08.04.2018 22:16:12
![[Obrazek: zvbn0l.jpg]](http://i66.tinypic.com/zvbn0l.jpg)
Zaglądamy zatem do tamtejszej pijalni wód mineralnych.
Najpierw wchodzimy do "recepcji" myśląc, że przyjdzie nam wykupić talon na mineralkę.
Ale nie ma takiej potrzeby, jest za friko.
![[Obrazek: iz5ff9.jpg]](http://i64.tinypic.com/iz5ff9.jpg)
Zaczynamy degustację - kurację pitną.
![[Obrazek: 35lg12t.jpg]](http://i63.tinypic.com/35lg12t.jpg)
Z całą pewnością odczuwa się bardzo silny i charakterystyczny smak.
![[Obrazek: 2qa5jtf.jpg]](http://i67.tinypic.com/2qa5jtf.jpg)
Szybko się wyjaśnia - tabliczka z informacją o stopniu zmineralizowania wręcz powala.
Takich liczb nie spotkałem do tej pory na swoich wędrownych i kuracyjnych ścieżkach.
![[Obrazek: 9t0dnd.jpg]](http://i68.tinypic.com/9t0dnd.jpg)
Ta woda już mniej zawiera minerałów ale bodaj tylko muszyńskie zdroje mogłyby konkurować.
![[Obrazek: pygyc.jpg]](http://i63.tinypic.com/pygyc.jpg)
Dokończenie konsumpcji wód w ogrodzie.
Właściwie to byłem zaskoczony, że pijalnia była tak mała i oprócz nas nie było wtedy nikogo więcej.
Porównując do pijalni w Krynicy - to nasza wygrywa z wielkim przebiciem.
Tym samym - zaliczenie druskiennickiej pijalni było właściwie jedynym akcentem kuracyjnym.
Trochę dokładniejsza ocena Druskiennik jako kurortu przy resume.
to przyjemne żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi....

