Forum Bulgaricus
Bułgaria po raz 8. - Wersja do druku

+- Forum Bulgaricus (https://bulgaricus.pl/forum)
+-- Dział: Wszystko o Bułgarii (https://bulgaricus.pl/forum/forumdisplay.php?fid=1)
+--- Dział: Relacje z pobytu i podróży (https://bulgaricus.pl/forum/forumdisplay.php?fid=17)
+--- Wątek: Bułgaria po raz 8. (/showthread.php?tid=1138)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7


RE: Bułgaria po raz 8. - myszabe - 15.07.2019

Z przyjemnością czytam Twoją relację, a i wielki plus za integrowanie się z forumowiczami Smile


RE: Bułgaria po raz 8. - wojak999 - 16.07.2019

Noc w hotelu Cornul Vanatorului w Pitesti minęła bardzo szybko. Położenie hotelu w pięknym dębowym lesie ma swoje plusy. Wokół panuje cisza. Po smacznym śniadaniu serwowanym w jednej z kilku przyhotelowych restauracji czas rozpocząć dalszą podróż w kierunku morza Czarnego.
Z hotelu ruszamy około 9.30. Dojazd do autostrady ulicami miasta nie zajmuje dużo czasu. Na autostradzie ruch przeciętny. Kilometry mijają bardzo szybko. 40 kilometrów przed Bukaresztem tworzy się korek. Powód naprawa drogi. Zwężenie do jednego pasa i strata 25 minut. Nawigacja Google podpowiada zmianę trasy i ominięcie korka, tym bardziej że na obwodnicy Bukaresztu znowu pojawia się korek. Korzystam z podpowiedzi Googla i uciekam na drogę 401A. Skrót (alternatywa) prowadzi mnie wprost do Giorgiu. Droga na objeździe całkiem dobra poza przejazdem po mieście, tu było najgorzej.
Na granicy melduję się o 12.10. Zauważam pewne zmiany w stosunku do 2017 roku. Jest nowy terminal. Wszelkie formalności zajmują 15 minut. Uzbrojony w elektroniczna winietkę nie tracę e czasu i ruszam w kierunku Warny.
Po wyjeździe z Ruse na trasie przejazdowej ruch mały. Kilka aut, które na przemian się wyprzedzają. Przewaga rejestracji z Rumunii, wyprzedzamy 2 autokary z Polski.
Do Warny docieramy około 15.00. W miarę płynnie przejeżdżam ulice miasta tak aby znaleźć się na wylotówce do Burgas. Około 16.30 docieramy do Obzoru. Tu postanawiam dokonać wymiany Euro na Lewy. Udaję się do Banku Asset, kurs wymiany 1Euro = 1,93 BGN. Zaopatrzony w lokalna gotówkę postanawiam cos zjeść w tym mieście. Blisko parkingu, gdzie zostawiłem auto pod okiem bezzębnego gościa (cena za parking 1BGN lub 1 Euro) namierzyłem Bistro pod Orzechem. Wybór padł na sałatkę Szopską ( 300g, - 6,0 lv) oraz Kavarmę z kurczakiem ( 8,80 lv).
Po obiedzie ruszamy dalej w drogę do celu. Za 40 minut meldujemy się w Sveti Vlas. Navigacja prowadzi nas pod sam hotel. 15 minut zajmują sprawy meldunkowe i zaczynamy pobyt wakacyjny.
Wieczorem odwiedzamy sklep Merkury. Ludzi sporo ale mniej niż 2 lata temu o tej porze. Ceny alkoholi nie zmieniły się bardzo. Ceny art. spożywczych wzrosły przez dwa lata o około 5 procent.
W hotelu gdzie stacjonuję (Anna Marina) przewaga turystów rosyjskojęzycznych. Wypatrzyłem auta z rejestracja Estońską, Ukraińską, Białoruską i Rosyjską.


RE: Bułgaria po raz 8. - wojak999 - 16.07.2019

Cała trasa z Zielonki k. W-wy do Sveti Vlas wyniosła 1891 km. Średnie zużycie paliwa PB95 wg. komputera pokładowego 6,9 l/100 km.


RE: Bułgaria po raz 8. - biil - 16.07.2019

Jak jechałeś dokładnie przez Węgry i czy polecasz tą trasę z przejściem w Petea ? Podobno droga do Zalau nieciekawa


Bułgaria po raz 8. - igi123 - 16.07.2019

Sorry że się wcinam, ale przez Carei do skrzyżowania 1F/E81 za Tasnad droga jest powyginana we wszystkie strony, ale bez dużych dziur, za to mały ruch lokalny. Jest taka od kilku ładnych lat[emoji12]

Wysłane przy użyciu Tapatalka


RE: Bułgaria po raz 8. - wojak999 - 17.07.2019

(16.07.2019 19:11:46)biil napisał(a): Jak jechałeś dokładnie przez Węgry i czy polecasz tą trasę z przejściem w Petea ? Podobno droga do Zalau nieciekawa

Węgry przez Pacin, Kisvarda, Tivarda, Fehergyarmat, kierunek Petea. Na drogę do Zalau nie narzekam. Gorsza jest na dojeździe do granicy na Węgrzech (dużo odcinków połatanych). Granicę z RO przekraczałem w sobotę ale na drogach ruch nie był duży.


RE: Bułgaria po raz 8. - wojak999 - 17.07.2019

Wtorek, był pierwszym całym dniem pobytowym. Zaczęliśmy od plażingu. Słońce przedzierało się leniwie przez chmury wiec po dwóch godzinach zwinęliśmy się do hotelu. Około południa spadł deszcz. Po deszczu zrobiło się wręcz upalnie ale na plażę nie wróciliśmy. Nie wiem co się stało w Sveti Vlas ale to miasteczko jest jakieś senne. Turystów na plaży mało. W hotelach pustki. W restauracjach jeszcze bardziej.
Około 14.00 wybraliśmy się autem do Grand Market Janet w Obzorze. Ceny trochę niższe niż w markecie Merkury (przykłady przedstawiłem w zakładce Koszty Życia). Na parkingu przewaga aut miejscowych czyli Bułgarów. Wypatrzyłem jeden pojazd z rejestracją z Polski z województwa pomorskiego o wyróżniku GSZ.
Kilka minut po 17.00 wybraliśmy się do jednej z opisywanych na tym forum restauracji. Na pierwszy dzień wybór padł na Kotvę. Pamiętam ten lokal z 2011 i 2017 roku. W lokalu zajęte dwa stoliki, przy obu turyści z Polski. Później przez ponad godzinę byliśmy sami. Wielu dań z kart nie ma. Z 5 zup dostępna 1 - rosół. Zamówiliśmy Szopską ( 300g – 5,50 lv), piwo z nalewaka 0,5l – 2,5 lv, kęski kurczaka - 10,5 lv, pierś kurczaka w sosie pieczarkowym - 11,5 lv, frytki – 3,0 lv porcja. Lokal nie napawa optymizmem.


RE: Bułgaria po raz 8. - wojak999 - 17.07.2019

Środa to następny dzień pobytowy. Rano plaża po południu basen hotelowy. Dzień minął na typowym wylegiwaniu się . W przerwie południowej skonsumowaliśmy Rum Atlantic Red ( 0,2 l – 2,90 lv w Janet).
Po 17.30 wybraliśmy się do następnej znanej na tym forum restauracji. Dziś wybór padł na Stary Orzech. W lokalu wita po polsku Ivan. Nic się nie zmienił. W lokalu rządzą rosyjskojęzyczni. Zamówiliśmy Szopską ( 350g – 5,00 lv), piwo z nalewaka 0,5l – 2,3 lv, kotlet mielony po bułgarsku w zestawie z frytkami i surówka – 8,50 lv, kababczeta z frytkami i surówką – 8,50 lv. Wychodziliśmy z lokalu około 19.00, lokal był pusty.
Podsumowując pierwsze dwa dni, turystów w Bułgarii jest mniej niż w poprzednich latach. Dużo Bułgarów z odległych miejscowości. Sporo Rumunów i Rosjan. Polaków bardzo mało. W tej chwili czuję się tak jakbym przyjechał tu przed sezonem. Może pogoda, która tu była w ubiegłym tygodniu odstraszyła co niektórych ?


RE: Bułgaria po raz 8. - jachoo147 - 17.07.2019

Zgadza się ...w porównaniu choćby do zeszłego roku ludzi prawie nie ma...


RE: Bułgaria po raz 8. - aekzal - 17.07.2019

W Burgas plaże puste. Bardzo mało ludzi, chociaż w zeszłym roku też było mało. W resturacjach pustki.