Ocena wątku:
  • 8 głosów - średnia: 4.38
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Na bułgarskim szlaku jacky @ maryla od lat !
[Obrazek: 2gx1o20.jpg]

Idziemy.
Na zewnątrz pozornie budynek specjalnie się nie wyróżnia.
Na parkingu nie ma za wiele bryczek.

[Obrazek: 2hy858h.jpg]

Najpierw zapisuję cennik hotelowy.
Mówi za siebie.

[Obrazek: 33u79di.jpg]

Pozyskując zgodę recepcji na zwiedzanie i fotografowanie - korzystamy chętnie.
Na pierwszy rzut oka imponująca "fontanna" spływająca gdzieś z sufitu.

[Obrazek: 9uyhoj.jpg]

Nie mogę się oprzeć chęci uwiecznienia własnej persony u podstawy fontanny.

[Obrazek: 2exy4iw.jpg]

Jeszcze tylko dokumentacja czasu pracy basenu i jego cennika.
to przyjemne żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi....Big Grin
Odpowiedz
[Obrazek: smvlue.jpg]

Zwiedzanie najbardziej nas interesującego obiektu dokumentujemy fotografiami.
Osobiście sprawdzam temperaturę wody w basenie, czy faktycznie jest ciepła.


[Obrazek: 2hqgysx.jpg]


ślubnej nie chciało się już schodzić na parter ale mamy też lepszy widok na kryty basen ...


[Obrazek: 33aatcy.jpg]

Zaglądamy do "mordowni" czyli sali ćwiczeń.


[Obrazek: 2jaalq0.jpg]

I na koniec fotka pamiątkowa przed wejściem.

Wracamy do siebie - oceniając, że bardzo nowoczesne spa jest śladowo wykorzystywane.
Najwyżej garstka nowobogackich z okolicy.
A obiekt do całorocznego korzystania.
Tyle, że nie ma tam atmosfery z jaką spotykamy się w polskich kurortach.
Pozostałe hotele to raczej sprywatyzowane obiekty - domy wczasowe nie istniejących już zakładów pracy lub skasowane z listy - stanu posiadania instytucji państwowych.
Jakoś ponure wrażenie wywiozłem z tej bani.
Może w letni a ciepły dzień byłoby inaczej ...
...
Pakujemy się do autka i nastawiam nawigację na Obzor.
to przyjemne żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi....Big Grin
Odpowiedz
Po drodze do Obzoru jeszcze zakupy w Metro, wiadomo jakie.
Kwaterę w Obzorze łapiemy szybciutko, studio - takie kameralne za 25 lewych za dobę.
Następnego dnia spacer, już tylko spacer na plażę.

[Obrazek: 2igmz3q.jpg]

A tam zaraz wpadam na rybaka ciągnącego złotą rybkę z morza.

[Obrazek: 30k7wq9.jpg]

postanawiam nieborakowi co nieco dopomóc...

[Obrazek: 10xx3rr.jpg]

Okrąglak - jak nazwałem na roboczo spacerniak przed plażą już pustawy.

[Obrazek: rthpjl.jpg]

Na plaży oprócz nas ledwie kilka osób.
Niby ponad 22 stopnie ciepła ale pogoda tchnąca chłodnym wiatrem z głębi morza.

[Obrazek: ege7t2.jpg]

Pozostało mi jedynie zawinąć nogawki i trochę pobrodzić po płytkiej wodzie.
A pomyśleć, że jeszcze kilka dni temu moczyliśmy się w Kizkalesi w wodzie morskiej o temperaturze przekraczającej 30 st. C.

[Obrazek: dym461.jpg]

Zawracamy powoli do centrum, w obiektyw wpada lokalna atrakcja - dorożka może nie zaczarowana ale obzorska.

[Obrazek: kdn1q9.jpg]

Przyspieszamy kroku bo znad nadmorskich pagórków nadciąga burza.

Wieczorkiem udajemy się do jednej z jeszcze czynnych knajpek.
Tym razem rozczarowani - nasze ulubione danie czyli caca - nieudane.
Jedyny kucharz i kelnerka sumitują się.
Następnego wieczoru knajpka została już zamknięta.

to przyjemne żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi....Big Grin
Odpowiedz
[Obrazek: 157k5sp.jpg]

Wracamy do domku - a jest blisko plaży.


[Obrazek: 9ppeuh.jpg]

Nazwa ulicy i już prawie, że wiadomo.


[Obrazek: 2hxsp4z.jpg]


Autko stoi sobie po drugiej stronie ulicy.
Zazwyczaj lubię parkować wewnątrz posesji ale jakoś sobie tym razem odpuściłem.


[Obrazek: 23ra6qf.jpg]

Co ten kurier przywiózł ? Nie wiem. Nie było po co pytać.

[Obrazek: 4pytth.jpg]


W momencie kurier odjechał.
Przed paroma laty widywałem w sezonie tutaj sporo autek na rejestracji PL.
Jak widać - sporo pokoi nadbudowano.
Jeszcze tego wieczoru nabyłem za pośrednictwem gospodyni bardzo dobrą domasznią.
15 levych za 1,5 ltr.

[Obrazek: 15305ft.jpg]

Widok z balkoniku nie był widokiem na morze, nie było to konieczne.
Zresztą wieczorkiem jak żeśmy sobie z lampkami przysiedli - to i tak tylko latały nietoperze.

[Obrazek: nevuz6.jpg]

Tutaj też dopadła nas wreszcie lekka nawałnica.
Szybko sobie poszła precz.
My zaś na wieczorny spacer, który zaowocował ciekawym zdarzeniem mocno rzutującym na plany AD 2016...
Ale o tym w kolejnym odcinku bo więcej fotek z BG 2015 już nie mam - pozostała mi resztówka z noclegu w Romkowie.
to przyjemne żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi....Big Grin
Odpowiedz
(13.11.2015 14:10:53)jacky6 napisał(a):
Szybko sobie poszła precz.
My zaś na wieczorny spacer, który zaowocował ciekawym zdarzeniem mocno rzutującym na plany AD 2016...
Ale o tym w kolejnym odcinku bo więcej fotek z BG 2015 już nie mam - pozostała mi resztówka z noclegu w Romkowie.

To ciekawe zdarzenie to odwiedziny jeszcze innej gospodyni w której pensjonacie spaliśmy już kilka razy.
Długa wieczorna pogaduch owocuje uzgodnieniem ceny długoterminowej - takiej na kilka miesięcy - na przyszły rok.
Będę już wtedy stypendystą ZUS-u i wybieram się tam na okres od maja do września.
Cena atrakcyjna - za studio z własnym aneksem kuchennym.
Miejscówki teraz nie zdradzę - dopiero jak dojadę i zgłoszę się jako miejscowy korespondent Bulgaricusa.

===

Teraz zaś wracam pokrótce do drogi powrotnej.
Wybiłem sobie z łepetyny trasę przez Vidin i w piątek rankiem startujemy do domku.
Trochę mnie w Varnie nawigacja chciała mylić więc w 2 miejscach pojechałem ją olewając i dobrze uczyniłem.
Magistrala nawet niczego sobie ale trochę się zestresowałem, bo wkrótce zapaliła mi się rezerwa.
Pamiętałem stację benzynową ale to było na trasie z Burgas.
Więc pod Szumen dojechałem na oparach.
Z mostu na Dunaju to tylko trochę fotek jakie czyniła maryla z komórki - straszny stan po zerwaniu nawierzchni.
Na obwodnicę pod Bukaresztem tym razem nawigacja wprowadziła mnie dojazdem z prawej strony. Dziwiłem się bo jeszcze przed laty miałem tam "lewicowe" zboczenie.
Na autostradzie zdawało mi się, że widziałem imigrantów ale to byli chyba lokalni Romowie.
...
Plan był dojechać aż za Devę, nie udało się, bo tuż za Ramnicu Vilcea był potężny i powolny zator.
Zawróciłem do Caciulaty i ulokowalem się w pensjonacie Domnitei.
A to tylko dlatego, że wysoki najazd do znajdującego się vis a vis pensjonatu Alfrid ( gościł nas 3 lata temu ) był za wysoki na naszą kijankę. Może mi się tak wydawało ale wolałem nie rzykować.

c.d.n. - z ilustracjami i linkiem do pensjonatów - w kolejnym odcinku.


Pensjonat Domnitei zaimponował mi kilkoma elementami.
Nie tylko basenem.

[Obrazek: zmbo02.jpg]

Na fotce ten zewnętrzny.
Bo był też i w środku kryty + jacuzzi.
to przyjemne żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi....Big Grin
Odpowiedz
(17.11.2015 14:48:34)jacky6 napisał(a): Długa wieczorna pogaduch owocuje uzgodnieniem ceny długoterminowej - takiej na kilka miesięcy - na przyszły rok.
Będę już wtedy stypendystą ZUS-u i wybieram się tam na okres od maja do września.
Cena atrakcyjna - za studio z własnym aneksem kuchennym.
Miejscówki teraz nie zdradzę - dopiero jak dojadę i zgłoszę się jako miejscowy korespondent Bulgaricusa.

Czy ten pomysł na emeryturę powstał już Polsce?
Odpowiedz
(17.11.2015 18:33:16)wkrak napisał(a): Czy ten pomysł na emeryturę powstał już Polsce?

Dokładnie tak - już od kilku lat dojrzewał.
Przesiąkłem Bałkanem a szczególnie Bułgarią od ciut ponad 40 lat.
Jeszcze do tego lata były jeszcze dwie alternatywy - Turcja i Montenegro.
Turcja latoś zakończyła się sentymentalnym wojażem, Montenegro jednak ni przypadło mi do gustu - biorę pod uwagę uwarunkowania pełnowiekowego stypendysty ZUS - 65+10...
Trwają przygotowania...
to przyjemne żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi....Big Grin
Odpowiedz
Fajna perspektywa na emeryturkę. Smile Gratuluję!

Pzdr
Marek
Odpowiedz
(17.11.2015 14:48:34)jacky6 napisał(a): Pensjonat Domnitei zaimponował mi kilkoma elementami.
Nie tylko basenem.

ciąg dalszy - bo wczoraj trochę zabrakło paliwa ...

[Obrazek: 29c7xxu.jpg]

Właściwie w tej okolicy można sobie zapewnić spokojną miejscówkę na nocleg.
Wielokroć się zatrzymywaliśmy - nie tylko dla zwiedzenia monastyru Cozia.
Ponadto tak jak nasz tegoroczny pensjonat - wiele z nich ma swoje a bardzo spokojne parkingi, nie trzeba się zamartwiać o swoje osiołki podróżne.

[Obrazek: 15zlb8z.jpg]

Kameralna jadalnia, tamże wieczorkiem można spożyć smaczną kolacyjkę a rankiem - przed wyjazdem należyte śniadanko w postaci szwedzkiego bufetu.
I nawet jak zepsuł się ekspres do kawy do patronka sali szybciutko z zaplecza przynosiła kawę.
Muszę się przyznać, że wzięliśmy sobie na pamiątkę kilka herbat ekspresowych w lokalnym a nam nie znanym wydaniu.
I nikt nie miał o to pretensji.

[Obrazek: 2exn534.jpg]

W recepcji młody personel szybko się uwijał.
Najpierw pokazano nam pokoje do wybrania.
Pytając się o hasło do wi-fi usłyszałem - czy mam laptopa czy tablet.
Potwierdziłem to pierwsze i od razu otrzymałem wraz z pilotem do tv - kabelek do sieci hotelowej.

[Obrazek: 2aim176.jpg]

Fotka obiektu niezbyt mi się udała ale mam dla Was linka do podglądu ulicznego u wujaszka google.


pensjonat Domnitei

acha - jeszcze pójdziemy na malusi spacerek....
to przyjemne żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi....Big Grin
Odpowiedz
@jacky

Wybieram się w 2016 roku do Obzoru z żoną i 6-letnią córeczką.
Byłem na wakacjach w tym miasteczku już 6 razy (zawsze u tych samych gospodarzy), ale ostatni pobyt mnie do nich zniechęcił. Coś się popsuło.
Czy możesz dać mi na siebie jakiś kontakt mailowy? Chciałbym o czymś pogadać, a forum raczej do tego nie pasuje. Smile
Mój e-mail: verdorn@o2.pl

Pozdrawiam.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości