![]() |
|
Kraje nadbałtyckie w czasach wirusa - Wersja do druku +- Forum Bulgaricus (https://bulgaricus.pl/forum) +-- Dział: Tematy inne (https://bulgaricus.pl/forum/forumdisplay.php?fid=11) +--- Dział: Jeśli nie Bułgaria i Bałkany to... (https://bulgaricus.pl/forum/forumdisplay.php?fid=60) +--- Wątek: Kraje nadbałtyckie w czasach wirusa (/showthread.php?tid=1319) |
RE: Kraje nadbałtyckie w czasach wirusa - bateniki - 29.09.2020 Jak pierwszy raz pojechalem do Niemcy 20 lat temu do miasteczko przy samej granicy z Holandia, to dopiero zobaczylem ... dachówki Caly czas autostradą!
RE: Kraje nadbałtyckie w czasach wirusa - Raphael - 13.10.2020 (01.09.2020 11:20:01)wkrak napisał(a): w bonusie Finlandia - HelsinkiZ tego co widzę, to bilet na komunikację miejską można kupić przez aplikację HSL: https://www.hsl.fi/en/app (nie byłem, nie testowałem, ale zakładam, że nie ma powodów, żeby miało nie działać) RE: Kraje nadbałtyckie w czasach wirusa - wkrak - 13.10.2020 (13.10.2020 18:16:30)Raphael napisał(a):(01.09.2020 11:20:01)wkrak napisał(a): w bonusie Finlandia - HelsinkiZ tego co widzę, to bilet na komunikację miejską można kupić przez aplikację HSL: JASNE, że można. Jakoś nie chce mi się bawić w tyle aplikacji na takiej trasie: -parkowanie w Kownie -parkowanie w Rydze -komunikacja miejska w Helsinkach Uniwersalne są automaty, gdzie zapłacę uniwersalną walutą : euro lub karta. RE: Kraje nadbałtyckie w czasach wirusa - mahum - 21.10.2020 (28.09.2020 23:01:54)wolffer napisał(a): Mahum, niestety poza stolicą, czyli Wilnem, a także kurortowo nadmorską Pałangą, to na Litwie z autostrady niewiele widać. Autostradą jechaliśmy tylko na Litwę i w drodze powrotnej. Na pewno nie widzieliśmy znacznej części Litwy, ale na pewno nie jest to kraj, do którego bym chciał wrócić. Jak dla mnie kraj bez gór, ciepłego morza, środziemnomorskiej roślinności i przyjaźnie usposobionych ludzi nie jest magnesem, który przyciąga. Typowa zapchajdziura covidowej rzeczywistości Anno Domini 2020. RE: Kraje nadbałtyckie w czasach wirusa - wolffer - 22.10.2020 Wiadomo, każdy ma swoje zdanie i wszystkiego też nie da się zobaczyć .Przyjaźnie usposobionych nam udało się znaleźć w głębi lądu, na dawnych terenach RP, chociaż klimat (podobnie jak i u nas) nie sprzyja wszelakiej wylewności, a szczególnie wobec nas nad morzem lub w Kownie (zaszłości historyczne).No a góry, ciepłe morze czy roślinność wspomniana, to faktycznie nie ten kierunek Tam po prostu można znaleźć wiele innych rzeczy (jak dla mnie wciąż ciekawe ślady po naszych rodakach i ich obecna rzeczywistość, także dzika przyroda, jeziora, spokój i cisza, bezpieczeństwo też), ale nie każdemu, jak wiadomo, musi się to podobać. Jako covidowy zamiennik dla Bałkanów raczej ich nie przypomina Szkoda, że się nie spodobało, ale nic na to nie poradzę
RE: Kraje nadbałtyckie w czasach wirusa - Slavekk - 22.10.2020 Tak mi się przypomniało... Byliśmy w Keukenhof w ogrodach w okresie ekspozycji tulipanów i innych roślin cebulowych (początek maja). Była tez w pawilonie wystawa orchidei. Nie pamiętam już materiałów promocyjnych, ile tam tych roślin posadzono dla ekspozycji, ale czy to było 7 czy 37 milionów - to tylko statystyka. Po prostu morze kwiatów w przepięknych aranżacjach np. rzeka z kwiatów. Łaziliśmy cały dzień z bananami na twarzach. W pewnym momencie słyszę obok jak jedna pani mówi do drugiej "wiesz, jestem rozczarowana, tylko te tulipany i tulipany..." Tak że tego...
|