Forum Bulgaricus
Mini przewodnik po restauracjach w Sozopolu - Wersja do druku

+- Forum Bulgaricus (https://bulgaricus.pl/forum)
+-- Dział: Wszystko o Bułgarii (https://bulgaricus.pl/forum/forumdisplay.php?fid=1)
+--- Dział: Kuchnia (https://bulgaricus.pl/forum/forumdisplay.php?fid=14)
+--- Wątek: Mini przewodnik po restauracjach w Sozopolu (/showthread.php?tid=214)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12


RE: Mini przewodnik po restauracjach w Sozopolu - makej - 15.08.2017

(15.08.2017 20:50:16)pablocafe napisał(a): Jeszcze jedno pytanko odnośnie knajpek. Znam Barakudę, byłem tam wielokrotnie dwa lata temu. Widać, że od momentu otwarcia Veranda cieszy się dużą popularnością  wśród forumowiczów i nie tylko. Czy Veranda jest porównywalna cenowo czy też wyraźnie droższa? Oczywiście pomijając dania dnia. Z tego co piszecie to do Verandy tak w 8 osób z marszu lepiej nie próbować, tylko wcześniej zrobić rezerwację, tak?

Wróciliśmy tydzień temu z Sozo. W Verandzie byliśmy trzykrotnie. Generalnie jak będziesz w okolicach godziny 15-16 to z miejscem nie ma problemu. Później już trochę gorzej a po 19-tej nie ma szans. Dwukrotnie się nie załapalismy, Ilian już z daleka kiwał, że brak miejsc.
Ceny wyższe niż w Barrakudzie czy Paradise - nie licząc dań z menu "dania dnia" ale te w ograniczonej ilości i bodajże wydawane do 16-tej. Ale wszystko smaczne i porcje dość duże. Desery (ciasta) też rewelacyjne i robione na miejscu.


RE: Mini przewodnik po restauracjach w Sozopolu - pablocafe - 15.08.2017

Będę od 26.08 do 09.09 niby powinno być luźniej, ale pewnie nie na tyle żeby nie robić rezerwacji, zwłaszcza dla 8 osób.
Dzięki za info.


RE: Mini przewodnik po restauracjach w Sozopolu - dżek - 16.08.2017

Cenowo podobnie. Menu trochę krótsze w Verandzie. Rezerwacja wskazana szczególnie wieczorem.


RE: Mini przewodnik po restauracjach w Sozopolu - juggler5 - 16.08.2017

Suflet czekoladowy w Verandzie po prostu wymiata. Muszle w winie, kalmar, gołąbki,musaka również przepyszne.


RE: Mini przewodnik po restauracjach w Sozopolu - peter - 16.08.2017

w tamtym roku Iljan miał świetną jagnięcinę, polecam


RE: Mini przewodnik po restauracjach w Sozopolu - pablocafe - 16.08.2017

(16.08.2017 08:54:17)juggler5 napisał(a): Suflet czekoladowy w Verandzie po prostu wymiata. Muszle w winie, kalmar, gołąbki,musaka również przepyszne.

Widziałem Twoją relację -zresztą bardzo fajną - wszystko wyglądało smakowicie Wink

(16.08.2017 09:02:21)peter napisał(a): w tamtym roku Iljan miał świetną jagnięcinę, polecam

o dzięki za sugestię, dobrze przyrządzona jagnięcina to jedno z lepszych mięs. Mniam.

(16.08.2017 08:42:18)dżek napisał(a): Cenowo podobnie. Menu trochę krótsze w Verandzie. Rezerwacja wskazana szczególnie wieczorem.


Super, jak jest podobnie to już nie jest źle Rolleyes  . A te wieczorki regionalne nadal są w Barakudzie?


RE: Mini przewodnik po restauracjach w Sozopolu - peter - 16.08.2017

Iljan ma też rakiję domaszną, tylko cicho zagadaj


RE: Mini przewodnik po restauracjach w Sozopolu - pablocafe - 16.08.2017

(16.08.2017 10:28:03)peter napisał(a): Iljan ma też rakiję domaszną, tylko cicho zagadaj
już mi się oczy śmieją. Smile


RE: Mini przewodnik po restauracjach w Sozopolu - teresa - 16.08.2017

Nie wiem jak jest w Sozopolu,ale w Primorsku w każdej knajpce do ,której chodziliśmy była rakija domaszna. Oczywiście w karcie jej nie było,ale wystarczylo zapytać i zawsze się znalazla


RE: Mini przewodnik po restauracjach w Sozopolu - makej - 16.08.2017

Z tą domaszną u Iliana nie jest tak kolorowo. Próbowałem go namówić, oczywiście delikatnie i po cichu, powiedział że owszem ma ale w domu i to ze 30 litrów a tu jest porządna restauracja i niestety nie może nam takiej serwować.
Ogólnie w mojej ( i nie tyko mojej) ocenie właściciel restauracji nie zrobił dobrego wrażenia - strasznie zabiegany, strasznie nerwowy, wydawał się zmęczony zwłaszcza Polakami, zupełnie odwrotnie do obrazu tego człowieka na naszym forum. Poleciłem ten lokal znajomym - poszli w 6 osób i w odpowiedzi na skromne menu usłyszeli, że jak im się nie podoba to mogą sobie iść, więc wstali i wyszli. To nie było wynikiem dłuższej konwersacji tylko od razu z "grubej rury". Przykro było od nich usłyszeć jaki lokal im polecam .
Nie, żebym narzekał bo ja bylem w Verandzie trzykrotnie ale takie są fakty.