Wiadomo, każdy ma swoje zdanie i wszystkiego też nie da się zobaczyć

.
Przyjaźnie usposobionych nam udało się znaleźć w głębi lądu, na dawnych terenach RP, chociaż klimat (podobnie jak i u nas) nie sprzyja wszelakiej wylewności, a szczególnie wobec nas nad morzem lub w Kownie

(zaszłości historyczne).
No a góry, ciepłe morze czy roślinność wspomniana, to faktycznie nie ten kierunek
Tam po prostu można znaleźć wiele innych rzeczy (jak dla mnie wciąż ciekawe ślady po naszych rodakach i ich obecna rzeczywistość, także dzika przyroda, jeziora, spokój i cisza, bezpieczeństwo też), ale nie każdemu, jak wiadomo, musi się to podobać.
Jako covidowy zamiennik dla Bałkanów raczej ich nie przypomina
Szkoda, że się nie spodobało, ale nic na to nie poradzę