![]() |
|
Z kocurowej kuwety oglądane - Wersja do druku +- Forum Bulgaricus (https://bulgaricus.pl/forum) +-- Dział: Tematy inne (https://bulgaricus.pl/forum/forumdisplay.php?fid=11) +--- Dział: Hyde Park (https://bulgaricus.pl/forum/forumdisplay.php?fid=12) +--- Wątek: Z kocurowej kuwety oglądane (/showthread.php?tid=487) |
Z kocurowej kuwety oglądane - kocur - 26.09.2015 Niedawno. Był Frytowski. Przywiózł śliczną żonę i trojańską śliwowicę. Ale tylko śliwowicę, egoista, zostawił. Apeluję: Frytowskiego na ołtarze! Sante subito! (a może upito?) 14 września, koło południa. Trwoga wielka ogarnęła lud boży, na widok Budynia z zabandażowaną ręką prawą. Na szczęście sprawa okazała się trywialna. Budyń po blisko miesiącu uników musiał podać rękę szefowej jeszcze rządu a następnie, odrazą ogarnion, szorował ową dłoń szczotką drucianką i lizolem zlewał, przez co do ran doprowadził. Różne bywają stygmaty. 18 września rano. Moja bassecica ma obstrukcję. W końcu rano udało się jej zrobić klocka w kształcie małej litery ‘i’, wypisz, wymaluj jak z logo partii pewnej. Jeżeli w dalszym ciągu dnia wykupska ‘P’ i ‘S’, wybiorę sobie pseudonim i udam się na emigrację wewnętrzną. 23 września popołudniu. Budyniowy minister zapowiedział, że jego szefa zaprosił osobiście Franciszek, przez katolików zwany Ojcem, w dodatku Świętym (w sumie fajny gość, chociaż w sukience), do złożenia wizyty w Watykanie. Tego samego dnia wieczorem franciszkowy minister oświadczył, że żadnego zaproszenia nie ma. I to nawet nie dlatego, że Franciszek nie lubi gości z wazeliną, ale nigdy nikogo nie zaprasza. 24 września wieczorem – Budyń w trzy karoce zajechał nocą ciemną do domu Prezesa. Zuch Budyń! Pokazał, że on ponad niedomówieniami wszelakimi. A i różnorodność w fikaniu koziołków pochwala. Pomyślcie – jeszcze lat parę wizyta nocna w domu starego kawalera z odchyłami byłaby uznawana za podejrzaną. Bo po co pojechał? Pogadać można wszędzie i w samo południe nawet.To co oni robili? Kota głaskali? RE: Z kocurowej kuwety oglądane - mastika_fan - 26.09.2015 O, dobrze widzieć kolegę
RE: Z kocurowej kuwety oglądane - kocur - 26.09.2015 (26.09.2015 15:32:23)mastika_fan napisał(a): O, dobrze widzieć kolegę Mastika, jak było mi smutno albo znów latem po szpitalach mnie włóczyli, otwierałem twego bloga i czytałem po raz kolejny opowieść z psiej perspektywy pisaną. I już było lepiej - masz moc władania słowem nad emocjami! Nie porzuć jej,nie zagub po drodze... RE: Z kocurowej kuwety oglądane - dżek - 26.09.2015 witaj! RE: Z kocurowej kuwety oglądane - mastika_fan - 26.09.2015 Dziękuję i cieszę się. Psina miała być jednorazową historyjką, ale w tym roku szwendaliśmy się po takiej okolicy, i tam też Bałkański Ziomek kręcił się po wioskach. Coś się z tego urodzi ![]()
RE: Z kocurowej kuwety oglądane - kocur - 26.09.2015 Na razie to zdjęcie mi wystarczy. Taką drogą jechaliśmy kiedyś wszyscy… Za chwilę miasteczko, może przystaniemy na dobrą kawę. A potem zagłębimy się w cienistą dolinę, pełną dobrych znaków, może źródło po drodze. I dalej, powoli w górę, z tym radosnym niepokojem: jaki następny świat zobaczymy za przełęczą… RE: Z kocurowej kuwety oglądane - frytowski - 26.09.2015 (26.09.2015 15:29:46)kocur napisał(a): ...Sante subito! (a może upito?) Wolę "upito", do świętości mnie się nie spieszy. Cóż to Kocurku, będziesz teraz pisał nam felietony z życia publicznego?
RE: Z kocurowej kuwety oglądane - peter - 26.09.2015 Witaj Kocur to można powiedzieć, że jesteśmy w komplecie RE: Z kocurowej kuwety oglądane - peter - 26.09.2015 w nawiązaniu do wątku... jak żyć gdy pod koniec października może nastać czarna rzeczywistość w postaci połączonych sił Budynia i tego co zapier....ł księżyc? RE: Z kocurowej kuwety oglądane - ventosa - 26.09.2015 (26.09.2015 18:35:42)peter napisał(a): jak żyć gdy pod koniec października może nastać czarna rzeczywistość w postaci połączonych sił Budynia i tego co zapier....ł księżyc? hehe, peter - jak mówią młodzi: you make my day! witaj kocurze, widzę żeś nadal w formie
|