![]() |
|
Izrael - Jerozolima - Wersja do druku +- Forum Bulgaricus (https://bulgaricus.pl/forum) +-- Dział: Tematy inne (https://bulgaricus.pl/forum/forumdisplay.php?fid=11) +--- Dział: Jeśli nie Bułgaria i Bałkany to... (https://bulgaricus.pl/forum/forumdisplay.php?fid=60) +--- Wątek: Izrael - Jerozolima (/showthread.php?tid=1031) |
Izrael - Jerozolima - wkrak - 05.04.2018 Trzeba polecieć do tego kraju. Na pewno warto! I nie przejmujcie się opiniami, że jest drogo. Dopóki są tanie bilety, to wykorzystajmy okazję. Z kilku miast Polski można polecieć do Tel Awiwu (LOT, Ryanair, Wizzair) – trzeba szukać biletów za 300 zł z bagażem podręcznym, a czasem trafi się taniej. 2 dni: Jerozolima i Betlejem, 3 dni: dokończenie Jerozolimy lub Tel Awiw, Na dłużej – macie problem. Trzeba podjąć decyzję – jedziemy na południe Morze Martwe i pustynia Negew lub na północ Ziemia Święta i miasta nad Morzem Śródziemnym. Duże miasta chyba zawsze wychodzą najtaniej, bo dużo zobaczymy na własnych nogach i czasem wrócimy tramwajem lub autobusem za 6 zł. Do tego w dużym mieście jest konkurencja, więc mamy drogie i tanie knajpy. Wyjazd do innych miast zaczyna kosztować, bo dochodzi transport (autobus, pociąg lub wynajęcie samochodu), a to wszystko kosztuje. Dużą atrakcją Izraela jest kilkadziesiąt rezerwatów (przyrodnicze i archeologiczne), a tu wejścia kosztują prawie wszędzie 29 zł i kasa leci. Można kupić kartę, dzięki której zejdziemy do 20 zł. Albo skupić się na miastach, gdzie jest sporo zwiedzania „z ulicy”. RE: Izrael - Jerozolima - wkrak - 05.04.2018 Jak to jest z cenami? Noclegi kosztują minimum 100 zł od osoby i to trzeba brać (niestety dla ludzi przyzwyczajonych do bałkańskich cen). Najważniejsza jest lokalizacja, bo w Jerozolimie prawie wszystko robimy na piechotę. Najlepiej mieszkać po północnej stronie Starego Miasta, czyli w dzielnicy arabskiej Abo pomiędzy Starym Miastem a targiem Yehuda Market. Oczywiście w necie jest sporo informacji o cenach, więc szczegóły sobie sprawdzicie. Jest drożej niż za zachodzie i jakoś to trzeba rozgryźć. Po pierwsze zabieramy na maksa żarcie z Polski na śniadania i kolacje. Picia nie zabierzemy i wtedy zderzamy się z cenami 1,5 l za 10 zł (mineralna albo kolorowe picie). Tutaj turysta ma pecha, bo jest w centrum, gdzie zawsze jest drożej albo turysta jest w miejscach turystycznych, gdzie zawsze jest drożej. I co z tym zrobić? W sklepach arabskich generalnie nie ma podanych cen, więc sprzedawca może zaśpiewać 7 lub 12 zł za to samo. W sklepach żydowskich przeważnie są ceny i pojawiają się oferty „kupisz więcej, będzie taniej”. Przykładowo – ile kosztuje puszka coli? - 5 zł w sklepie, - 10 zł za 3 sztuki (wychodzi 3,33 zł za jedną) - 12 zł za sześciopak w hipermarkecie (wychodzi 2 zł za jedną) - 7 zł nad Morzem Martwym Czyli puszka wychodzi za 2-7 zł. Więc szukamy takich ofert „3 piwa za 15”, itd. Wyraźnie taniej wychodzi w hipermarketach – mają w nazwie Mall, bo tutaj jest mnóstwo takich ofert: - 6 dużych butelek mineralnej za 20 zł, - 10 czekolad za 36 zł (normalnie czekolada kosztuje 7). Można też kupić pojedyncze picie za 5 zł, a nie za 10, jak w normalnym sklepie. Ludzie w takich sklepach mają pełne wózki. Nie do końca jest to oferta dla turysty, bo nie potrzebujemy tak dużych zakupów na 3 dni. Poza tym hipermarkety są poza terenami turystycznymi, więc ciężko je znaleźć. Jednak jeżeli przyjeżdżamy na dłużej, to wtedy najpierw wypożyczamy samochód, jedziemy do Malla i robimy poważne zakupy. W Jerozolimie najtaniej jest w dzielnicy ortodoksyjnych Żydów Me’a Sze’arim (4 zł za kilogram mandarynek a nie 6 zł) oraz w dzielnicy arabskiej, czyli na północ od Starego Miasta, ale trzeba oddalić się od murów. Po prostu przy okazji zwiedzania Me’a Sze’arim lub Betlejem trzeba zrobić zakupy. RE: Izrael - Jerozolima - wkrak - 05.04.2018 Gastronomia Wchodzimy do restauracji, siadamy, zamawiamy i czekamy – tutaj spaghetti kosztuje 50 zł, a cała reszta jest droższa. Więc chyba odpuścimy sobie takie przybytki. Obiadki załatwimy za pomocą falafela i szawarmy, bo i tak trzeba spróbować ich kuchni. Falafel kosztuje u Arabów 15-20, u Żydów 30, a na pustyni 49 zł (brak konkurencji). W lokalach arabskich jest wyraźnie taniej. Poza tym możemy popchać pizzą 40-50 zł za dwóch. Wiem, że to wyraźnie drożej niż u nas, ale jeszcze jest do przyjęcia. Mogę polecić w Jerozolimie „King of Falafel and Shoarma” przy Bramie Damasceńskiej. Wychodzimy z bramy prosto i trochę na lewo. Po lewej jest dworzec dla autobusów, a po prawej ściana z handlem, żarciem i tutaj jest Palm Hostel. O lokalu – naprawdę są królami! Mają duże obroty, jest tu dużo miejscowych i turystów. Za 3 osoby płaciliśmy 80 zł. Chyba wszędzie w dzielnicy arabskiej było drożej. Mogę polecić w Tel Awiwie „Oh Mama coś tam…” na południowym końcu Carmel Market. Też dużo miejscowych i turystów – bardzo duży wybór, obiad kosztował 105 zł za trzech. Puszka coli w gastronomii 5-10 zł. Kawa 10 zł, minimum 6 zł. RE: Izrael - Jerozolima - ventosa - 05.04.2018 W jakim miesiącu byłeś w Izraelu? Jeśli to była zima to jaka była pogoda. Bo ja wstępnie wymyśliłem sobie ferie. Ale w 2019 u nas wypadają w styczniu i obawiam się, że nie będzie tak ciepło jak bym chciał (czyli tak +18-20st.) RE: Izrael - Jerozolima - aekzal - 05.04.2018 Ventos - byliśmy w lutym 15-19. W Jerozolimie temp. jednego dnia było dość zimno 9stC a innego dnia 15st.C. Natomiast w Eilat było 25st.C. Rozbieżność temperatur jest dość duża. W Eilacie co niektórzy pływali w morzu. Dla nas trzy czy cztery dni nawet pięć to za mało. Sama Jerozolima na spokojnie to dwa pełne dni a chcąc pozaglądać tu i tam wejść na tarasy zobaczyć zapalanie świec pod ścianą płaczu wjechać na wzgórze Oliwne idąc w dół zajrzeć do kościoła Ojcze Nasz, wcześniej do kaplicy wniebowstąpienia przejść na tarasy widokowe, zejść na olbrzymi cmentarz żydowski, wejść do ogrodu Getsenami i kościoła Wszystkich Narodów, kościół Pan Zapłakał, cerkiew, grota pojmania, Kościół grobu Najświętszej Maryi Panny jeszcze groby Zachariasza i Absaloma. Stara Jerozolima z murami i wszystkimi bramami, samo wejście na mury dwie trasy, droga krzyżowa, Bazylika Grobu Pańskiego, Cytadela Dawida, Cardo z odkopaną główną ulicą starożytnej Jerozolimy. Jeszcze poza murami miasto Dawida oraz Wieczernik, wzgórze świątynne. Dopasować godziny wejść i trzy dni to o wiele za mało. Jeszcze jest stara stacja kolejowa, ogrody i Mahane Yehuda. Jeszcze sporo można dodać. Gdzie Betlejem, morze Martwe i kąpiel bo jak być to co nie korzystać? Jeszcze Eilat z rafami i przepięknymi widokami, pustynia, Timna park, Red Canion, Nazaret, Tel Aviv i jeszcze można wymieniać. Tylko przy planowaniu należy pamiętać o szabacie. Ceny tak jak pisze wkrak dosyć drogo, kwestia budżetu jedni biorą jedzenie ze sobą i tylko spróbują specjałów parę razy, inni nie patrzą na ceny. Byłem i pewnikiem wrócę tam. RE: Izrael - Jerozolima - wkrak - 05.04.2018 Ventosa - byłem w lutym i było 15 stopni, ale w Jerozolimie może być 5-15, bo miasto jest wyżej położone. Tak jak u nas w lutym "-10 albo +10". Problematyczna sprawa to deszcz, który akurat w styczniu i lutym może wystąpić. Przez tydzień padało dwa razy, akurat w nocy. RE: Izrael - Jerozolima - ventosa - 06.04.2018 Dzięki za odpowiedzi. Przymierzam się do króciutkiego wypadu, prawdopodobnie od soboty do wtorku (tak jak lata Ryanair). Wiem, że nie zobaczę tego wszystkiego ale coś liznę. Pustynia i Morze Martwe to priorytet. Jeśli macie jakieś praktyczne informacje o tych dwóch miejscach to piszcie śmiało. O Jerozolimie itp.śledzę wpisy Myszy, więc sporo już wiem. Myślę o wypożyczeniu auta, choć słyszałem już na ten temat różne opinie, jak np. że trzeba mieć nawet 2-3000$ depozytu na karcie. RE: Izrael - Jerozolima - peter - 06.04.2018 ventosa na fejsie masz Wakacje w Izraelu - tam znajdziesz wszystko, a nawet więcej RE: Izrael - Jerozolima - ventosa - 06.04.2018 dzięki, to już nie zaśmiecam RE: Izrael - Jerozolima - wkrak - 06.04.2018 Zaśmiecaj jak najbardziej. Nie sądzę, żeby na fejsie była strona, na której jest wszystko, a nawet więcej. A istnieje dopiero pół roku. Indywidualne strony podróżników zawierają więcej informacji, bo przeważnie są bardziej konkretne. A w Twoim przypadku: rozumiem, że lecisz Kraków -Tel Awiw. Wychodzisz tam z lotniska o 16-tej w sobotę, a wracasz we wtorek o 19-tej. Trzy doby - jest to akurat czas na Jerozolimę i Betlejem albo Morze Martwe i pustynię Negew. |