![]() |
|
Kemping Bor - Wersja do druku +- Forum Bulgaricus (https://bulgaricus.pl/forum) +-- Dział: Wszystko o Bułgarii (https://bulgaricus.pl/forum/forumdisplay.php?fid=1) +--- Dział: Bułgaria mniej znana (https://bulgaricus.pl/forum/forumdisplay.php?fid=3) +--- Wątek: Kemping Bor (/showthread.php?tid=629) |
Kemping Bor - zdzicho - 10.02.2016 Dla tych wszystkich, którzy z różnych powodów nie nocują w Rilskim Monastyrze są dwa kempingi Zodiak i Bor. One są mniej więcej w tej samej cenie.
Zodiak ma lepszą restaurację i ma lepszy parking, ale w Borze jest więcej przyrody. Mnie się bardziej podoba Bor i dlatego go wybierałem w 2008 i 2009 roku. Rok 2008
To jeszcze Rilski Monastyr
Po drodze mijamy hotel Carew Wrh.
To już domki kempingu Bor
Cała droga trwa 10 -15 minut.
Siadamy w barze i zamawiamy po piwie. Kelnerka obsługująca nas nie może sobie poradzić z czkawką, mimo to nie przerywa pracy. Na jedzenie niestety nam już nie starcza pieniędzy, mieliśmy odliczone lewa tylko na ostatni toast i małą rezerwę na podróż. Ale mamy jeszcze trochę zapasów: zupki chińskie, sporo kiełbasy i paczkę chleba, część zjadamy na kolację, resztę zostawiamy na podróż do Warszawy. Widząc jak odliczamy na dłoni pieniądze grupa Polaków podróżujących z dziećmi (głównie po Grecji) przysiada się do nas i stawia nam wino. Zamawiają też dodatkową porcję sera i częstują nas, rozumiejąc najwyraźniej że jesteśmy turystami u kresu podróży. Przy stoliku siedzi też para Francuzów z Bretanii. Palą papierosa za papierosem, rozkoszując się niskimi cenami tytoniu w Europie wschodniej. Gdy jedno z polskich dzieci zwraca uwagę, że Francuz właśnie wypala czwartego, ten prosi, żebym małemu Polakowi wytłumaczyła, że we Francji jest drogo i wreszcie się może do woli napalić. I tak skleconą brygadą spędzamy porządnie zakrapianą ostatnią, zieloną noc. Sympatyczni Polacy stawiają kolejne kolejki rakiji, która wyśmienicie wlewa się w gardło, Francuzi częstują tanimi papierosami. Dzieci już dawno poszły spać, a my wszyscy… umacniamy przyjaźń polsko-francuską, jakżeby inaczej. Pijemy za Rewolucję i Napoleona, choć za tego ostatniego Francuzi z większą rezerwą niż Polacy. RE: Kemping Bor - zdzicho - 11.02.2016 W roku 2009 gdy nie mogliśmy się wydostać z Dupnicy, wzięliśmy taxi, stargowaliśmy z 40 do 30 lewa, a za oknem taxi ulewa, oberwanie chmury, piorun uderzył tuż obok nas, aż zatrzęsło samochodem. Minęliśmy Rylski Monastyr i dojechaliśmy prosto do kempingu Bor. Dostaliśmy tu dwa domki. ![]() ![]() Takich domków jest tu dużo. ![]() A trochę wyżej są domki większe i ładniejsze. Na dole na trawce wokół jest parking. RE: Kemping Bor - zdzicho - 12.02.2016 ![]() Recepcja. Domek w środku. Umywalka. Ubikacja i łazienka z zewnątrz. ![]() Ubikacja. ![]() Łazienka. Wieczorem poznajemy sympatyczną parę chemików z Łodzi Pawła i Mariolkę podróżujących samochodem z namiotem przez Rumunię nad morze bułgarskie. Półlitrowa butelka Słonecznego Brzegu kosztuje tyle samo co dziesięć 50-tek. Nie opłaca się kupować dwóch butelek. Zaprzyjaźniamy się 50-tkami. A rano śniadanie. RE: Kemping Bor - thomasso - 12.02.2016 a w jaskini Iwana Rilskiego byliście? wszyscy zmieścili się w otworze?
RE: Kemping Bor - zdzicho - 12.02.2016 Nie byliśmy, my jesteśmy górale a nie jaskiniowcy, a mimo to byliśmy w jaskini w Rodopach. |