Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wiersze
no i mamy wieszcza narod...tfu...forumowego...
Odpowiedz
Wakacje Bulgaricusa – Bułgaria 2015


Trzy dni,
tutaj jechaliśmy.
Nocleg na Węgrzech,
mieć musieliśmy.

Potem w Kisvardzie,
szpitala szukałem.
Gdyż całe auto,
zrzygane miałem.

Pan doktor zbadał,
moje maleństwo.
Uznał, że dalsza jazda,
to jest szaleństwo.

Ja jednak mocno,
się upierałem.
No i córeczkę,
stamtąd zabrałem.

Do Kluj Napoki,
dojechaliśmy.
I znowu auto,
zrzygane mieliśmy.

W aptece w Romkach,
w końcu kupiłem.
Lekarstwo które,
jej zaleciłem.

No i już nocka,
się mocno zbliżała.
Moja rodzinka,
położyć się chciała.

Córcia zmęczona,
tak mocno była.
Że w samochodzie,
mi już usnęła.

Szybko pensjonat
znaleźć musiałem.
Za nocleg w euro
zapłacić chciałem.

Niestety płacić
w euro nie można.
Karty też przyjąć,
nie chciał
ów gość nam.

Z nerwów kupiłem,
sobie Ursusa.
no i poszukać bankomat,
żem musiał.

Potem przez Transfogarską,
sobie jechałem.
Bo źle nawigację,
ustawić musiałem.

Córka mi znowu,
wymiotowała.
Żona z nerwów,
torsji dostała.

Serki, kiełbaski,
sobie kupiłem.
Przez dalszą drogę,
się nimi cieszyłem.

Przejście z Bułgarią
w Ruse mijałem.
Jedną godzinkę,
tutaj odstałem.

W Kamchiji Peter,
już na mnie czekał.
Nocleg mi szybko,
chłopak zaklepał.

Zagórką także,
mnie poczęstował.
No i rakiję,
dla mnie zachował.

Na drugi dzionek,
się spotkaliśmy.
No i zagórkę,
wspólnie piliśmy.

Zdjęcie także z
nim sobie zrobiłem.
No i na forum,
do wątku wrzuciłem.

Peter pojechał,
sam tu zostałem.
Z córeczką moją,
kąpać się chciałem.

Niestety biedna,
zachorowała.
I całą nockę,
mocno kaszlała.

Temperatura także,
wysoka była.
I całą noc się,
biedna męczyła.

Z rana pogotowie,
po nią przyjechało.
I do szpitala,
do Warny zabrało.

Tam krew jej pobrali,
zdjęcie zrobili i
zapalenie oskrzeli,
stwierdzili.

Kroplówek kilka,
jej podłączyli.
No i na nockę,
ją zostawili.

Ja ze szpitala,
taksówką wracałem.
Ponieważ swego pojazdu,
nie miałem.

Pięćdziesiąt lewa,
mu zapłaciłem.
I do hotelu,
w godzinę wróciłem.

Na drugi dzionek,
autem jechałem.
No i wieczorem,
ją stamtąd zabrałem.

No i na koniec,
morał króciutki.
Zażyję leki,
będę zdrowiutki.

Najpierw córka
mi chorowała.
Do szpitala pojechała.
Dwa dni biedna,
tam spędziła.
Czym tatusia,
zasmuciła.

Ja się od niej,
zaraziłem.
Mocno w nocy,
się pociłem.

Do lekarza,
pojechałem.
Antybiotyk,
już dostałem.

Teraz Peter,
mi doradza.
Pij rakiję,
to pomaga.

Peter powiada mi,
pij rakiję.
Kto jej nie pije,
ten krótko żyje.

Zobaczymy mój drogi Piotrze,
czy jak ją zażyję
poczuję
się dobrze.

Teraz już kończę,
moje wywody.
Idę na basen,
zamoczyć nogi.

Napiję się również,
domasznej rakiji.
By nie chorować
w tej Bułgaryji.

                    Bulgaricus
Odpowiedz
Za duzo medykamentow i leakrzy za malo alko w Bulgarii!
...:::Bbbuuulllgggaaarrriiiaaa Rrruuullleeezzz:::...
96 97 98 99 00 01 02 03 04 05 06 07 08 09 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22
Odpowiedz
Myślę, że alko jest dość a mimo wszystko .............
Odpowiedz
Podbijam po fali offtopu i rymów częstochowskich Smile

Konstanty Ildefons Gałczyński - SKUMBRIE W TOMACIE

Raz do gazety „Słowo Niebieskie”
(skumbrie w tomacie skumbrie w tomacie)
przyszedł maluśki staruszek z pieskiem.
(skumbrie w tomacie pstrąg)

— Kto pan jest, mów pan, choć pod sekretem!
(skumbrie w tomacie skumbrie w tomacie)
— Ja jestem król Władysław Łokietek.
(skumbrie w tomacie pstrąg)

Siedziałem — mówi — długo w tej grocie,
(skumbrie w tomacie skumbrie w tomacie)
dłużej nie mogę… skumbrie w tomacie!
(skumbrie w tomacie pstrąg)

Zaraza rośnie świątek i piątek.
(skumbrie w tomacie skumbrie w tomacie)
Idę w Polskę robić porządek.
(skumbrie w tomacie pstrąg)

Na to naczelny kichnął redaktor
(skumbrie w tomacie skumbrie w tomacie)
i po namyśle powiada: — Jak to?
(skumbrie w tomacie pstrąg)

Chce pan naprawić błędy systemu?
(skumbrie w tomacie skumbrie w tomacie)
Był tu już taki dziesięć lat temu.
(skumbrie w tomacie pstrąg)

Także szlachetny. Strzelał. Nie wyszło.
(skumbrie w tomacie skumbrie w tomacie)
Krew się polała, a potem wyschło.
(skumbrie w tomacie pstrąg)

— Ach, co pan mówi? —jęknął Łokietek;
(skumbrie w tomacie skumbrie w tomacie)
łzami w redakcji zalał serwetę.
(skumbrie w tomacie pstrąg)

— Znaczy się, muszę wracać do groty,
(skumbrie w tomacie skumbrie w tomacie)
czyli że pocierp, mój Władku złoty!
(skumbrie w tomacie pstrąg)

Skumbrie w tomacie, skumbrie w tomacie!
(skumbrie w tomacie skumbrie w tomacie)
Chcieliście Polski, no to ją macie!
(skumbrie w tomacie pstrąg)
Między tym, co słuszne, a tym, co błędne, rozciąga się wielka przestrzeń. Tam się spotkamy.

https://www.facebook.com/bulgaric
Odpowiedz
Gyburstag Frytowskiego


Frytowski dzisiaj ma urodziny,
zwali mu się pół rodziny.
Rakija za pewne na stole stoi,
sałatki szkopskiej będzie do woli.

Życzmy mu zatem,
wszystkiego dobrego.
No i prezentu,
jakiegoś fajnego.

Niech w lato sobie,
Bułgarię zwiedzi.
Zimą zaś Austrię
z nartami odwiedzi.

Reasumując moje życzenia.
Niech spełnią Ci się,
wszystkie marzenia.

Niech zdrowia Tobie,
nigdy nie braknie.
Wygrana w totka
u Ciebie padnie.

Teściowa z teściem,
niech Cię słuchają.
I nigdy w życiu
Cię nie wkur…..

Wszystkiego najlepszego z okazji zbliżających się urodzin
życzy

                   Bulgarius
Odpowiedz
ДЕПУТАТ TOMA ИЗМИРЛИЕВ
Специялно за Арка

Депутат! Депутат!
То е чудо занаят! –
Спиш и дремеш си рахат,
а омръзне ли ти, брат,
станеш – взимаш важна поза,
понапсуваш този-онзи
и си дремнеш пак благат,
верен на дълга си свят…

Депутат! Депутат!
Мил и сладък занаят –
чест, пари, имунитет,
в трена – без пари билет,
а на всичко туй отгоре,
щом от скука се умориш,
хайде, братко, във Париж
на държавен гръб вървиш…

Депутат! Депутат!
Щом закъсаш, мили брат,
сам приготвиш си проект
с някой подпис за ефект,
а след тоя жест велик
гюндулукът ти за миг
ето го увеличен
с двеста левчета на ден!

Депутат! Депутат!
Туй е божа благодат!
Без усилия и мъка
сам нареждаш си айлъка!
Не ти трябват мини златни,
нито сделки неприятни –
цялата хазна пред теб 'чака като топъл хлеб!!!!
Odpowiedz
Pozwolę sobie na zamieszczenie moich wierszy okolicznościowych o pirinskich miastach.


Melnik
Pozdrowienia z Melnika,
Gdzie z kranu wino sika.
Z Melnika pozdrowienia,
Gdzie woda w wino się zmienia.
Kordopoulova Kaszta
Degustację świetną masz tam.
Kaszta Kordopoulova
Z degustacji słynie owa.
Mieszkałem w Rimskim Moście
O namiary mnie proście.
W Rimskim Moście mieszkałem
I świetnie się tam miałem.


Bansko
Bańsko to śliczne miasteczko w górach,
Widać tam szczyty spowite w chmurach.
Bańsko to w górach śliczne miasteczko,
Jest położone nad czyściutką rzeczką.
Bańsko to w górach miasteczko śliczne,
Można tam zwiedzić knajpeczki liczne.
Śliczne miasteczko w górach to Bańsko,
Można zabawić się tam szampańsko.

Sandanski
Miasto Sandanski to uzdrowisko,
Można tam leczyć niemalże wszystko.
Jest z Ciechocinkiem porównywalny,
Choć jest to frazes raczej banalny.
Sandanski w górach jest położony,
A najwyższym wzniesieniem Ciechocinka jest tężnia.
Bułgaria to raj dla górskich wędrowców
Odpowiedz
Wawo się żeni…

Szesnastego kwietnia z rana,
przyszła wieść nieoczekiwana.
Fryta w wątku swym napisał,
Wawo żeni się już dzisiaj.

Wawo drogi mój kolego:
Niech Wam w życiu się poszczęści.
Niech się świat wokół Was kręci,
niech kłopoty będą z dala.
A teściowa nie wpier…a, Smile
teść niech także będzie spoko.

I tak kończąc swe życzenia:
Życzę Wam też powodzenia.
Zdrowia, szczęścia i radości,
dużo seksu i miłości.
Że o seksie już wspomniałem,
noc poślubną wywołałem.
A po nocy trzy kwartały
I na świecie Wawo mały.
Jeszcze troszkę się postarasz,
500 plus wpadnie Ci zaraz.

Życzę Ci również kolego,
by twa żonka ukochana,
pasję takie jak ty miała.
By Bałkany też lubiła,
na wakacje tam jeździła.

                   Bulgarius

Przyjmijcie najserdeczniejsze życzenia z okazji Waszego święta.
Odpowiedz
Tadeusz Różewicz - OBLICZE OJCZYZNY
Ojczyzna To Kraj Dzieciństwa,
Miejsce Urodzenia,
To Jest Ta Mała Najbliższa
Ojczyzna.
Miasto, Miasteczko, Wieś,
Ulica, Dom, Podwórko,
Pierwsza Miłość,
Las Na Horyzoncie,
Groby.
W Dzieciństwie Poznaje Się
Kwiaty, Zioła, Zboża,
Zwierzęta,
Pola, Łąki,
Słowa, Owoce.
Ojczyzna Się Śmieje.
Na Początku Ojczyzna
Jest Blisko,
Na Wyciagnięcie Ręki.
Dopiero Później Rośnie,
Krwawi,
Boli.
Między tym, co słuszne, a tym, co błędne, rozciąga się wielka przestrzeń. Tam się spotkamy.

https://www.facebook.com/bulgaric
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości