myszabe i ventosa, tak szybko zleciało! Jeszcze jutro i w piątek z rana powrót. Dzisiaj lekki plażing przy czerwonych flagach na Harmani. Obiad w Barakudzie, która uzyskała miano knajpki roku. Takiej różnorodności potraw, tak smacznych i efektownie podanych nie widzieliśmy w innych lokalach. No jescze kwestia ceny - dzisiaj rozkoszowałem sie Agneszku po georgiewsku z ryżem a raczej jakąś kaszą, warzywkami. Porcja 600 g za 10,40 lv.
Już snujemy plany na przyszły rok - Sozopol ok. 5 dni, Sinemorec ok. 7 dni i jakiś Tour de Balkany ok. 10 dni.
Żona zakuping a ja buszuję wreszcie na forum z butelką/-ami Zagorki Retro w dłoni. Niedługo przyjdzie Zagorkę zamienić na Perełkę a że jedno piwko godne drugiego to i zamiana będzie bezbolesna!
Mam lekki problem z lewym uchem gdyż dostało się tam trochę wody morskiej i trochę pobolewa. Macie jakieś pomysły jak temu zaradzić? Tylko nie takie, że Rakija i będzie po bólu!
Już snujemy plany na przyszły rok - Sozopol ok. 5 dni, Sinemorec ok. 7 dni i jakiś Tour de Balkany ok. 10 dni.
Żona zakuping a ja buszuję wreszcie na forum z butelką/-ami Zagorki Retro w dłoni. Niedługo przyjdzie Zagorkę zamienić na Perełkę a że jedno piwko godne drugiego to i zamiana będzie bezbolesna!
Mam lekki problem z lewym uchem gdyż dostało się tam trochę wody morskiej i trochę pobolewa. Macie jakieś pomysły jak temu zaradzić? Tylko nie takie, że Rakija i będzie po bólu!

