Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 3.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Biała / Бяла
(09.11.2017 10:35:21)wolffer napisał(a): to jest 55 strona tematu o tej miejscowości Angel
a o kompleksie jest nawet spory oddzielny temat http://bulgaricus.pl/forum/showthread.php?tid=200 Rolleyes Smile
Tak więc Ci co byli, to już chyba wszystko tu opisali Big Grin

jakos przeoczyle, a przeczytalem caly watek ... dziekuje
Odpowiedz
(06.10.2017 11:34:50)MIAUCURMICIEK napisał(a): Hej korci mnie od paru lat wyjazd jesienią do Obzoru Białej, byłem w tym roku w sierpniu. Jka we wrześniu w Białej ? Można się kąpać jakiekolwiek knajpy otwarte w Obzorze albo białej
Zazwyczaj jesteśmy we wrześniu. Bardzo przyjemnie. Są jeszcze ludzie na Karadere, kąpać się też przeważnie da. Knajp mniej niż w sezonie. Przyznam się, że o niektórych z nich pierwszy raz przeczytałem na Forum, a w Białej jesteśmy co roku od bodaj 2010. Np. nie pamiętam, bym kiedykolwiek widział otwartą Starą Czereszmę. Zawsze myślałem, że to w ogóle nie śmiga. Ogólnie to letni biznes się zwija. Np. w tym roku jednego dnia zajadaliśmy się owocami morza w mobilnej smażalni na górze Czarnomorki, a nazajutrz buda była zamknięta, nie wiem, czy już na dobre.
Odpowiedz
(25.09.2017 17:22:47)egon napisał(a): My jesteśmy w Obzorze. Do Bialej pojechalismy zobaczyć jak tam jest. W Bialej pusto. Dziś temperatura powietrza 23 stopnie. Wieje cieply wiatr.

Wysłane z mojego LG-K420 przy użyciu Tapatalka

Nastepne zdjęcie z Bialej[Obrazek: 73394be9e00effeab6461a723433c42d.jpg]

Wysłane z mojego LG-K420 przy użyciu Tapatalka

ooo, widzę że ująłeś na zdjęciu "mój" apartamentowiec Smile Byala Cliff, ten najbardziej po prawej. Naprawdę super miejscówka, szkoda że właściciele apartamentów też się już połapali że to najlepsza meta na mieście i wywalili ceny z kosmosu...
Naprawdę chciałem tam wrócić też w tym roku, ale 65E za dobę (po rabacie) to już ceny "Europejskie". Wychodzi 3300zł za 12 dni sam nocleg. Jak doliczysz do tego drogę samochodem, paliwo, noclegi na trasie, opłaty drogowe, ubezpieczenie asisstance, jakaś kolacja, to nagle się z tego zrobi prawie 5000zł. A gdzie żarcie i wodopój na miejscu? No i 3-4 dni w dupę na tranzycie, a przecież urlop nie jest z gumy!

Bułgarzy zaczynają przeginać z cenami, w 2016r płaciłem tam 1900zł za 11 dni, w 2017r płaciliśmy za Byala Cliff z centralnym widokiem na morze za 12 nocy 2300zł i już wtedy wakacje dla 3 osób wyszły mnie w totalu ponad 7600zł! To w tym roku trzeba liczyć pod 9 tysi! Co prawda nie gotowaliśmy na miejscu nic (oprócz śniadań), tylko stołowaliśmy się w knajpach, ale według mnie wakacje od tego są żeby się nie ściskać, liczyć każdy wydany grosz i biegać na plaże z kanapkami i piwem w puszce...

Właśnie te ciągłe i niemałe podwyżki zmusiły mnie do zmiany sposobu postrzegania wakacji tylko przez pryzmat BG, do której się chyba zbytnio przyzwyczaiłem i przyjmowałem wszystko na klatę, jako naturalną kolej rzeczy.

Tak naprawdę oczy mi się otwarły po powrocie z Gran Canarii, gdzie byłem 1-8.01.2018. Co prawda byliśmy w 2 pary, bez dzieci, ale całość ogarnąłem za ok 4tys! I to bez żadnych wyrzeczeń! Samolot z Krakowa, luksusowy apartament z widokiem na ocean, samochód na miejscu, codziennie obiad i kolacja w knajpkach (ryby, steki, wino, a nie kebab i hamburger z colą). Żarcie w knajpach (w cenach niższych niż w BG 2017) rewelacja, widać że tam biznes kręci się cały rok i kucharze są z prawdziwego zdarzenia. I niech nikogo nie zmyli data, tam jest teraz szczyt sezonu, mieliśmy codziennie 26-28 stopni, wróciłem zjarany bardziej niż z BG po 2 tygodniach, tylko głupio teraz na mieście wyglądam, bo myślą pewnie że jakiś "solar" przylazł... Obłożenie hoteli w styczniu to 100%, ludzi masa, ale znaleźliśmy "swoją" dziką plażę bez tłoku, praktycznie sami tubylcy. Pewnie dlatego że na google maps i street view jej nie ma Smile

Pewnie jeszcze kiedyś wrócimy do BG, sentyment pozostał po tych pięciu wspaniałych latach spędzonych wakacji, ale powiedzmy sobie szczerze, że przy obecnych cenach BG nie jest już atrakcyjnym finansowo kierunkiem wakacyjnym. Szkoda że zaczęli tak podnosić ceny, bo tak naprawdę nie mają do zaoferowania tyle co konkurencyjna Grecja, Hiszpania czy nawet Chorwacja. Bezapelacyjnie mają ciepłe morze, piaszczyste plaże, pogodę w sezonie, ale to tak naprawdę tyle...(piszę tutaj o wybrzeżu, wiem że są Rodopy, itd, itp, ale ja skupiam się na morzu, bo to zawsze jest MÓJ cel wakacyjny) Wcześniej kusili jeszcze niską ceną zakwaterowania i niskimi cenami w knajpach. A teraz? Ceny Europejskie, a żarcie w knajpach coraz gorsze (sezonowi pseudokucharze z przypadku)

Ja wiem, że jak ktoś ma dzieci w wieku szkolnym, to się robi problem, ale napisałem te wypociny bo naprawdę można znaleźć fajne i atrakcyjne miejsca na wakacje czy ferie w niedużych pieniążkach. Wystarczy poszukać na własną rękę i nie słuchać głupiego gadania kolegi znajomego. Może forum miłośników BG to nienajlepsze miejsce na tego typu wywody, nie jest to absolutnie antyreklama BG, daleki od tego jestem, ale przecież zdecydowana większość z nas zaczęła jeździć do BG właśnie ze względu na niską cenę końcową całego wyjazdu! Czyż nie? Ale czy jest sens trzymać się pazurami tylko tego kierunku mimo stale rosnących cen, coraz większej ilości ukochanych rodaków na miejscu (z ich słynnym zachowaniem) i spadającej jakości usług (restauracje)?

Zatem ja odpuszczam ten rok BG na rzecz Wysp Greckich samolotem, wychodzi znacznie taniej przy wcześniejszej rezerwacji lotów i apartamentów. Chyba jednak wolę za te same pieniążki 2 x po tygodniu, niż na raz 15 dni, z czego tak naprawdę 3-4 dni to podróż. Lot, samochód ma miejscu i apartament na Corfu z basenem i widokiem na morze już zaklepany, na ten moment za te 3 rzeczy, dla 3 osób na tydzień końcem czerwca to koszt 2900zł. W piątce planuję się zmieścić za całość, a potem powtórzyć to na innej greckiej wyspie początkiem września. Może się uda... Jak nie dostanę bana za "niepolityczny" wpis, to chętnie wrócę i podsumuję moje wojaże w odpowiednim dziale.

Pozdrawiam wszystkich!

