![]() |
|
Portugalia północna - wracamy... - Wersja do druku +- Forum Bulgaricus (https://bulgaricus.pl/forum) +-- Dział: Tematy inne (https://bulgaricus.pl/forum/forumdisplay.php?fid=11) +--- Dział: Jeśli nie Bułgaria i Bałkany to... (https://bulgaricus.pl/forum/forumdisplay.php?fid=60) +--- Wątek: Portugalia północna - wracamy... (/showthread.php?tid=1296) |
Portugalia północna - wracamy... - Slavekk - 12.04.2020 Wyjazd z Porto ok 6 rano. 27.09.2018, czwartek. Największy problem logistyczny - nie zatrzasnąć kluczy w mieszkaniu ![]() Trzeba wykonać kilka kursów z bagażem do samochodu i na koniec: - Zostawić klucze na szafce w przedpokoju - Zatrzasnąć drzwi apartamentu - Zatrzasnąć drzwi do klatki schodowej - Sprawdzić, że nic nie zostało Oczywiście nie w tej kolejności co powyżej bo inaczej potrzebny będzie telefon do właściciela i godzina w plecy. Jedziemy na resztkach paliwa zatankowanego w Hiszpanii tydzień temu, a komputer pokładowy optymistycznie podaje ze 150 km rezerwy do pierwszej stacji za granicą. Ale potem się zaczynają pagórki i… komputer koryguje systematycznie zasięg - tylko w dół. Za autostradę w Portugalii płacimy jeszcze 9,25 EUR, tylko gotówka. Zaraz po przekroczeniu granicy zjeżdżamy z autostrady na pierwszym zjeździe i tankujemy diesla po 1,299 EUR/l. Przebłysk świadomości podpowiada żeby skorzystać ze stacyjnego WC, ale to niecałe 2 godziny od startu więc po co… To był błąd ![]() W tej części Hiszpanii autostrady mamy darmowe. A darmowe to znaczy też bez "zaplecza". Tzn. trafiały się parkingi przydrożne (rzadko) jak na złość zapowiadane znakami z symbolem ludzika siedzącego na ławeczce. Mózg z lekka już uciskany przez pęcherz produkował skojarzenie z ludzikiem siedzącym na… wiadomo czym. A tam nawet pół krzaczka nie było! Nie był to tylko nasz problem, sam widziałem na takim parkingu typu pustynia kobietę wychodzącą z rowu przydrożnego i podciągającą… no tak, były problemy ![]() Żeby nie popadać w nadmierną szczegółowość opisu powiem tylko, że pole kukurydzy ma jednak uniwersalne zastosowanie ![]() Dalej już cywilizacja. Płacimy 28,05 EUR do granicy francuskiej, zjadamy jakiś posiłek na ichnim MOPie i jazda dalej. Przed granicą dotankowujemy do pełna po 1,299 EUR/l Po południu docieramy do francuskiego kurortu Arcachon. Nasze "L'Aquarium" to zespół apartamentów blisko centrum i plaży. Tam też udajemy się po zrzuceniu bagaży ![]() Akurat zbliża się zachód słońca ![]() ![]() Kurort jest wysokiej klasy, adekwatne ceny w lokalach przy plaży Ceny dań startują od 35 EUR. Spacerujemy tylko ![]() ![]()
RE: Portugalia północna - wracamy... - Slavekk - 25.04.2020 Trasa z Porto(P) do Arcachon(F) to ok 1000 km. Ponad 9 godzin samej jazdy, do tego odpoczynki, poszukiwanie odpowiedniego pola kukurydzy a i zmiana strefy czasowej zabrała godzinę.Nic dziwnego że do Arcachonn ściągnęliśmy pooglądać zachód słońca. Właściciele naszego l'Aquarium" ze 2 razy dzwonili z pytaniami: - Czy przyjedziemy przed 16tą? - nie bo mamy 1000km do przejechania - Czy trafimy? - Mamy nawigację. W końcu, trochę zdegustowani, zostawili nam apartament z kluczem w drzwiach (od wewnątrz )Nieduży apartamencik - pokój z łazienką i aneksem kuchennym - kosztował za dwie osoby 80 EUR…Francja tania nie jest… to była i tak jedna z najniższych cen w okolicy. Rano znowu wczesna pobudka bo przed nami ok. 1070 km do Trewiru. Po drodze jeszcze dotankowanie w Bordeaux na stacji Avia po 1,45 EUR/l (jakaś niska cena, na innych stacjach bliżej 1,60 EUR/l) i gnamy przed siebie bo czasu mało. Obiad też na autostradzie. Nawet całkiem przyzwoite żarcie w sensownych cenach. Ale kawa nie taka jak we Włoszech, oj nie… Nawigacja pokazuje, że nas poprowadzi przez Luksemburg, więc wyszukuję miasteczko Bettembourg żeby zjechać z autostrady i postawić stopę na nowej ziemi. Przy okazji na stacji Q8 tamże tankujemy cały zbiornik (57,8 l - zbiornik 60l , rezerwa popiskuje już od dawna…) po 1,15 EUR/l. Krótki spacer o zachodzie słońca. ![]() ![]() Kościół, aktualnie wykorzystywany do nauki muzyki… ![]() Pustki, sklepy się zamykają. ![]() Wracamy do wozu i późną nocą docieramy do Trewiru. Tak czekają nas 2 noce w hotelu Balkan. Zgodnie z nazwą hotel prowadzą Słowianie z Bałkanów i takich też mają gości w restauracji. Zwalamy się do łóżek bo jutro spacerek w kierunku centrum ![]() …gdzie czeka na nas jedna z najstarszych budowli w Niemczech…
RE: Portugalia północna - wracamy... - Raphael - 27.12.2020 Super wyjazd! Chyba 6-7 tys. km. połknięte ![]() Kilka pytań mam co do całości. Jakim autem jechałeś, że taki ładny ma zasięg na dieslu? Czy przed wyjazdem ogarniałeś jakoś systemy płatnych dróg we FR, ES, PT? czy korzystałeś z jakiś stron www, w których ichnie opłaty na bramkach byłyby przejrzyście opisane, najlepiej razem z mapą? Mam w odległych planach północną Iberię lub/i południową Francję autem z Polski... ale zawsze odpycha mnie koszt paliwa i autostrad... ale z drugiej strony własnym autem to niezależność, więcej możliwości zwiedzania. Można wprawdzie tanio dolecieć i wynająć auto na miejscu, ale to też koszt, w porównaniu z paliwem i bramkami na fr. i hiszp. autostradach, chyba niemały. Póki co w planie mam, że moja trasa powinna przebiegać przez co najmniej jedno z trzech miejsc: Samnaun - Andora - Luksemburg... bo tanie paliwo, a przy okazji coś nowego do pooglądania. RE: Portugalia północna - wracamy... - Slavekk - 27.12.2020 (27.12.2020 12:26:30)Raphael napisał(a): Super wyjazd! Chyba 6-7 tys. km. połknięte 7.640 km Cytat:Kilka pytań mam co do całości. Citroen C4 1,6 eHDI Zbiornik 60l co się przekłada na ok. 1000km zasięgu we Francji i ok. 1100km w Niemczech. We Francji wyższa średnia prędkość bo mniej robót i ograniczeń prędkości. Cytat:Czy przed wyjazdem ogarniałeś jakoś systemy płatnych dróg we FR, ES, PT? czy korzystałeś z jakiś stron www, w których ichnie opłaty na bramkach byłyby przejrzyście opisane, najlepiej razem z mapą? Nie i nie. Widziałem we Francji reklamy jakiegoś systemu, który miał ogarniać autostrady F, E, P ale mi się nie chciało zgłębiać. Po prostu płaciłem kartą na bramkach we Francji i częściowo w Hiszpanii. Kolejek do bramek nie miałem (wrzesień), przy automatycznych systemach we Francji zwalniali na bramkach bodaj do 40 czy 50kmh. W Portugalii to już nie pamiętam czy mi się udało choć raz kartą, czy tylko gotówka. Karty Alior Kantor i Citi Handlowy, debetowe. Północna Portugalia to takie ichnie zadupie (bardzo mi się podobało) gdzie drogi są bezpłatne, zresztą w Hiszpanii koło granicy P też bezpłatne. Żadnego planera autostradowego nie używałem, po prostu jechałem gdzie mi pasowało. Cytat:Mam w odległych planach północną Iberię lub/i południową Francję autem z Polski... ale zawsze odpycha mnie koszt paliwa i autostrad... ale z drugiej strony własnym autem to niezależność, więcej możliwości zwiedzania. Można wprawdzie tanio dolecieć i wynająć auto na miejscu, ale to też koszt, w porównaniu z paliwem i bramkami na fr. i hiszp. autostradach, chyba niemały. Paliwo obecne nie ma istotnego wpływu na różnicowanie kosztów jazdy w poszczególnych krajach, nasze też drogie a ichnie tylko trochę droższe. Owszem, jadąc przez Francję warto zatankować do pełna w DE czy E, potem oszacować zasięg i we Francji uzupełnić minimum, ale to raczej zabawa niż oszczędność. Spodziewałem się, że w miastach będzie tańsze niż na autostradach i we Francji się zawiodłem - zjechałem na obiad do Sens, a tam na tanim Carrefour nie zatankowałem, a Avia droga jak zwykle (zresztą u nas chyba też). Z poprzedniego wyjazdu do Francji (prehistoria - 10 lat) benzynowym Coltem pamiętam, że na Totalu było tańsze paliwo "eco", na którym wyraźnie rosło zużycie...
RE: Portugalia północna - wracamy... - Raphael - 28.12.2020 W sumie, faktycznie, przy takich odległościach jak płd. Francja, czy Hiszpania albo Portugalia, ciężko coś konkretnego przyoszczędzić na paliwie... chociaż diesel po 0,889 EUR (coś koło 3,90 zł) w Samnaun (klik) kusi szczególnie, że przy okazji są i widoki, i tańsze trunki.
|