozwijane, ale nie ma jak własny i tylko sam na sam ze słońcem. Smile


Czernomorec, Obzor czy Łozeniec by jacky & maryla ...... - jacky6 - 17.09.2015

(15.09.2015 19:26:18)bzyq_74 napisał(a): Świetne zdjęcie, leżaki pozwijane, ale nie ma jak własny i tylko sam na sam ze słońcem. Smile

właśnie sobie skojarzyłem, że ten leżak, na którym jeszcze wczoraj leżałem na plaży - tutaj czyli w Kizkalesi - został kupiony przeze mnie AD 1994 przed wyjazdem do Bratankowa.
Przejechał z nami kawał świata i obejrzał wiele plaż jak na przykład w Portugalii, Hiszpanii.
Została przeze mnie wymieniona jedynie część tekstylna - uszyłem ją z zasłony wycofanej z obiegu.
=== 

11 lipca 2008

Dziś wyjazd do domu.
Nad ranem słońce przebija się między krzaczkami nadmorskimi ...

[Obrazek: 2e6hfy8.jpg] 
...
dając przedziwny efekt wizualny, lecz nie ma czasu go studiować.
Przejeżdżając przez centrum Burgas bijemy pokłony budynkowi nowego banku

[Obrazek: cnqfc.jpg]

- zawsze jakaś kasa, nie tylko nasza, tamże została...

 
Potem pozostaje nam jeno delektowanie się widokami pól ...

[Obrazek: 34y5k6e.jpg]

po już skoszonej pszenicy i innych zebranych zbożach. 


 Rozstanie z Bułgarią odczuwamy po wyjeździe z miasteczka Car Kałojan,

[Obrazek: 1zp7iwx.jpg]

gdzie zawsze w tym samym małym markecie wydajemy ostatnie lewa, na parkingu poimy się łyczkiem kawki i oddajemy honorowo mocz.

W Ruse przepychamy się objazdem przed miastem, pokonujemy most po zapłaceniu kilku euro myta (a podobno nasza nacja pomagała bratniej Bułgarii i Rumunii w budowie tego mostu – dlaczego teraz każą nam płacić?), na samym moście gonimy ostro tira i nagle wpadamy na wielki plac pod piękne, łukowate wiaty przejścia granicznego.
Kiedyś były tam gigantyczne kolejki oczekujących, teraz jest pustawo, a rumuński policjant graniczny macha ręką - jedźta dalej...
Takie wielkie zmarnowanie przestrzeni.
Jak Rumuni wejdą kiedyś do Schengen, to chyba otworzą tam kramy i będą handlować... tylko czym?



RE: Czernomorec, Obzor czy Łozeniec by jacky & maryla ...... - Wawo - 18.09.2015

(17.09.2015 10:40:57)jacky6 napisał(a): Jak Rumuni wejdą kiedyś do Schengen, to chyba otworzą tam kramy i będą handlować... tylko czym?

Tym czym handlowali jeszcze jakiś czas temu na obwodnicy Aradu Big Grin Wyroby z drewna!


RE: Czernomorec, Obzor czy Łozeniec by jacky & maryla ...... - jacky6 - 19.09.2015

Przez Romkowo przemykamy niespostrzeżenie. To jest i bardzo łatwe i fajne. Nie sposób nie znaleźć na trasie dobrego noclegu.
A potem...
Lekko zawracamy w stronę Chorwacji. Celowo.
Południowy kraniec ziemi madziarskiej.
Villány - drzewiej osada zasiedlona przez Saksów, których potem wysiedliły komuchy, przez co mało brakowało, a upadłaby tradycja winiarska.
Villány to czołowe winnice wysuniętego najbardziej na południe węgierskiego regionu produkcji sfermentowanego soczku winogronowego.
Tu powstają najznakomitsze czerwone wina węgierskie.

[Obrazek: 2wpmjjs.jpg]

Region położony jest na południowych i wschodnich stokach gór Villany, które nie dopuszczają do winnic ziąbu z północy.

[Obrazek: k2lglh.jpg]

Ludziska "ciągną", więc spotyka się "zmęczonych".

Nie jest to wprawdzie objęty pieczą UNESCO Tokaj (który nam jednak latoś nie wypalił), ale grzechem byłoby tak po prostu ominąć to miejsce.

[Obrazek: 34hwfn7.jpg]

Zmęczonych życiem zostawiamy sobie samym. Nic im się nie stanie, tylko trochę się prześpią.


Idziemy na zakupy, wcale nie niewinne, bo... właśnie winne.
Degustacji z różnych beczek dokonuje, niestety, Maryla, albowiem ja jako kierowca muszę wykazać się niebiańską cierpliwością, patrząc na jej zmagania z kolejnymi lampkami wina i coraz bardziej rozanieloną minę.
Maryla nie może się zdecydować, jakie wino kupić i w którym winniczku... eee... piwniczku... eee... piwniczce, próbuje nawet telefonować do Bachusa. 

W końcu po długiej defiladzie przed charakterystycznym rządkiem piwniczek kupujemy flaszkę wina świeżo nabranego z beczki i możemy jechać dalej z poczuciem bezpieczeństwa.



RE: Czernomorec, Obzor czy Łozeniec by jacky & maryla ...... - jacky6 - 20.09.2015

Harkány.
Czujemy ogromną sympatię do tego miasteczka. Pierwszy raz byliśmy tam 18 lat temu, ostatni raz łońskiego roku...
Rankiem (znaczy się przed południem, bośmy nieźle zaspali po konsumpcji winka w Villánach), zaliczamy tutejsze fűrdő po raz kolejny.

[Obrazek: 2q3p08j.jpg]

(Niechaj nikogo nie zwodzi słaba frekwencja przed wejściem!)
Jest nadzwyczaj upalnie, wszyscy zainteresowani już się moczą, dołączamy się z niekłamaną przyjemnością.
Wieczorem udajemy się na tradycyjny przegląd „harkáńskich” knajpek, w których wymieniamy więcej aniżeli serdeczne życzenia z szefami kuchni.

[Obrazek: f9p9vt.jpg]

Nasz „harkáński” domek zastajemy tym razem rozświetlony, w znakomitej formie.

[Obrazek: hskxzc.jpg]

W dalszej, powrotnej drodze, projektujemy sobie Bułgarię na kolejny wyjazd.
Pierwsza wersja przewiduje przełom czerwca i lipca.
Pomimo wstępnie negatywnej oceny, ten termin chyba stał się naszą tradycją.
Nie ma wprawdzie jeszcze owoców, ale zastępują je inne produkty, rzecz jasna importowane.
Jest już wystarczająco ciepło - i na trasie, i na miejscu pobytu.
Owszem, co poniektórzy straszą zwyżką cen, ale niedoczekanie ich, przy stosownej inflacji w Polsce Bułgaria jeszcze długo pozostanie atrakcyjna...
Na rynkach zwanych światowymi finansjerskie przewałki, ale my nieświatowi, nam, Wiślanom, mieszkającym na "zielonej wyspie" zawierucha finansowa - jak Naczelny Tuskolud powiada - nie zagraża, więc zbierajmy się powoli na Bułgarskie Byczkowanie 20.. ileś tam.
W tym miejscu pozwolę sobie jeszcze na sformułowanie tezy, że gdyby Bułgarzy spróbowali podnieść ceny, to kompletnie stracą klientelę.
Potwierdziły to nasze kolejne wojaże, wypad do TR jest droższy o koszt paliwa.
Pozostałe składniki kosztowe od noclegów po żarełko już podobne, za wyjątkiem napoi rozweselających.
Ale to już inna bajka którą opisuję na innej "tapecie".
 
      


RE: Czernomorec, Obzor czy Łozeniec by jacky & maryla ...... - jacky6 - 23.09.2015

Właściwie moja historyczna relacja kończy się.
Pozostają z jednej strony suplementy i z drugiej skojarzenia z innych, późniejszych  sentymentalnych przejazdów przez BG.
Teraz nawijam z Starozagorskich Bani, zwiedziliśmy przez chwilą SPA Calisto, foto będą ale z czasem.
 
Dzisiaj zmieniamy plan wojażu, biorąc pod uwagę walącą się pogodę w Bratankowie - kierujemy się ponownie nad Morze Czarne, mocna kandydatura Obzoru, będzie ciepło choć burzowo a to nam wystarczy .