Ocena wątku:
  • 8 głosów - średnia: 4.38
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Na bułgarskim szlaku jacky @ maryla od lat !

Zahaczył mnie kilka tygodni temu na priva tutejszy forumowicz, którego dane zamierzam ukryć.
Z pytaniami o bieżące ceny w BG.
Tudzież kiedy zamierzam jechać.
Z cenami nie jestem na bieżąco ale skoro z BG nie dobiegają fejki o hiperinflacji to udzieliłem pocieszenia.
Co zamiaru a raczej nie zamiaru wojowania po Bałkanie - odrzekłem, że jest to temat zawieszony raczej w próżni a na tapecie jest wygodnictwo i kalkulacja ekonomiczna lotów za piramidy.
Konkretnie do Marsa Alam w Egiptowie.
Zapadło zatem pytanie - jakie jest uzasadnienie owej destynacji.
Na pewno nie odpiszę w jednym poście - bo to jest długaśny temat.
Zastanawiam się czy jest sens pisania - kontynuacji w tym wątku - czy raczej otworzyć nowy ?
Może Szanowni Moderatorzy coś podsuną ?  

to przyjemne żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi....Big Grin
Odpowiedz
Jacky, moja sugestia jest taka żebyś założył wątek w dziale "Jeśli nie Bułgaria i Bałkany to..."
Dział jest tak pojemny, że Twoje opisy podróży do Egiptu znajdą właściwe miejsce.
Pozdro!
Odpowiedz
Dokładnie - tam nawet Edżypt się zmieści


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
ks. Tischner
„Prawdy są trzy: cała prawda, święta prawda i gówno prawda”
Odpowiedz
Hmmm...
Nie odważyłem się ruszyć tematyki egipskiej...
Ponieważ sporo jest w necie.
Być może cuś skreślę.
Ale to w wolnej chwili i wedle zapotrzebowania.
Natomiast urodził się w moim umyśle a przy sprzeciwie maryli.
Projekt.
Kuracji w sanatorium z sieci SBR czyli naszego odpowiednika NFZ.
Miejsce już wybrałem.
Ale informacji i opinii niewiele udało mi się zebrać.
Ktoś ? cuś ?  
to przyjemne żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi....Big Grin
Odpowiedz

Na myśl o sanatorium w BG wpadłem ponad 10 lat temu.
Wielokroć bywałem w tym kraju, służbowo i prywatnie.
Podczas pobytu nad Czarnym Morzem gospodarz kwatery opowiedział nam o swojej kuracji w sanatorium w Pavel Banya.
Zajrzeliśmy tam rok później, trochę nagiąłem trasę dojazdu.
Obejrzeliśmy cały obiekt włącznie z basenem krytym z wodą termalną.
Ówczesna aktywność zawodowa kazała mi schować myśli w ogóle o sanatorium na jakieś 7 lat.
Wróciłem do tematu jakieś 3 lata temu.
Długo studiowałem stronę sanatoryjną tamtejszego odpowiednika naszego NFZ.
Uwagę zwróciła cena pełnopłatnego pobytu.
Ceny na poziomie 60 - 80 % naszych krajowych, zależne od standardu zakwaterowania.
2 miesiące temu wytypowałem 6 obiektów w tym jedno sanatorium byłe wojskowe.
Wysłałem zapytania mejlowe.
Odpowiedziało tylko jedno ale akurat to, które mnie najbardziej interesowało.
Obiecali przysłać rezerwację na wrzesień ale dopiero po 1 lipca.
Przypomniałem się.
W trakcie detalicznej korespondencji podali cenę.
Mocno wysoką.
Pomyślałem, że być może jest to cena za dwie osoby.
Była bowiem na poziomie ca 250 % ceny taryfowej ze strony netowej dla tubylców.
Niestety, odpowiedź sprowadziła mnie na ziemię.
Dla obcokrajowców mają podwyższone stawki.
Ten kraj jeszcze nie wyszedł z okowów socjalizmu a wlazł do UE.
Rzecz jasna, zrezygnowałem życząc im powodzenia w byznesie.
to przyjemne żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi....Big Grin
Odpowiedz
Niewem panie Jacku czego pan sobie glowe zawraca z jakimsz Bulgarskim NFZ?
Po prosto trzeba tam pojechać, zakwaterować sie w sanatorium lub w priwatnej kwaterze i tam chodzić tylko na procedury.
Ma pan racja- doputy nie umrze ostatni komunista nic sie nie zmieny Smile
"In vino veritas, in aqua sanitas"
Odpowiedz

Moje winiarskie wspomnienia skojarzone z BG.
Był rok 1980 gdy kolejowe cysterny kolei BDŻ straciły homologację do jazdy po europejskich torach.
A bardzo dużo wtedy importowaliśmy win luzem dostarczanych do zakładów CPWI ( Centrala Win Importowanych ) gdzie były chrzczone i butelkowane.
Eksporterem był Vinprom a importerem Agros.
I pewnego dnia padł blady strach.
Bułgarzy poinformowali, że nie mogą już wozić więc jeśli strona polska chce kupić to niech sobie sama przyjedzie i zabierze.
A na rynku transportowym pusto, żadnej szansy na znalezienie wolnych cystern kolejowych.
Zupełnie przypadkiem - pracowałem wtedy w nieistniejącej już firmie spedycji międzynarodowej C.Hartwig Katowice - wpadłem na pewien pomysł który bardzo szybko zaowocował.

Ciąg dalszy w kolejnych odcinkach.
to przyjemne żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi....Big Grin
Odpowiedz

Otóż w dziale w którym pracowałem a nawet w pokoju w którym miałem swoje miejsce pracy sąsiadowałem z koleżanką, która sprowadzała z zagranicy cysterny kolejowe pod przewozy ładunków polskiego handlu zagranicznego, głównie chemii przemysłowej.
Pewnego dnia przypadkiem usłyszałem, jak rozmawiała z pracownikami Ciech Warszawa o cysternach kolejowych zakupionych przez Zachem Bydgoszcz pod eksport produktu o nazwie epichlorhydryna.
Było tych cystern wysokotonażowych prawie 60 sztuk i zostały własnie sprowadzone z fabryki wagonów do Bydgoszczy.
Problem polegał na tym, że w Bydgoszczy budowa zakładu mającego produkować EPI opóźniła się ponad 2 - 3 lata i sprowadzone cysterny miały się paść na bocznicy kolejowej.
Szybko do szefa z propozycją a raczej najpierw pomysłem wydzierżawienia tychże cystern pod import wina z BG.
Bardzo szybka konsultacja, czy przedmiotowe cysterny nadają się do przewozu spożywki.
Odpowiedź była pozytywna bo były to cysterny nówki fabryczne nie skażone żadną chemią.
Bardzo konkretne negocjacje z Zachemem i ustalenie stawek najmu.
Już po kilkunastu dniach pierwsze cysterny dotarły do BG pod nalew wina.
Bułgarzy byli zszokowani, bo sami szukali cystern rynku pod spożywkę i nie znaleźli.
A ja - wkrótce zostałem nagrodzony o czym w kolejnym odcinku.




W chwili obecnej zawiesiłem kontakty z SBRem ale obserwuję co się dzieje u nich na rynku - choćby tzw. cenniki na bieżący rok.
Z uwagi na COVID nie podjąłbym ryzyka jazdy ale w przyszłym roku kto wie ?
Na razie rozpocząłem procedurę wystawiania wniosku przez lekarza rodzinnego z opcją skorzystania z kuracji tzw. transgranicznej czyli w krajach UE.
Wersję kuracji z zakwaterowaniem w pensjonacie i wykupieniem procedur też mam rozpracowaną.
Ponoć nie jestem rzadkim okazem ale z pozyskanych wieści sporo kuracjuszy z UE korzysta z rehabilitacji w BG, tyle, że nie ma grup kontaktowych i naciskowych.
Będę informować o przebiegu operacji, nawet gdyby pacjent miał opuścić ten ziemski dół.

to przyjemne żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi....Big Grin
Odpowiedz

Jakieś niespełna dwa miesiące po uruchomieniu transportów wg mojej koncepcji zostałem zaproszony przez importera ( czyli Agros Warszawa ) do udziału w delegacji służbowej do BG.
Cele były daw:
1. dopracowanie obsługi spedycyjnej transportów ( moja działka )
2. odbiór poszczególnych partii win zakupionych przez Agros pod kątem ich jakości ( działka Agrosu ).
Agros reprezentowała pani będącą kiperką, teraz nawet imienia już nie pamiętam oraz pani handlowiec prowadząca kontraktację.
Po przylocie do Sofii następnego dnia zostaliśmy zawiezieni do jednego z zakładów winiarskich pod Sofią.
Po lekkim posiłku następowała handlowa degustacja win.
Pani kiperka zastrzegła na początku, że będzie co najmniej kilkanaście próbek i byśmy z każdej zaserwowane lampki wina pili jedynie tyle co łyżeczkę herbacianą a nawet i mniej.
Po każdej próbce wina - każde z nich przestawiało partię od 100 do 400 to - pani kiperka uczyła nas oceny wina, jego smaku a przede wszystkim aromatu, klarowności i tak dalej.
Niewiele z tego już pamiętam ale zapamiętałem, że ta pierwsza degustacja była na miesiąc przed wprowadzeniem stanu wojennego w Polsce.
Przy drugiej partii - próbce - zapytała się co zwróciło naszą uwagę jako aromat.
Powróciliśmy do kieliszków - i nic.
Przecież to wino czuć naftą.
Ponownie wąchamy i tak było.
Ta partia wina została odrzucona.
Przez kolejne trzy dni jeździliśmy po zakładach winiarskich Vinpromu.
Po każdym seansie degustacyjnym dostawaliśmy do hotelu po reklamówce z winami i koniakami.
Właściwa konsumpcja odbywała się dopiero wieczorem w hotelu.
Acha - oprócz mnie był jeszcze dyrektor zakładu transportu kolejowego z Zachemu.

cdn
to przyjemne żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi....Big Grin
Odpowiedz
Jacek już troszkę czasu mięło czekamy na ciąg dalszy.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości