![]() |
|
Mój pierwszy raz w Bułgarii... znaczy się moje pierwsze bułgarskie wakacje :-) - Wersja do druku +- Forum Bulgaricus (https://bulgaricus.pl/forum) +-- Dział: Wszystko o Bułgarii (https://bulgaricus.pl/forum/forumdisplay.php?fid=1) +--- Dział: Relacje z pobytu i podróży (https://bulgaricus.pl/forum/forumdisplay.php?fid=17) +--- Wątek: Mój pierwszy raz w Bułgarii... znaczy się moje pierwsze bułgarskie wakacje :-) (/showthread.php?tid=733) |
RE: Mój pierwszy raz w Bułgarii... znaczy się moje pierwsze bułgarskie wakacje :-) - CarlosPL - 14.07.2016 (14.07.2016 08:33:00)Marszer napisał(a): Dlatego w Nesebarze trzeba być rano - wtedy dopiero zaczynają rozkładać stragany, a ludzi jeszcze mało.Ale to trzeba wcześnie wstać a z tym jest ciężko. Mnie budzi pragnienie 😛 a dziewczyny nie. Wysłane z mojego LG-D405 przy użyciu Tapatalka RE: Mój pierwszy raz w Bułgarii... znaczy się moje pierwsze bułgarskie wakacje :-) - aekzal - 14.07.2016 Latem śmiesznie wygląda Neseber, stare miasto, ciekawe budownictwo i te wszędobylskie stragany z chińszczyzną. Z samego rana można coś zobaczyć. Ewentualnie przed sezonem. RE: Mój pierwszy raz w Bułgarii... znaczy się moje pierwsze bułgarskie wakacje :-) - Stasiek2 - 14.07.2016 Nesebyr oglądam codziennie na tej kamerce http://nova.bg/camera/view/25/ - dla porównania włączam kamerę z plaży Władysławowo http://www.nadmorski24.pl/kamery/42/wladyslawowo-plaza.html Do wyjazdu 17 dni
RE: Mój pierwszy raz w Bułgarii... znaczy się moje pierwsze bułgarskie wakacje :-) - Juska_S - 14.07.2016 (01.07.2016 13:23:50)skorup74 napisał(a): My też w tym roku nocujemy w Cristian - Pensjon Izabel Polecam, zawsze tam nocuję. Tylko trzeba uważać, żeby zdążyć, bodajże o 23 zamykają bramę. Kiedyś ledwo zdążyliśmy. RE: Mój pierwszy raz w Bułgarii... znaczy się moje pierwsze bułgarskie wakacje :-) - skorup74 - 14.07.2016 (14.07.2016 13:32:48)Juska_S napisał(a):(01.07.2016 13:23:50)skorup74 napisał(a): My też w tym roku nocujemy w Cristian - Pensjon Izabel Nie ma kłopotu - kiedyś o 23,00 byliśmy na wysokości Alba Iulia - jeden telefon i otworzyli bramę gdy podjechlismy. Udało się także zakupić w barze kilka Ursusów ;-) RE: Mój pierwszy raz w Bułgarii... znaczy się moje pierwsze bułgarskie wakacje :-) - CarlosPL - 20.07.2016 Słuchajcie. Jesteśmy już w domku. Wszyscy cali i zdrowi, czy zadowoleni?... Dzisiaj już nie ma siły. Wróciliśmy wczoraj o 22:30 a już o 5:00 bezduszny budzik wygonił mnie z łóżka do pracy, grrr.... cdn
RE: Mój pierwszy raz w Bułgarii... znaczy się moje pierwsze bułgarskie wakacje :-) - peter - 20.07.2016 co to jest praca? hehe Carlos nadawaj RE: Mój pierwszy raz w Bułgarii... znaczy się moje pierwsze bułgarskie wakacje :-) - jaga - 21.07.2016 (20.07.2016 21:35:46)CarlosPL napisał(a): Słuchajcie. Jesteśmy już w domku. Współczuję Carlos,my dopiero zaczniemy to dobro w Bułgari-słoneczko,plaża,szum morza rakija,caca rakija,słoneczko,pomidorki pachnące słońcem i rakija...
RE: Mój pierwszy raz w Bułgarii... znaczy się moje pierwsze bułgarskie wakacje :-) - ventosa - 21.07.2016 (20.07.2016 21:35:46)CarlosPL napisał(a): Wróciliśmy wczoraj o 22:30 a już o 5:00 bezduszny budzik wygonił mnie z łóżka do pracy, O, przypomniałeś mi dlaczego zawsze biorę min. 1 dzień urlopu więcej
RE: Mój pierwszy raz w Bułgarii... znaczy się moje pierwsze bułgarskie wakacje :-) - CarlosPL - 23.07.2016 ... się wkopałem, pomożecie?Dobra, jedziemy... Plan był taki by po racy (po 22-ej) szybciutko się spakować, kimnąć do rana i w drogę... prawie zrealizowałem, poza jednym drobiazgiem... nie kimnąłem się O 3-ej nad ranem wyjechaliśmy. W okolicach Czadcy dopadło mnie straszne znużenie. Było po piątej i spory ruch, przez który prędkość jazdy dosyć znacznie spadła. Zjechałem na stację przymknąłem oko na jakieś pół może godzinkę. Dalej autostradowo ze skrótem na Komarno. Węgry również winietkowo, wszystkie kupione przed wyjazdem online. Granicę węgiersko-rumuńską przekraczamy w Mako. Lecimy sobie dalej autostradą. W miejscowość Faget wymieniam euraski na leje. Po drodze zaliczamy Hunedoarę, Corvin Castle.![]() Ogromne wrażenie wywarły na nas te pałace... ![]() Zapowiada się ciekawie, Rumunia nam się podoba. Na którymś z pit stopów uświadamiam sobie, że zmieniliśmy strefę czasową i zapierdzielono nam godzinę. Szybciutko pakuję rodzinę do auta, prostuję prawą nogę i ciśniemy na Sybin. Delikatnie po 21-ej docieramy na nocleg. Weekend spędzamy w Pensiunea Insula Christiana.
|