05.08.2015 18:26:16
Jacky, miałem to samo w Sozo, dzisiaj na tradycyjne bułgarskie śniadanie wylosowałem Pileszka zupa. Okazała się mieszanką kilku nieudanych eksperymentów kucharza bistro Mag Dak przy wejściu na Harmani. W środku zacny kawałek suchego mięsa i brunatnozielona ciecz o nieokreślonym smaku. Musiałem zadowolić się szopską na wynos ( tu chyba nie można nic spieprzyć) i zupką chmielową.


