01.07.2026 20:59:43
W 2002 rozpoczęła się nasza przygoda z Bułgarią ( Obzor)- po ulokowaniu się w hotelu Horyzont poszliśmy na plażę. Nasze kroki skierowały się na plażę w kierunku Białej. Wtedy jeszcze nie było po tej stronie plaży żadnego hotelu. Idąc brzegiem morza i będąc pod urokiem chwili nie zauważyliśmy mazutu. Dopiero jak wracaliśmy w drugą stronę okazalo się, że stopy pod spodem są całe czarne, a spodenki z tyłu całe w kropkach. Już myślałam, że spodenki do wyrzucenia, ale udało to się wyprać. Poszliśmy do sklepu koło bazarku, pani sprzedała nam mydło od plam. Kropki się wyprawy, spodenki uratowane. Na drugi dzień poszliśmy plaża w prawo koło hotelu Helios, ale tam brzeg morza był czysty bez mazutu. Drugi raz z mazutem zetknęliśmy się na wyspie Kos. Zapuściliśmy się plaża do terenów wojskowych. A tam cały brzeg pokryty był olejem opałowym.

