Ja jestem z Krakowa i sie nie zgodze. Co prawda kuraka z ribarskiej nie jadlem ale z rynku i innego punktu. Mowiac Krakow to gdzie? Bo byle osiedle jest wieksze niz to zadupie morza czarnego.
PS. Bulgarskiego kuraka probowalem jedynie z powodu tego co mozna spotkac w lokalach gastronomicznych w tej miejscowosci. Byc moze sam jestem sobie winien ale chcialem przetestowac lokale wychwalane w 'polskim' necie. Z uwagi na powyzsze ponioslem pasmo gastronomicznych porazek. Jako organizator od x lat wypadow wakacyjnych w przeszlosci (rowniez w BG ).
Po doswiadczeniach z serwisami w pseudo restauracjach w Obzorze chyba bylem nim ostatni raz. Nawet jesli nie to na pewno nim nie bede bo ciezko byloby spojrzec w oczy uczestnikom wypadu po takiej wtopie.
PS. Wiele osob idealizuje sobie pobyt w BG ja opisuje rzeczywistosc, tak aby ktos nie czul sie oszukany.
jeszcze jedno spostrzezenie nie wiem jakie Wy macie spostrzenia co do serwisu w restauracjach w Obzor , ale chyba oderwali ich od miotly na drodze do wysypiska albo prosto z ichniejszego posredniaka. Dwa metru mulu pod dnem.
PS. Bulgarskiego kuraka probowalem jedynie z powodu tego co mozna spotkac w lokalach gastronomicznych w tej miejscowosci. Byc moze sam jestem sobie winien ale chcialem przetestowac lokale wychwalane w 'polskim' necie. Z uwagi na powyzsze ponioslem pasmo gastronomicznych porazek. Jako organizator od x lat wypadow wakacyjnych w przeszlosci (rowniez w BG ).
Po doswiadczeniach z serwisami w pseudo restauracjach w Obzorze chyba bylem nim ostatni raz. Nawet jesli nie to na pewno nim nie bede bo ciezko byloby spojrzec w oczy uczestnikom wypadu po takiej wtopie.
PS. Wiele osob idealizuje sobie pobyt w BG ja opisuje rzeczywistosc, tak aby ktos nie czul sie oszukany.
jeszcze jedno spostrzezenie nie wiem jakie Wy macie spostrzenia co do serwisu w restauracjach w Obzor , ale chyba oderwali ich od miotly na drodze do wysypiska albo prosto z ichniejszego posredniaka. Dwa metru mulu pod dnem.

