(04.06.2025 20:30:00)coffe napisał(a): Ciekawe jak to się przełoży na życie... jeszcze nie słyszałem (no może poza Chorwacją ale tam zawsze była odklejka z cenami) żeby jakiś kraj był zadowolony z przyjęcia euro.
A co to za nowa kategoria "zadowolony kraj"?
Kto to jest kraj?
Konsumenci muszą zmienić przyzwyczajenia i nauczyć się nowych cen, co drogie co tanie itp. Dla nich to mniejsza lub większa niewygoda, ale czy to jest "niezadowolony kraj"?
Realne badania pokazują że mityczna "eurodrożyzna" dokłada 0,25-0,5% do inflacji w pierwszym okresie, a potem już nie ma takiego zjawiska.
Przedsiębiorcy, zwłaszcza prowadzący wymianę międzynarodową zyskują.
Kto naprawdę traci? Banki, które mają quasimonopolistyczną pozycję na małym lokalnym rynku.
Zwłaszcza w krótkiej perspektywie, bo w dłuższej mają szansę na ekspansję za granicą.
A banki mają powód i mają środki by opinię urabiać...
No bo kto się przejmuje tym, że EBC pilnując by nie emitowano pustego pieniądza tak naprawdę robi krajowi przysługę?
To przecież "dyktat Brukseli"