18.03.2019 17:40:58
Nie, bułgarskie misie już nie tańczą....
Był taki zwyczaj, dość okrutny, że dla uciechy gawiedzi na jarmarkach, Cyganie pokazywali jako atrakcję „tańczące niedźwiedzie”. Młodego misia, złapanego w lesie w górach, kastrowano, tresowano zmuszając do chodzenia po gorącej blasze przy dźwiękach muzyki. Biedny miś podskakiwał aby się nie poparzyć. Trzymano go na łańcuchu za kółko w przebitym nosie i jeszcze przymuszano do chodzenia „po ludzku”; w pozycji pionowej, na tylnich łapach. Wyrobiony odruch powodował, że dorosły niedźwiedź « tańczył » potem, gdy tylko usłyszał podobną muzykę. Było to doskonałe źródło zarobku dla właściciela misia.
Ten proceder jest już surowo zakazany w Bułgarii, choć jeszcze tolerowny w Albanii.
Obecnie misie dożywają starości w rezerwacie w Bielicy utworzonym przy pomocy fundacji « Cztery Łapy » i Brigide Bardot, w « Parku Tańcujących Niedźwiedzi » między Bansko a Welingrad. Dojazd jest prosty, z Bielicy drogowskazy prowadzą asfaltową szosą kilkanaście km dalej do rezerwatu w lesie, na wysokości 1130 m npm, jedynie ostatni odcinek – 2,4 km to jeszcze droga gruntowa (w lato 2018 prace trwają, zapowiadając asfaltówkę już na następny sezon).
Cena wstępu : 6 leva.
![[Obrazek: mbg12.jpg]](http://pixiland.info/muzeum/mbg12.jpg)
![[Obrazek: w18bg033.jpg]](http://pixiland.info/w18/w18bg033.jpg)
Podglądanie misiów odbywa się w grupach z przewodnikiem (nam trafiła się super sympatyczna młoda przewodniczka) oprowadzającym (co ½ godziny) po bułgarsku i angielsku. Spacer po niedźwiedzim terytorium odbywa się wzdłuż korytarzy z wysokiej, metalowej siatki, za którą są jeszcze przewody pod napięciem, na wypadek gdyby misiowi coś się nie spodobało …
![[Obrazek: w18bg032.jpg]](http://pixiland.info/w18/w18bg032.jpg)
![[Obrazek: w18bg031.jpg]](http://pixiland.info/w18/w18bg031.jpg)
Park posiada 25 wiekowych niedźwiedzi, pochodzących z Bułgarii i Albanii, są oswojone, nie boją się ludzi, właściwie ich ignorują i zajmują się swoimi sprawami. Można je namierzyć aparatem fotograficznym z paru metrów, tylko ta siatka i druty przeszkadzają.
![[Obrazek: w18bg030.jpg]](http://pixiland.info/w18/w18bg030.jpg)
Dzienny misiowy jadłospis :
Gruszki - 100 kg
Brzoskwinie - 60 kg
Melony - 40 kg
Marchew - 30 kg
Śliwki - 30kg
Ryby - 13 kg
Chleb - 50 sztuk
Oraz miód
![[Obrazek: w18bg034.jpg]](http://pixiland.info/w18/w18bg034.jpg)
![[Obrazek: w18bg035.jpg]](http://pixiland.info/w18/w18bg035.jpg)
Między parkingiem a niedźwiedzim wybiegiem jest teren na piknik, stoły i ławy, barek i stragany z pamiątkami.
Wracając od misiów, moża skręcić w prawo (droga powrotu prowadzi w lewo) aby podjechać na pobliską fermę z restauracją i sklepem z lokalnymi przysmakami. Warto zajrzeć !
Był taki zwyczaj, dość okrutny, że dla uciechy gawiedzi na jarmarkach, Cyganie pokazywali jako atrakcję „tańczące niedźwiedzie”. Młodego misia, złapanego w lesie w górach, kastrowano, tresowano zmuszając do chodzenia po gorącej blasze przy dźwiękach muzyki. Biedny miś podskakiwał aby się nie poparzyć. Trzymano go na łańcuchu za kółko w przebitym nosie i jeszcze przymuszano do chodzenia „po ludzku”; w pozycji pionowej, na tylnich łapach. Wyrobiony odruch powodował, że dorosły niedźwiedź « tańczył » potem, gdy tylko usłyszał podobną muzykę. Było to doskonałe źródło zarobku dla właściciela misia.
Ten proceder jest już surowo zakazany w Bułgarii, choć jeszcze tolerowny w Albanii.
Obecnie misie dożywają starości w rezerwacie w Bielicy utworzonym przy pomocy fundacji « Cztery Łapy » i Brigide Bardot, w « Parku Tańcujących Niedźwiedzi » między Bansko a Welingrad. Dojazd jest prosty, z Bielicy drogowskazy prowadzą asfaltową szosą kilkanaście km dalej do rezerwatu w lesie, na wysokości 1130 m npm, jedynie ostatni odcinek – 2,4 km to jeszcze droga gruntowa (w lato 2018 prace trwają, zapowiadając asfaltówkę już na następny sezon).
Cena wstępu : 6 leva.
![[Obrazek: mbg12.jpg]](http://pixiland.info/muzeum/mbg12.jpg)
![[Obrazek: w18bg033.jpg]](http://pixiland.info/w18/w18bg033.jpg)
Podglądanie misiów odbywa się w grupach z przewodnikiem (nam trafiła się super sympatyczna młoda przewodniczka) oprowadzającym (co ½ godziny) po bułgarsku i angielsku. Spacer po niedźwiedzim terytorium odbywa się wzdłuż korytarzy z wysokiej, metalowej siatki, za którą są jeszcze przewody pod napięciem, na wypadek gdyby misiowi coś się nie spodobało …
![[Obrazek: w18bg032.jpg]](http://pixiland.info/w18/w18bg032.jpg)
![[Obrazek: w18bg031.jpg]](http://pixiland.info/w18/w18bg031.jpg)
Park posiada 25 wiekowych niedźwiedzi, pochodzących z Bułgarii i Albanii, są oswojone, nie boją się ludzi, właściwie ich ignorują i zajmują się swoimi sprawami. Można je namierzyć aparatem fotograficznym z paru metrów, tylko ta siatka i druty przeszkadzają.
![[Obrazek: w18bg030.jpg]](http://pixiland.info/w18/w18bg030.jpg)
Dzienny misiowy jadłospis :
Gruszki - 100 kg
Brzoskwinie - 60 kg
Melony - 40 kg
Marchew - 30 kg
Śliwki - 30kg
Ryby - 13 kg
Chleb - 50 sztuk
Oraz miód
![[Obrazek: w18bg034.jpg]](http://pixiland.info/w18/w18bg034.jpg)
![[Obrazek: w18bg035.jpg]](http://pixiland.info/w18/w18bg035.jpg)
Między parkingiem a niedźwiedzim wybiegiem jest teren na piknik, stoły i ławy, barek i stragany z pamiątkami.
Wracając od misiów, moża skręcić w prawo (droga powrotu prowadzi w lewo) aby podjechać na pobliską fermę z restauracją i sklepem z lokalnymi przysmakami. Warto zajrzeć !



