![]() |
|
Aheloy - Wersja do druku +- Forum Bulgaricus (https://bulgaricus.pl/forum) +-- Dział: Wszystko o Bułgarii (https://bulgaricus.pl/forum/forumdisplay.php?fid=1) +--- Dział: Regiony, miasta, miejscowości (https://bulgaricus.pl/forum/forumdisplay.php?fid=4) +--- Wątek: Aheloy (/showthread.php?tid=775) Strony:
1
2
|
Aheloy - ventosa - 10.08.2016 Krótki opis Aheloy, wg aheloy.info: Aheloy to niewielka miejscowość położona w odległości około 20 km od miasta Burgas. Jest przede wszystkim miejscem spokojnym i nastawionym na odpoczynek. Znajduje się tu niewielka plaża, z której nie korzysta zbyt wielu turystów, dlatego jest ona miejscem niezwykle kameralnym i najlepszym na wspólny odpoczynek np. z dziećmi. Poza tym w tej miejscowości, oczywiście oprócz mieszkańców, znajdziemy tylko kilka sklepów oraz malutkich restauracji. A teraz trochę praktyki. Na początek odpowiem na odwieczne pytanie: czy w Aheloy śmierdzi? Odpowiedź jest twierdząca: śmierdzi. A przynajmniej na początku sierpnia tak było. Ale czuć to przede wszystkim przejeżdżając przez główną drogę (Pomorie -Rawda), a więc też i w "centrum" miejscowości. Im bliżej morza tym mniej czuć. W samym obiekcie gdzie mieszkaliśmy (Grand Midia Resort) czuć było od czasu do czasu, dosłownie kilka minut dziennie, chyba w zależności od wiatru. Tylko jednego dnia, gdy dość mocno wiało czuć było trochę częściej. Ale ogólnie nie można narzekać, nie jest źle i da się wytrzymać. Plaża Podczas naszego pobytu było bardzo dużo glonów, ale im dalej od wpadającej do morza rzeki tym było ich mniej. I tu jest odpowiedź na pytanie po co jechać do Bułgarii do ośrodka z basenem- przydaje się choćby wtedy, gdy morze jest brudne. Plaża jest dość wąska, jest jakby dwu poziomowa u góry są leżaki i parasole a na dole właściwa plaża, która jeszcze zwęża się aż do całkowitego zaniknięcia. Pokryta jest ciemnym piaskiem, ma też trochę skał. Niestety nie mam zdjęć samej plaży, jedynie robione z pokoju i za bardzo plaży na nich nie widać. Pod widocznymi na zdjęciach parasolami jest ta właściwa plaża, choć możemy to umownie nazwać nie plażą a zejściem do morza. No a parasole to są właśnie te miejsca wyżej, do opalania. Samo wejście do morza bardzo przyjemne, praktycznie bez kamieni, sam piasek. Na prawo od tego molo jest rzeka, a na lewo coraz czyściejsze morze. W dzień ![]() i nocą ![]() Przejeżdżając dalej, za ośrodkiem, widziałem też taką małą plażę, tak jakby półwysep. Ale było tam zawsze bardzo dużo ludzi, więc nie wybraliśmy się tam. Droga do miasteczka to asfalt i jak to w Bułgarii idealna nie jest, ale tragedii nie ma. Jeżeli chodzi o sklepy to jest na terenie ośrodka, przy głównej bramie, jednak dość słabo zaopatrzony (nie można też płacić kartą). Jest też restauracja ale tylko dla gości z wykupionymi posiłkami. My takich nie mieliśmy, więc na obiady (lub też bardziej obiado-kolacje) jeździliśmy do okolicznych miejscowości, przy okazji je oglądając. Z tych w Aheloy nie korzystaliśmy, głównie przez ten mało zachęcający zapach. I jeszcze kilka zdjęć z kompleksu, nie najlepszych ale nie mam daru do fotografii: Nocny widok na basen: ![]() Są też palmy: ![]() A tak rano wschodzi słońce: ![]() No i wrzucane już wcześniej zdjęcie, potwierdzające że bulgaricus i tam już był - lub jak kto woli widok z balkonu ![]() ![]() Na koniec mogę tylko dodać, że w tym roku było strasznie dużo Polaków. I w Aheloy i wcześniej w Elenite, jak i we wszystkich odwiedzonych miejscowościach co krok było słychać język polski. Chyba faktycznie dużo ludzi odpuściło Egipt czy Turcję na rzecz Bałtyku i Bułgarii. Mam nadzieję, że nie zanudziłem Was za bardzo, dotrwaliście do końca i nie padliście jak ten dźwig:
RE: Aheloy - Marek i Buddy - 11.08.2016 WI Fi jak zorganizowane ? niby w naszym z tego co w ofercie to jest ale ciekaw jestem jak to faktycznie wygląda ? RE: Aheloy - ventosa - 11.08.2016 Nie wiem jak konkretnie wi-fi bo my mieliśmy nie mieć internetu, wcześniej będąc tydzień w Elenite zakupiliśmy nawet kartę telonora i tam faktycznie się przydała bo internetu nie było. Natomiast w Aheloy spotkała nas miła niespodzianka, był kabel do internetu i po podpięciu okazało się, że działa. I to działał bardzo dobrze, bez przerw i ze sporą szybkością. Ale był to internet kablowy a nie wi-fi. RE: Aheloy - katze - 15.02.2017 A gdzie konsumowaliscie obiady ? Bo jak bylem 2 lata temu to przy drodze do kompleksu byl calkiem dobra restauracja, w mieście tez dało się zjeść dobrze. Teraz znowu tam jadę
RE: Aheloy - ventosa - 15.02.2017 My jeździliśmy do pobliskiej Rawdy. Bo w miasteczku było trochę "czuć" i trochę psuło to klimat jedzenia. RE: Aheloy - katze - 15.02.2017 Od swiniarni tak dawało ? My bylilsmy pod koniec czerwca, poczatek lipca i na 10 dni chyba tylko 2 dni smierdzialo i to popoludniu RE: Aheloy - ventosa - 16.02.2017 Marek i Buddy też był po mnie i pisał, że nie śmierdziało. Zresztą u nas w kompleksie też prawie nie było czuć, ale w miasteczku już tak. RE: Aheloy - Marek i Buddy - 15.12.2017 (16.02.2017 16:46:41)ventosa napisał(a): Marek i Buddy też był po mnie i pisał, że nie śmierdziało. Zresztą u nas w kompleksie też prawie nie było czuć, ale w miasteczku już tak. Nie śmierdziało w ośrodku ani razu. Czasem, a wyjeżdżaliśmy z miasteczka codziennie, lekko zaleciało przy wjeździe do niego. O tym że jest to absolutnie nieuciążliwe może niech świadczy ze byliśmy tam już dwa razy i jest duża szansa ze pojedziemy trzeci raz. Nam - a właściwie- wnuczce Hani bardzo odpowiadają duże baseny. Plaża jej nie rajcuje. RE: Aheloy - Raphael - 05.06.2018 Czy da się przejść przez ujście tej rzeki brodząc po kostki/kolana i iść sobie dalej plażą na południe, czy jest to jakaś głębsza rzeka i trzeba się wrócić do mostu na głównej drodze? RE: Aheloy - Marek i Buddy - 10.06.2018 (05.06.2018 10:43:01)Raphael napisał(a): Czy da się przejść przez ujście tej rzeki brodząc po kostki/kolana i iść sobie dalej plażą na południe, czy jest to jakaś głębsza rzeka i trzeba się wrócić do mostu na głównej drodze? Spoko, da się przejść. |