[Obrazek: d24490b4f6aea584f699fd55ba698ca0.jpg][Obrazek: 3862316b276cdfd4283dc355918b629d.jpg][Obrazek: 0f2b32f63ba4ef3bac94085955476460.jpg][Obrazek: 66d76ea0ee3f6f7a61353d49f2428ff8.jpg][Obrazek: 2f40031013a05bfa51e7435eb623007c.jpg][Obrazek: f63dbe90729a7486f53a5e5929394d1e.jpg][Obrazek: 5b77be4d1215acbaa1ecbbc6db4e6a61.jpg][Obrazek: f3c8623382f040f46f697c3765cfb12d.jpg][Obrazek: 80f7b102bf2c9dbf58be25d29e46de60.jpg]
Odpowiedz
tata - to normalne, że takie masz przemyślenia i masz do nich prawo. Ja też odnoszę wrażenie, że wskutek kilku czynników Bułgaria od paru lat idzie niezmiennie do góry jeśli chodzi o ceny. Prawda jest też taka, że każdy ma swoje upodobania jeśli chodzi o lokalizację, czy wymagania noclegowe. Tanio to już chyba było - trend jest zwyżkowy. Też w tamtym roku zastanawiałem się czy w tym będzie BG ale z pomocą przyszła Peterowa - oznajmiając, że będzie strajkować jeśli nie zmienimy destynacji. Po czym ( gdy już zabukowaliśmy wakacje w innym miejscu ) - spytała " a może pod koniec września skoczymy na parę dni na trekking do Riły ?" - się uśmiałem. Każdy ma swoje powody dla których jeździ do BG - mnie nie było stać kiedyś na inne wakacje, w innym miejscu - w słońcu, bez gotowania i parawanów. Dzieci pochłaniają masakryczne ilości lodów, pizz, coli, itd itd - raz w życiu byłem "ol inkluzif" w Turcji - nie powiem, fajnie ale milion ludzi na powierzchni pół hektara mnie przeraża. Znajomi, co zawsze do CRO śmigali - od dwóch lat jeżdżą do Albanii, bo CRO oszalała z cenami. Więc cenowo i logistycznie BG zawsze wygrywała, potem to już przechodzi albo zostaje. U nas pewnie pomogło w wyborze kierunku w tym roku - nieobecność młodego, 17 lat i powiedział dość; więc z mamą peter i dzidzią peter mogliśmy bez strachu o nasz portfel wybrać Sardynię

ale w góry i tak polecimy Smile

ps: powodzenia i zaglądaj , albo wstaw foto z grecji
ks. Tischner
„Prawdy są trzy: cała prawda, święta prawda i gówno prawda”
Odpowiedz
Peter, na razie kilka zdjęć "mroźnego" początku stycznia na Kanarach udało mi się wkleić powyżej. Z Grecji też na pewno coś wrzucę jak tylko wrócimy. Celem moim nie jest absolutnie nikogo odwodzić od wyjazdu do BG, to jeszcze (może nie długo, ale jeszcze) wolny kraj i każdy wybiera według swoich oczekiwań. Wrzuciłem tylko alternatywę, na którą ja byłem zamknięty przez kilka lat, uważając że jeżeli urlop bez ograniczeń i równocześnie bankructwa to tylko w BG. Błąd!
Znajomi byli końcem czerwca na 12 dni na Teneryfie, dwójka dzieci, a finansowo wydali tylko parę złotych więcej niż ja w BG w 3 osoby... Ale wiesz jak to jest, jedni lubią "nieco" koloryzować, inni zaniżą kwotę jaką wydali, lub "zapomną" o pewnych szczegółach. Przekonałem się na własnej skórze, dlatego pozwoliłem sobie opisać powyższe, bez ściemy i naciągania faktów. Pewnie gdyby ceny nie rosły w BG w takim tempie, to przez kilka następnych lat byłby to nadal mój jedyny kierunek wakacyjny, ale teraz mnie zmusili do szukania alternatywy i znalazłem ją. I to nie jedną! W każdym razie nie żałuję, jak to mówią: "Nie ma tego złego..." itd!

Jeszcze raz Wszystkich CIEPŁO pozdrawiam!
Tata
Odpowiedz
Witam
Czy z Białej, z okolic kompleksu Byala Vista możne przejść wybrzeżem na plażę Kara Dere?
Odpowiedz
Jaki neavy seal by pewnie poradził, ale tam jest niebezpiecznie bo z jednej strony klif (jest zerodowany i odrywają się kawałki skał), a z drugiej śliskie skały/głazy  Sad  Odradzam taką wycieczkę bez odpowiedniego sprzętu, a już w klapkach to igranie z gipsem w szpitalu, albo nie daj Boże...
Odpowiedz
Dzięki
Spodziewałam się, że będzie problem z przejściem.
Odpowiedz
Nie da się za nic plażą. Drogę zagradza "Nos" klifu.
Odpowiedz
O właśnie biały nos Wink i się nie da Tongue Chociaż kolega dał radę, ale raczej więcej wodą przepływał (w piance, płetwach, maska+rurka i z ubezpieczeniem z pontonu, morze było prawie bez fal) Stanowczo jednak odradzam taki wariant Cool
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości