Liczba postów: 32
Liczba wątków: 0
Dołączył: Aug 2017
Reputacja:
0
Będę od 26.08 do 09.09 niby powinno być luźniej, ale pewnie nie na tyle żeby nie robić rezerwacji, zwłaszcza dla 8 osób.
Dzięki za info.
Zdrówka !
Liczba postów: 14,559
Liczba wątków: 29
Dołączył: May 2015
Reputacja:
408
Cenowo podobnie. Menu trochę krótsze w Verandzie. Rezerwacja wskazana szczególnie wieczorem.
Liczba postów: 124
Liczba wątków: 0
Dołączył: Oct 2016
Reputacja:
15
16.08.2017 08:54:17
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 16.08.2017 08:55:54 przez juggler5.)
Suflet czekoladowy w Verandzie po prostu wymiata. Muszle w winie, kalmar, gołąbki,musaka również przepyszne.
Liczba postów: 4,339
Liczba wątków: 0
Dołączył: May 2015
Reputacja:
103
w tamtym roku Iljan miał świetną jagnięcinę, polecam
ks. Tischner
„Prawdy są trzy: cała prawda, święta prawda i gówno prawda”
Liczba postów: 4,339
Liczba wątków: 0
Dołączył: May 2015
Reputacja:
103
Iljan ma też rakiję domaszną, tylko cicho zagadaj
ks. Tischner
„Prawdy są trzy: cała prawda, święta prawda i gówno prawda”
Liczba postów: 3,791
Liczba wątków: 0
Dołączył: May 2015
Reputacja:
72
16.08.2017 11:23:06
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 16.08.2017 11:23:17 przez teresa.)
Nie wiem jak jest w Sozopolu,ale w Primorsku w każdej knajpce do ,której chodziliśmy była rakija domaszna. Oczywiście w karcie jej nie było,ale wystarczylo zapytać i zawsze się znalazla
Liczba postów: 723
Liczba wątków: 1
Dołączył: Oct 2015
Reputacja:
73
16.08.2017 11:50:53
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 16.08.2017 12:03:43 przez makej.)
Z tą domaszną u Iliana nie jest tak kolorowo. Próbowałem go namówić, oczywiście delikatnie i po cichu, powiedział że owszem ma ale w domu i to ze 30 litrów a tu jest porządna restauracja i niestety nie może nam takiej serwować.
Ogólnie w mojej ( i nie tyko mojej) ocenie właściciel restauracji nie zrobił dobrego wrażenia - strasznie zabiegany, strasznie nerwowy, wydawał się zmęczony zwłaszcza Polakami, zupełnie odwrotnie do obrazu tego człowieka na naszym forum. Poleciłem ten lokal znajomym - poszli w 6 osób i w odpowiedzi na skromne menu usłyszeli, że jak im się nie podoba to mogą sobie iść, więc wstali i wyszli. To nie było wynikiem dłuższej konwersacji tylko od razu z "grubej rury". Przykro było od nich usłyszeć jaki lokal im polecam .
Nie, żebym narzekał bo ja bylem w Verandzie trzykrotnie ale takie są fakty.