Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Warna / Варна
#11
(17.05.2016 09:43:40)peter napisał(a): A gdzie Sinemorec?

Daleko w tyle, bo średnia wieku mieszkañców jest mocno zawyżona Smile
Odpowiedz
#12
Ale żadnego polskiego Burgas? Bułgarki są piękne ale Polki jeszcze bardziej! Heart Heart Heart
Odpowiedz
#13
Już po remoncie mostu , od dzis nie ma problemu przejazdu . Na jesieni zaczyna sie drugi etap

[Obrazek: 13394083_1820952988132763_87997530185893...e=5802BFBB]
Odpowiedz
#14
Pięknie! Wiedziałam, że dadzą radę przed wakacjami.
Odpowiedz
#15
(17.05.2016 07:28:31)dżek napisał(a):
(16.05.2016 22:19:54)dżek napisał(a): A co to jest ta seksualność?

Chodzi o sex appeal - atrakcyjność fizyczna, ogół cech wyglądu zewnętrznego działających podniecająco na zmysły innych ludzi; seksapil (za słownikiem języka polskiego).

Wg rankingu:
10 - Taiping (Malezja)
9 - Kadyks (Hiszpania)
8 - Kakinada (Indie)
7 - Caracas (Wenezuela)
6 - Soczi (Rosja)
5 - Gävle (Norwegia)
4 - Paryż (Francja)
3 - Warna (Bułgaria)
2 - Kapsztad (Republika Południowej Afryki)
1 - Rio de Janeiro (Brazylia)

Nie wiem jak to sprawdzali! Big Grin  Big Grin  Big Grin

W Kapsztadzie szłąu nie było - a człowiek i tak zdenerwowany, czy aby wszystko zdrowe '-)
Odpowiedz
#16
Dzień latania czymkolwiek w Warnie

Odpowiedz
#17
Warna została ogłoszona Europejską młodzieżową stolicą kultury 2017 roku. Miasto już dziś przygotowuje się do tego wydarzenia...a i my wpisaliśmy się w przygotowania. I ja mam tam swoja literkę Smile
[Obrazek: 6117475_DSC_0158.JPG]

A tutaj w filmie Varny jako kandydata mamy nawet polskie akcenty (1:31)

Oj będzie się działo....

Zgodnie z tym co wyczytałam na portalu europa.eu:
Warna będzie Młodzieżową Stolicą Europy 2017
Trzecie co do wielkości miasto Bułgarii będzie w 2017 r. areną wyjątkowych wydarzeń adresowanych do młodych ludzi.
Decyzję w tej sprawie podjęło Europejskie Forum Młodzieży podczas spotkania w rumuńskiej Kluż-Napoce. Oferta Warny okazała się najciekawsza – miasto zaproponowało bogaty program imprez i projektów, których celem będzie podkreślenie faktu, że młodzi ludzie i ich organizacje mogą odgrywać kluczową rolę w społeczeństwie. Organizowane działania służyć będą m.in. rozwojowi przedsiębiorczości społecznej – jako narzędzia zwiększającego poziom zaangażowania młodzieży, wspierającego zrównoważone zatrudnienie, kreatywność, wymianę młodzieży i edukację.

Bułgarskie miasto będzie 9. w historii Młodzieżową Stolicą Europy. Wcześniej miano to nosiły Rotterdam, Turyn, Antwerpia, Braga, Maribor, Saloniki, Kluż-Napoka i Ganja.
Odpowiedz
#18
Relacja z wycieczki do Warny 2016 r (cyt. z mojego bloga Podróże z Myszą)
Pewnego pięknego dnia - ha, ha za dużo powiedziane, że pięknego - bo znowu było ciepło, ale pochmurno - 16 sierpnia 2016 roku wybraliśmy się do Warny. Warna to po Sofii i Plovdiv trzecie, co do wielkości miasto w Bułgarii. Byliśmy już w Sofii , byliśmy w Plovdiv - to teraz przyszedł czas na Warnę.  Przejeżdżaliśmy przez to miasto jadąc z lotniska, jednak to nie to samo co zobaczyć jego serce, no i chyba największą atrakcję jaką jest Delfinarium. Startujemy:
Dojazd do Varny nie sprawił nam żadnych problemów. Tym razem udaliśmy się na dworzec autobusowy w Białej, skąd zgodnie z rozkładem o godzinie 12:25 wyruszał bezpośredni autobus Biała-Varna. Zakup biletów po 7 lv u kierowcy. Pogoda się nawet rozbujała i z przyjemnością wsiedliśmy do klimatyzowanego autobusu. Po równiutkiej godzinie byliśmy w Warnie. Profilaktycznie zapytałam kierowcy, czy mógłby zatrzymać się przy Katedrze, zanim skręci w ulicę Maria Luiza prowadzącą do Avtogary (dworzec autobusowy). Swoją drogą, czy w każdym dużym mieście Bułgarii ulica prowadząca do dworca autobusowego nosi nazwę Maria Luiza? W Sofii na pewno.
Miasto powitało nas dostojnie - swoim największym zabytkiem.
[Obrazek: DSC_0157%2B%2528Kopiowanie%2529.JPG]
Sobór Zaśnięcia Najświętszej Maryi Panny to druga co do wielkości - po cerkwi św. Aleksandra Newskiego w Sofii - świątynia w Bułgarii.
[Obrazek: DSC_0154%2B%2528Kopiowanie%2529.JPG]
Mimo iż blachy do sześciu miedzianych kopuł warneńskiej katedry sprowadzono aż z Anglii, to jednak kopuły tej sofijskiej w słońcu błyszczą chyba bardziej. Wchodzimy do wnętrza świątyni...
[Obrazek: DSC_0136%2B%2528Kopiowanie%2529.JPG]
Katedra została wybudowana w II połowie XIX wieku w stylu neobizantyjskim w dowód wdzięczności narodu bułgarskiego za ocalenie z okupacji tureckiej.
[Obrazek: DSC_0143%2B%2528Kopiowanie%2529.JPG]
Tradycyjnie można zapalić świeczkę - np. za zdrowie...
[Obrazek: DSC_0144%2B%2528Kopiowanie%2529.JPG]
W katedrze spędziliśmy chwilę i wyruszyliśmy dalej. Po wczorajszych tańcach integracyjnych nawet nie próbowaliśmy wspinać się po schodach na dzwonnicę, z której roztacza się piękna panorama miasta.
W okolicach katedry ulokował się mini targ staroci.
[Obrazek: DSC_0133%2B%2528Kopiowanie%2529.JPG]

[Obrazek: DSC_0147%2B%2528Kopiowanie%2529.JPG]
Przeszliśmy w końcu na drugą stronę ulicy Maria Luiza, gdzie do fotografii zachęcił nas wielki napis.
[Obrazek: DSC_0159%2B%2528Kopiowanie%2529.JPG]
Varna została ogłoszona bowiem młodzieżową stolicą kultury 2017 roku (o czym pisałam już w poprzednim wpisie). Z tej okazji miasto w przyszłym roku zorganizuje wiele ciekawych wydarzeń kulturalnych, o czym przeczytacie na oficjalnej stronie wydarzenia. Nasza wycieczka udała się w stronę informacji turystycznej - zawsze zgarniam darmowe mapki, aby spacer miał bardziej kontrolowany charakter. Spacerujemy po reprezentacyjnej ulicy miasta - Niezavisimosti. Ulica tą dojdziemy do fontanny - obowiązkowego punktu wycieczki.
[Obrazek: DSC_0175%2B%2528Kopiowanie%2529.JPG]
Tuż obok znajduje się budynek teatru dramatycznego Stojana Bachwarowa - duma Warny.
[Obrazek: DSC_0180%2B%2528Kopiowanie%2529.JPG]
Nieopodal tego miejsca zjadamy bardzo dobrą pizzę. Po lewej stronie idąc od teatru jest kawiarnia z białymi koronkowymi parasolami. Tam jest witryna, w której prowadzona jest sprzedaż banic i pizzy.
Kierujemy się następnie w stronę kościoła św. Nikołaja Cudotwórcy. Cerkiew pochodzi z 1865 roku.
[Obrazek: DSC_1488%2B%2528Kopiowanie%2529.jpg]
Bulwar do złudzenia przypomina ten plovdivski.
[Obrazek: DSC_0202%2B%2528Kopiowanie%2529.JPG]
Podobnie jak w Plovdiv w przeszklonych podziemiach ulicy widoczne są pozostałości starożytnego miasta.
[Obrazek: DSC_0191%2B%2528Kopiowanie%2529.JPG]
Można przysiąść na chwilkę u boku architekta Dabko Dabkova  i podziwiać wraz z nim budowle jego projektu.
[Obrazek: DSC_0198%2B%2528Kopiowanie%2529.JPG]
Można też liczyć na spełnienie marzeń złotej rybki.
[Obrazek: DSC_0200%2B%2528Kopiowanie%2529.JPG]
W końcu doszliśmy do charakterystycznego placu na nabrzeżu.
[Obrazek: DSC_0247.JPG]
Stąd już w dali widać morze.
[Obrazek: DSC_0250.JPG]
Po wyjściu z parku nadmorskiego wsiedliśmy w autobus nr 409 i za 1 lv (dzieci do lat 7 free) pojechaliśmy do Delfinarium. Aby dojść do Delfinarium, po wyjściu z przystanku należy kierować się prosto przez park - lekko odbijając w lewo. Planowaliśmy udział w seansie o 15:30. Kiedy weszliśmy do budynku wybiła godzina 15:20. A tu przy kasach tłumy... Jeszcze dzisiejszym rankiem próbowaliśmy dokonać zakupu biletów on-line na oficjalnej stronie Delfinarium, ale płatność za bilety nam nie przeszła i biletów nijak na e-mailu nie było. Po krótkiej rozmowie z kobietą obsługującą biuro sprzedaży zorganizowałam bilety dla naszej grupy. Bilet normalny kosztuje 25 lv, ulgowy - dla dzieci poniżej 12 lat - 18 lv. Atrakcja cieszy się na prawdę dużym zainteresowaniem.
Miejsc na trybunach jest jeszcze dużo, ale chętnych także. Siadamy na trybunie znajdującej się po lewej stronie od wejścia.
[Obrazek: DSC_1450%2B%2528Kopiowanie%2529.jpg]
Jeszcze przed rozpoczęciem pokazu poznajemy bohaterów dzisiejszego wydarzenia.
[Obrazek: DSC_0215%2B%2528Kopiowanie%2529.JPG]
Delfiny chętnie pozują do zdjęć, prezentując się z przodu, ale także zgrabnie machając płetwami. Grają w piłkę z prowadzącymi, ale i z widownią.
[Obrazek: DSC_0236%2B%2528Kopiowanie%2529.JPG]

[Obrazek: CSC_0337%2B%2528Kopiowanie%2529.JPG]

[Obrazek: DSC_0255%2B%2528Kopiowanie%2529.JPG]

[Obrazek: DSC_0269%2B%2528Kopiowanie%2529.JPG]
Pokaz trwa około 45 minut. Jest może nieco przegadany, ale zabawny. Konferansjerka mówi w języku bułgarskim i angielskim. W zabawy włączana jest także publiczność. Pokaz w delfinarium dla kogoś, kto jeszcze nie był świadkiem takiej tresury zwierząt wart jest swojej ceny, choć jego poziom podobno odbiega od prezentowanych w innych krajach. Mnie w Delfinarium się podobało, a i nasze dzieci były zachwycone. Po godzinie wracamy na przystanek autobusowy. Mieliśmy w planach jeszcze dalsze zwiedzanie, a czas odjazdu autobusu do Białej zbliżał się nieubłagalnie. Co raz bliżej było do godziny 17:00, a z tego co pamiętałam o 17:20 mieliśmy autobus powrotny do Białej. Następny i chyba ostatni o godzinie 18:00 - ten akurat do Słonecznego Brzegu - więc będziemy mogli wysiąść przy trasie.
Oj niedobrze, że autobus miejski tak długo nie przyjeżdża, bo chcieliśmy jeszcze zobaczyć rzymskie termy.
Ahoj przygodo!!!
W końcu o godzinie 17:00 wsiadamy w autobus nr 109 jadący do Żepe Gara (dworzec kolejowy),
[Obrazek: DSC_0259_1%2B%2528Kopiowanie%2529.JPG]
skąd wzdłuż nadmorskiej dzielnicy i portu
[Obrazek: DSC_0318%2B%2528Kopiowanie%2529.JPG]
idziemy w kierunku Rzymskich Term.
[Obrazek: DSC_0260%2B%2528Kopiowanie%2529.JPG]
Po kwadransie dochodzimy w końcu do rogu ulic San Stefano i Chan Krum, gdzie znajdują się ruiny. Znaczną część kompleksu Rzymskich Term widać zza metalowego płotu. Obiekt czynny jest codziennie oprócz poniedziałków (zimą oprócz poniedziałków i niedziel), w godzinach 10:00-17:00.
[Obrazek: DSC_0321%2B%2528Kopiowanie%2529.JPG]
Dziś było już zamknięte, ale z chodnika zobaczyliśmy miejsce spotkań mieszkańców starożytnego miasta z II wieku naszej ery.
[Obrazek: DSC_0327%2B%2528Kopiowanie%2529.JPG]
Stanowią one część warneńskiego Muzeum Historycznego.
Za ruinami skręciliśmy w lewo i bez trudu doszliśmy do drogowskazów, które wyprowadziły nas znowu na centrum miasta.
Poruszaliśmy się żwawym marszem, aż w końcu o 17:45 znaleźliśmy się na przystanku autobusowym vis a vis Katedry - tym razem czekając na autobus 409 w kierunku Avtogary.
[Obrazek: DSC_0252_1%2B%2528Kopiowanie%2529.JPG]
Autobusem 409 jechaliśmy tylko 4 przystanki, a czas płynął nieubłagalnie... Kiedy w końcu wysiedliśmy z autobusu pozostał nam trucht na dworzec, z którego odjeżdżają autobusy podmiejskie. Od razu namierzyłam autobus do Słonecznego Brzegu. Na szczęście kierowca poczekał na całą naszą grupę  i jeszcze kilku innych pasażerów
[Obrazek: DSC_0270_1%2B%2528Kopiowanie%2529.JPG]
i punkt 18:00 autobus odjechał w drogę powrotną. Podróż zajęła nam tym razem nieco ponad godzinę. Koszt biletu, tak jak poprzednio to 7 leva/osoba. W Białej zahaczyliśmy jeszcze o Restaurację Koraba, gdzie zjedliśmy smaczną obiadokolację. Znużeni wycieczką do hotelu dotarliśmy parę minut po 21:00.
Varna zawsze kojarzyć nam się będzie z lotniskiem, bo to stąd zaczynaliśmy i tutaj kończymy nasze tegoroczne wakacje w Bułgarii. W drodze powrotnej mieliśmy troszkę problemów z obiecanym nam przez Valentina transferem. Na dwa dni przed datą odlotu z Bułgarii okazało się bowiem, że Valentin może zawieźć na lotnisko tylko 8 osób i bagaże. Nasi dzielni Panowie zdecydowali więc, że pojadą do Warny autobusem. Jedyny autobus startujący z Białej do Warny o godzinie 12:25 wydawał się dla nich trochę za wczesnym. Panowie wyruszyli więc z hotelu o godzinie 13:00. Niezłego napędzili nam stracha, kiedy po godzinnym oczekiwaniu w upale nie udało im się złapać transferu. Kiedy zaczynam chłopakom załatwiać podwózkę u miejscowych dostawców napoi, których "wyhaczam" pod sklepem spożywczym, wówczas Radziu dzwoni, że właśnie wsiedli. Uff - wreszcie, parę minut po 14:00 żegnają Białą.
W Warnie znaleźli jeszcze czas na pyszną pizzę,
ale też lody i krótki spacer po mieście.
[Obrazek: DSC_1493%2B%2528Kopiowanie%2529.jpg]
Varna to morska stolica kraju.
[Obrazek: DSC_1491%2B%2528Kopiowanie%2529.jpg]

[Obrazek: DSC_1489%2B%2528Kopiowanie%2529.jpg]
W centralnej części parku nadmorskiego sfotografowali także budynek planetarium w Varnie.
[Obrazek: DSC_1496%2B%2528Kopiowanie%2529.jpg]

[Obrazek: DSC_1497%2B%2528Kopiowanie%2529.jpg]
W końcu nasi globtroterzy dochodzą do plaży miejskiej, jak widzicie mocno zatłoczonej.
[Obrazek: DSC_1495%2B%2528Kopiowanie%2529.jpg]
Na szczęście miasto Varna jest dość dobrze skomunikowane, więc łatwy jest dojazd do samego lotniska. Z Avtogary do portu lotniczego Varna dojeżdża bezpośredni autobus 409. Za 1 lv i po 20 minutach jazdy jesteś już na lotnisku.
Odpowiedz
#19
Jest coś takiego w podziemiach tego Grand Mall Varna co jest powiżej na zdjeciach:

https://www.facebook.com/RetroMuseumBg/a...544333196/

https://www.facebook.com/pg/RetroMuseumB...e_internal
"In vino veritas, in aqua sanitas"
Odpowiedz
#20
Szkoda, że nie wiedziałem wcześniej chętnie bym odwiedził. Ale teraz już wiem i odwiedzę na 100 %.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości