Ocena wątku:
  • 8 głosów - średnia: 4.38
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Na bułgarskim szlaku jacky @ maryla od lat !
Czekamy

Wysłane z mojego EML-L29 przy użyciu Tapatalka
Odpowiedz
Trochę "kurwaświrus" mnie uśpił. Wkrótce powrócę skoro są czytelnicy.
to przyjemne żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi....Big Grin
Odpowiedz
Smile
----------------------------------------------------------------------------
BL Wink  2006 ,2008 ,2011 ,2016 ,2018 ,2019 ,2021 ,2022 ,2023 ...
Odpowiedz
Hello Jacky  Smile

Nic widzę nie straciłeś ze swojej krasomówczości  Smile Smile

Ja też czekam na cdn tej opowieści o bułgarskich winach  Smile Smile

Pozdrawiam,

PAP
Odpowiedz

Spłonąłem ze wstydu nie realizując ciągu dalszego swej opowieści.
Solennie obiecuję - wkrótce powrócę.

to przyjemne żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi....Big Grin
Odpowiedz

I stało się, jestem od tygodnia w BG.
Po pięcioletniej przerwie.
Konkretnie w Obzor.
Wyjeżdżałem z kraju w poniedziałek 16.08 - z telegazety dowiedziałem się o wzroście covidowym w BG do 1000 luda na dzień.
Przedwczoraj było 1890 a dzisiaj 1600. ( małe zaokrąglenia )
Rejon Burgas czerwoną strefą ale chodząc po ulicach, plaży - nie czuje się tego.
Jeśli pogróżki Pana Demi nie pogorszą sytuacji to zamierzam tutaj bawić gdzieś do 5 - 7 września.
Ciepełko ulubione, choć accuweatherowy radar zwiastuje, że na wieczór zagości burza.
Codziennie odwiedzamy kolejne restauracyjki alebo bary.
Smakowo nadal najlepsze żarełko w birari pri Toszko.
Generalnie widzę sporo zmian na lepsze, choćby bardziej markowe lodziarnie.
Z ulic zniknęły stare samary - brylują kilkunastoletnie autka z Germanii.
Mniej turystów z zagranicy, przynajmniej tak mi się zwiduje.
W moim pensjonacie ( rodzinnym - 14 izb ) niedawno wyjechała blacha z Mołdawii a wczoraj z Ukrainy.
c.d.n.


to przyjemne żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi....Big Grin
Odpowiedz
Ja na ten deszcz czekałam od 6 lipca. Nareszcie mogę swobodnie oddychać, bo kurz mnie już dobijał.
Odpowiedz

BG samochodem.

Resume z wyprawy 2021

Trzeba wreszcie wziąć i podsumować.
Przyobiecałem a to dla mnie święta rzecz.

Były dwa główne cele dla których zdecydowałem się ruszyć do BG po 5 letniej przerwie.
Jeden z nich, który miał być głównym – nie został zrealizowany.
Był to projekt tygodniowej kuracji w bułgarskim sanatorium, gdyby ten test został oceniony pozytywnie to w przyszłym roku wyruszylibyśmy tam na pełną 3-tygodniową kurację.
10 dni przed rozpoczęciem testu miałem potwierdzić mejlowo uruchomioną rezerwację w tamtejszym funduszu zdrowia.
Będąc już w BG wysłałem mejla wnioskując o potwierdzenie ulokowania nas w przyobiecanym studio z własną a samodzielną łazienką oraz jeszcze kilka takich tam indywidualnych zgłoszeń.
Niestety – odpowiedzi nie otrzymałem więc rezerwacji nie potwierdziłem.
Nie smutasiłem się ponieważ akuratnie pogoda w Obzor była wręcz zniewalająca.
Równocześnie obserwowałem rozwój wydarzeń u tamtejszego Pana Demi a była na wybrzeżu czerwona strefa. Być może wystraszyli się, że przywieziemy im do Bankja covidowe zaprawki znad morza ?
Jedźmy dalej.
Wrażenia z trasy i pobytu.
Przybyło bardzo dużo lepszych autek. Poznikały resztki ład, zaporożców i innych czterokołowców z czasów ludowej demokracji.
Tak samo TIRów, na wjeździe przez Calafat przed mostem dla mnie astronomiczna kolejka ciężarówek a już po drugiej stronie w Vidin – niewyobrażalne pociągi TIRów. A przed oczyma miałem małe grupki ciężarówek przemieszczających się przez ten most gdy 6 lat temu jechaliśmy do TR.
Aczkolwiek wręcz błyskawicznie obsłużono nas na moście włącznie z zakupem BG vinietki.
Z tego względu spoglądając na witrynkę rumuńskiej straży granicznej – podsuniętą przez Marka ( dzięki ) – obserwowałem natężenie na przejściach granicznych przez wszystkie dni tygodnia – podjąłem decyzję powrotu przez Ruse/Giurgiu i to zaraz po natężeniu weekendowym.
Pominąłem korki i zatory na obwodnicy Bukaresztu i przyjrzałem się dokładniej w którym miejscu wbić się na autostradę przed Pitesti.
Na nocleg dotarliśmy na zamówioną miejscówkę w pensjonacie Alis w Calimanesti – Caciulata po drodze konsumując smakowitą obiado-kolację na popasie. Zresztą kolejny raz w tej samej knajpce. Zaskoczeniem była możliwość zapłaty kartą.
W pensjonacie szybko się rozlokowaliśmy i od razu z reklamacją do recepcji – dlaczego w pokoju nie ma czajnika ?
Przesympatyczny recepcjonista zaprowadził nas do jadalni ( rankiem było tam śniadanko w rodzaju bufetu szwedzkiego ) a tam do naszej dyspozycji cała kuchnia. Skorzystaliśmy konsumując kolacyjkę oraz krople rozweselająco – luzujące a docelowo usypiające.
Trasa przez Karpaty następnego dnia to lokowanie się między TIRami. I nie żałowałem tego, ponieważ gnali 80-tką tam gdzie w wioskach były ograniczenia do 50. Przed sobą miałem zająca a tylko dwa razy wyprzedziły mnie ciężarówki. Cóż, znają tą trasę na pamięć i wiedzą, gdzie i kiedy wykonać jaki manewr.
Jeszcze przed granicą BG/RO – w Car Kalojan – w lokalnym sklepiku pozbyłem się resztek levów.
Zresztą – wtedy, w Car Kalojan zaczęliśmy głośno wyrażać myśl, że być może jest to nasze pożegnanie z Bułgarią a zarazem i Bałkanem.
Analogicznie przed granicą RO/HU – wydaliśmy w sklepiku całą gotówkę. Poszły na zakup lokalnych trunków, kiełbas i serów.
Na nocleg dotarliśmy już w zapadającym zmroku do Bogacs. Byliśmy już zbyt zmęczeni aby pójść na kolejną sesję do tamtejszych piwniczek winnych. Pozostawiliśmy to sobie na następny wieczór, gdyż podjęliśmy decyzję o dodatkowym noclegu.
C.D.N.


to przyjemne żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi....Big Grin
Odpowiedz
Czekamy
Odpowiedz

Upłynęło 15 miesięcy od ostatniego wpisu.
Fakt , katastrofalne zaniedbania.
Ale my znów na bałkańskim szlaku, kto wie czy nie już pożegnlnym...
Dziś dojechaliśmy w pierwszym etapie noclegowym do Sarospatak, jutro ciąg dalszy...
czy są chętni kolejnych odcinków zapisków podróżnych...
PS - dzisiaj tuż przed Barwinkiem na lokalnej tankszteli - 95 benzynka po 6,78 za literek...
a do granicy poniżej 7,00 zeta...
Maryla mnie się pytała o wyjaśnienie ...
Padłem...


to przyjemne żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi....Big Grin
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości