Ocena wątku:
  • 8 głosów - średnia: 4.38
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Na bułgarskim szlaku jacky @ maryla od lat !
(30.07.2015 10:07:54)nunatak2 napisał(a): mi to nie przeszkadza Wink i tak czytam jednym tchem. Pewnie część czytałam jeszcze na com, ale to było już dawno Wink

w tamtych starych czasach to były jeno suche szkice w ramach dzienników z podróży....

zostały one poddane literackiej obróbce...

no to jadziem dalej Panie Zielonka...



...



Tu uprzedzę fakty, choć dopiero później otrzymaliśmy „prospekt reklamowy” sanatorium – listek papieru z trzema fotkami na krzyż. Prospekt prezentuje możliwości kuracyjne: oto recepcja, w niej rozpostarty w fotelu pan dyrektor, dalej rzut perspektywiczny na okolicę miasteczka i wreszcie fotka przedstawiające wyposażenie łazienki w apartamencie. Zachowałem na pamiątkę.
Docieramy tam po chwili, ludzie masowo wysypują się z budynku, dokąd ewakuowali się na czas nawałnicy, i z troską oglądają swoje autka. Już same korytarze robią wrażenie, lecz nikt nie proponuje nam zwiedzania, więc wierzyć musimy na słowo (i na widok fotek z prospektu), że się nie natniemy.
Przypuszczam, że apartamenty zaprojektowano i wykonano z myślą o VIP-ach z okresu po erze Teosia Żiwkowa (dla niewtajemniczonych – jest to nieżyjący już odpowiednik naszego Eda Gierka).
Zagadujemy do jakiegoś kuracjusza, który po chwili konwersacji zaczyna oprowadzać nas po obiekcie. Docieramy do krytego basenu termalnego, pełniącego funkcję przywracania ludzi do zdrowia, nie specjalnie rozumianą przez nas na przykładzie węgierskich term. Stawiamy raczej na funkcję rekreacyjną, która też ma swój przyczynek do uzdrawiania. Temperatura wody w termie jest przez nas bardzo lubiana, 36 stopni, lecz wszystkie otwory okienne na basenie są zamknięte, więc panuje tam solidny zaduch.
Przez największy zbiór szyb w ścianie widać znajdujący się na zewnątrz, na tyłach budynku, niedokończony (a na pewno nie używany) basen zewnętrzny. Szkoda - byłby fajnym moczydłem, jak u Madziarów. Dlaczego jest nieczynny, nikt nie potrafi nam wytłumaczyć.
W pobliskim punkcie medycznym studiujemy tabelę odpłatności za korzystanie z basenu. Stawka może niewysoka, tyle że... per godzina, no i trzeba pierwej skorzystać z odpłatnej konsultacji medycznej.
Wracamy do recepcji i pytamy o ceny zakwaterowania w sanatorium.
Są pokoje-apartamenty, a jakże, jednakże teraz zajęte, zaś cena oscyluje pomiędzy 35 a 40 lewa za dwójkę z całodniowym wyżywieniem (sic!) - ale zaraz, nie wiemy z jakim... Cóż. Zabieramy ofiarowany nam mikroprospekcik i wychodzimy.
Przy wyjściu korzystam jeszcze z bankomatu, zasilając portfelik lokalnymi banknotami.
Na koniec robimy sobie małą rundkę po uliczkach Pawel Banja w poszukiwaniu prywatnych kwater. Znajdujemy kilka - są mniej więcej na poziomie, na jakim znajdowaliśmy podobne obiekty przed 8-10 laty na wybrzeżu, na przykład w Czarnomorcu.
Może gdyby były wolne miejsca, to byśmy się zatrzymali, ale akurat jeszcze się nie zwolniły - przecież dla Bułgarów wakacje jeszcze trwają (do połowy września).
Obiecując sobie powrót do Paweł Banja w bliskiej (choć nieokreślonej) przyszłości wyjeżdżamy w szeroki kraj.
(Tu uwaga: po powrocie do domu przewertowałem sobie w necie pliki informacji o tej mieścinie; otóż jej wtórny rozwój współfinansowany jest teraz przez Unię Europejską oraz kapitał prywatny - przyszłość zapowiada się więc interesująco; pewne objawy tej świetlanej przyszłości już widać w postaci licznych budów i „wykończeniówek”.)
to przyjemne żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi....Big Grin
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
odcinek drugi... - przez jacky6 - 17.05.2015 20:04:21
odcinek trzeci... - przez jacky6 - 18.05.2015 21:09:52
odcinek czwarty... - przez jacky6 - 19.05.2015 18:19:49
odcinek piąty... - przez jacky6 - 20.05.2015 20:02:40
odcinek siódmy.. - przez jacky6 - 22.05.2015 22:36:52
RE: Czernomorec, Obzor czy Łozeniec by jacky & maryla ...... - przez jacky6 - 30.07.2015 13:49:13
Obzor by jacky & maryla ...... - przez jacky6 - 24.09.2015 22:33:40

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości