24.08.2015 07:07:17
Mój mąż wkurzony na maksa,ani nie myśli o rozpaleniu grila. Za to A.. staje na wysokości zadania,bo dziś mało zjadł,a nie lubi wydawać w restauracjach ,no po co. Zresztą oglądając nasze zakupy stwierdził,że takie fajne rzeczy tu mamy... W jednej chwili rozpala grila podlewajac go paliwem do motorówki naszego sąsiada. Z apartamentu wypada mój syn i mówi Mamo ty widziałaś ,co robi Pan A??? Jesteśmy w szoku. Mój mąż mówi,że takiego grila to nikt jadł nie będzie. Postanawia on zająć się tym tematem.A..twierdzi,że szkoda wyrzucać węgiel jak tak ładnie się pali...

