![]() |
|
Bułgaria po raz 8. - Wersja do druku +- Forum Bulgaricus (https://bulgaricus.pl/forum) +-- Dział: Wszystko o Bułgarii (https://bulgaricus.pl/forum/forumdisplay.php?fid=1) +--- Dział: Relacje z pobytu i podróży (https://bulgaricus.pl/forum/forumdisplay.php?fid=17) +--- Wątek: Bułgaria po raz 8. (/showthread.php?tid=1138) |
RE: Bułgaria po raz 8. - wojak999 - 24.07.2019 (24.07.2019 17:54:08)aekzal napisał(a): Czekamy w troje przy stoliku pierwsze wejście od ulicy karasulski Twojego posta czytam dopiero teraz (21.17). Byłem, ale było czworo Polaków i siedzieli na środku lokalu na zewnątrz. Po wypiciu Frappy, około 19.35 opuściliśmy lokal. Widocznie nie było nam dane się spotkać. Odwiedziłem stary porządny lokal u Czuczury. Lokal zmienił nazwę. Jak robiłem pierwszy wpis o tym lokalu na starym forum to nazywał się "U Czuczury". Teraz to jest Bistro "Czuczura". Sałatka Owczarska smakuje jak za dawnych czasów. RE: Bułgaria po raz 8. - aekzal - 25.07.2019 Na zewnątrz to Andziny ze znajomymi. My wyszliśmy 19.55. Przed nami siedzieli Polacy też znajomi. Tak bywa. Nasze desery ![]() ![]() Wysłane z mojego SM-J510FN przy użyciu Tapatalka Czy nie byłeś przypadkiem w bluzce czerwonej 4F? RE: Bułgaria po raz 8. - wojak999 - 25.07.2019 (25.07.2019 00:00:52)aekzal napisał(a): Czy nie byłeś przypadkiem w bluzce czerwonej 4F? W granatowej ale nie 4F. RE: Bułgaria po raz 8. - wojak999 - 30.07.2019 Dzień za dniem. Plaża, słońce, basen i czas kończyć pobyt w BG 2019. Jeszcze kilka fotek z plaży w Sveti Vlas. Z każdym dniem przybywa ludzi na plaży. ![]() ![]() ![]() ![]()
RE: Bułgaria po raz 8. - wojak999 - 30.07.2019 Rano w piątek 26 lipca, zapakowaliśmy się do auta i zaczęliśmy powrót. Powrót zaplanowany był w kilku etapach. Droga i zwiedzanie. Nie wszystko wyszło tak jak zaplanowaliśmy ale ogólnie się udało. Ze Sveti Vlas wyjechalismy o 7.00. Pierwszy cel granica. Droga przez Varnę i dalaj do Ruse. Wszystko przebiegło bez problemów. O 10.20 meldujemy się na granicy. Tu spotyka nas jakiś problem. Cały most stoi w obu kierunkach. Po 15 minutach stania, kawalkada aut rusza. Czas oczekiwania na odprawę to 20 minut i jesteśmy w Rumunii. Pierwszy cel to Bukareszt - Pałac ludów. Przed 12.00 jesteśmy już w centrum Bukaresztu. Robię rundę wokół obecnego parlamentu i czas wyjść z auta. Temperatura w Bukareszcie w południe wynosi ponad 35 stopni. Kilka fotek i jeszcze spacer tzw. aleją fontann. ![]() W planach był jeszcze Zamek w Branie ale nie zawsze wszystko wychodzi tak jak się zaplanuje. Około 13.00 ruszyliśmy w dalsza drogę. Wyjazd z centrum Bukaresztu do autostrady zajął nam ponad godzinę. Droga do Ploeszti minęła bardzo szybko. Dalej było już coraz gorzej. Po zjeździe z autostrady w Ploeszti zaczęło się korkować i Zamek w Branie odłożyliśmy na inny wyjazd. Celem był Braszov i jego starówka. Do Braszowa dotarliśmy około 19.00. Szybki obiad w restauracji Romantika i robimy spacer po starówce Braszowa. Jest się czym zachwycać. Plan na następny dzień - zwiedzanie Braszowa. RE: Bułgaria po raz 8. - wojak999 - 30.07.2019 Po wspaniałym śniadaniu w hotelu Pension Bittner rozpoczynamy zwiedzanie Braszowa. Miasto przypomina austriackie miasteczka, jest pełne kwiatów i panuje tu niemiecki porządek. Miast otwarte na wszystkich turystów. Zwiedzanie zaczynamy od "Czarnego Kościoła" . Wstęp 10 RON od dorosłej osoby. Kościół nieco inny niż wiele kościołów w Europie. Inny układ ołtarza głównego. Fotek nie wrzucę bo obowiązuje w nim zakaz fotografowania pod rygorem kary finansowej. Do wejścia jak też w środku masa turystów z całego Świata. Przewaga skośnookich. Na foto kościół z zewnątrz. ![]() Na foto autor wpisu pod pomnikiem przy Czarnym Kosciele. Na foto jedna z ulic Braszowa. Po przemierzeniu rynku z pięknym ratuszem udaliśmy się w kierunku kolejki linowej na górę Tampa. To na tym wzgórzu widnieje napis BRASOV. Na foto rynek z ratuszem. Na foto cerkiew prawosławna. Przy rynku mieści się Konsulat RP. ![]() Widok z okna kolejki linowej na górę Tampa. Widok z góry Tampa na cały Braszow. ![]() Wracając z góry Tampa, zaglądamy jeszcze do Synagogi. ![]() Około 12.00 kończymy zwiedzanie miasta a ściślej jego starówki i oddalamy się w kierunku Zamku Rosnov. RE: Bułgaria po raz 8. - wojak999 - 30.07.2019 Zamek Rosnov to jedna z atrakcji związanych z hrabią Drakulą. O szczegółach można przeczytać w Googlach. Ja napisze kilka słów o dojeździe i zwiedzaniu. Z Braszowa do Rosnova prowadzi dość kręta droga częściowo po górach. Odległość z rynku w Braszowie do zamku to tylko 22 km. Dojeżdżając do Rosnova drogą DN1E zauważam, że pełno na niej zaparkowanych aut. U podnóża zamku powstał park rozrywki z Dinozaurami i ściągają tu tłumy ludzi z dziećmi. Najlepiej zaparkować na głównej drodze, chociaż czasami może to być odległość ponad 1 km. Zorganizowany parking (pełny) ma powalającą cenę 40 RON za wjazd. Przy głównej drodze zorganizowano punkt sprzedający bilety ale na transport na górę zamkową. Koszt biletu od dorosłej osoby = 5 RON. Transport to specjalnie zrobiona przyczepa niskopodwoziowa z siedzeniami, ciągniona przez traktor. W ciągu 12 minut można wjechać na wzgórze. Wejście po tej samej drodze chociaż panuje tu bardzo duży tłok. Przed wejściem do zamku stoi budka z napisem Ticket i tu można nabyć bilet do wejścia do zamku. Cena 10 RON za jeden bilet dla osoby dorosłej. Zamek to ruiny częściowo odbudowane. Kilka fotek poniżej. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() PO zakończeniu zwiedzania, wróciliśmy super pojazdem na dół i ruszyliśmy w dalsza drogę. Celem była Oradea, gdzie mieliśmy nocleg. RE: Bułgaria po raz 8. - dżek - 30.07.2019 Fajny powrót do domu z piękną Rumunią. W Rasnovie (literówka) tylko nocowaliśmy. Nie daliśmy rady zwiedzić zamku. RE: Bułgaria po raz 8. - wojak999 - 31.07.2019 Po noclegu w Oradei w hotelu Gobe Csarda (nie polecam), niedzielny porankiem wyruszyliśmy do Egeru na Węgrzech. Odległość około 200 km częściowo po autostradach pozwoli szybko pokonać ten dystans. Na granicy czas oczekiwania na odprawę wynosi 15 minut. Węgrzy sprawdzają dokumenty osobowe, dowód rejestracyjny pojazdu i zaglądają do bagażnika. Zmiana czasu powoduje, że o 10.00 jesteśmy już w Egerze. W centrum obowiązuje płatny system parkowania. Zwiedzanie zaczynamy od zamku. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Po zwiedzaniu zamku czas na obejrzenie pozostałych atrakcji tego miasta. Wyjątkowo w niedzielę (28.07) w Egerze jest bardzo gorąco. W południe termometry pokazują 35 stopni. Chodzimy po mieście tak aby jak najwięcej przebywać w cieniu. Katedra, kościół pod wezwaniem Św. Antoniego z Padwy, Ratusz. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Po trudach zwiedzania czas na odpoczynek. Nocleg zaplanowany mamy w hotelu w Dolinie Pięknej Panny. Przy okazji czeka nas degustacja wina. Upał w dzień przynosi po południu ulewny deszcz. RE: Bułgaria po raz 8. - wojak999 - 31.07.2019 Po odświeżeniu i lekkim odpoczynku należy się posilić. Obiad jemy w hotelu gdzie mieszkamy. Na Węgrzech obowiązkowo Zupa Gulaszowa. Na drugie danie talerz mięs z grila. Po obiedzie spacer z degustacją win w okolicznych piwniczkach. Wieczorem nad Eger nadciągnęły deszczowe chmury. Deszcz padał całą noc. Poniedziałkowy poranek przywitał nas deszczowym chłodem. Po śniadaniu w hotelu czas na powrót do domu. Ostatnie zdjęcie pod pomnikiem Pięknej Panny patronki doliny. ![]() Do pokonania mamy 653 km według map Google. |