Z podstawówki pamiętam, jak na przerwie przetestowaliśmy działanie gaśnicy. Teraz już chyba takich nie robią, ale wtedy była z takim przebijakiem (?) wciskanym od góry.
Gdy spadła po schodach okazało się, że świetnie działa i ma sporo piany.
Innym razem kumpel przygotował projekt zaciemnienia szkoły
Wsadził do kontaktu kondensator, co spowodowało wywalenie bezpieczników. Niestety w momencie jak z kontaktu błysnęło, z sekretariatu wyszła dyrektorka...
Ps. co do "Świniarni" to dawno tam nie byłem, ale jakiś czas temu słyszałem że zlikwidowali i jest tam jakiś sklep. Ale zaznaczam, że nie wiem czy to na pewno prawda, czy plotki.
Gdy spadła po schodach okazało się, że świetnie działa i ma sporo piany.
Innym razem kumpel przygotował projekt zaciemnienia szkoły

Wsadził do kontaktu kondensator, co spowodowało wywalenie bezpieczników. Niestety w momencie jak z kontaktu błysnęło, z sekretariatu wyszła dyrektorka...
Ps. co do "Świniarni" to dawno tam nie byłem, ale jakiś czas temu słyszałem że zlikwidowali i jest tam jakiś sklep. Ale zaznaczam, że nie wiem czy to na pewno prawda, czy plotki.

